Ks. Shuba: naród polski i ukraiński łączy Matka Boża Jasnogórska, a także wielka pomoc, którą Polacy ofiarują stronie ukraińskiej
Na Jasnej Górze trwa pielgrzymka duchowieństwa i wiernych Kościoła greckokatolickiego. Modlono się o pokój i nawrócenie Rosji, a w kazaniu bp Mariusz Dmyterko nawiązał do bolesnej historii Polski i Ukrainy. Ważne, by przebaczyć i prosić o przebaczenie - podkreślił. Ks. Volodymyr Shuba, administrator parafii greckokatolickiej pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Częstochowie zaznaczył, że mimo różnic jest coś, co łączy naród polski i ukraiński: Matka Boża Jasnogórska, a także wielka pomoc, którą Polacy od początku wybuchu wojny ofiarują stronie ukraińskiej.
- Przychodzimy do Matki Bożej prosić o zakończenie wojny na Ukrainie, ale także o pokój wszędzie, gdzie trwają konflikty zbrojne, ponieważ każda wojna jest wielkim złem i wszędzie giną ludzie. Na Ukrainie doświadczamy nie tylko ataku na miejsca militarne, ale też na szkoły i kościoły. Wróg niszczy świątynie widzialne i niewidzialne, jaką jest każda ludzka osoba od dziecka do podeszłego wieku. Wróg nie może zwyciężyć - mówił w kazaniu podczas mszy w jasnogórskiej bazylice bp Mariusz Dmyterko, biskup pomocniczy eparchii (diecezji) wrocławsko-koszalińskiej.
Bp Dmyterko podkreślił, że celem pielgrzymki jest też ożywienie wiary. Podał, że we Wrocławiu mieszka 150 tys. Ukraińców, a na mszę do tamtejszej greckokatolickiej katedry przychodzi tylko tysiąc osób.
Bp Dmyterko: prosimy także o nawrócenie dla Rosji, która męczy nasz naród już piąty rok
- Gdzie w narodzie jest wiara? Pragniemy wiary i nawrócenia. Ale prosimy także o nawrócenie dla Rosji, która męczy nasz naród już piąty rok. Prosimy o opamiętanie - zaapelował.
Bp Dmyterko powiedział także, że nie można zapomnieć o bolesnej historii Polski i Ukrainy, ale ważne, by przebaczyć, prosić o przebaczenie, szukać jedności i wspólnej przestrzeni pojednania. Zaznaczył, że oba narody łączy cześć do Matki Bożej, wspólne dziedzictwo chrztu oraz to, że uroczystości milenijne chrztu Rusi Kijowskiej odbywały się na Jasnej Górze - i odtąd grekokatolicy regularnie tu pielgrzymują.
1000-lecie chrztu Rusi Kijowskiej przypadło w 1988 r., w czasie kiedy Kościół greckokatolicki na sowieckiej wówczas Ukrainie musiał działać w ukryciu. Uroczystości milenijne Kościoła greckokatolickiego dla całej Europy Centralnej i Wschodniej, w tym też dla Ukrainy, zorganizowano na Jasnej Górze - w obecności biskupów greckokatolickich z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, a także biskupów obrządku łacińskiego, przedstawicieli Episkopatu Polski. Rok później w Częstochowie wyświęcony został pierwszy powojenny biskup przemyski obrządku bizantyjsko-ukraińskiego abp Jan Martyniak, były metropolita przemysko-warszawski.
Z prośbą o nawrócenie ludzkich serc i sumień, o pokój na świecie i zakończenie wojny na Ukrainie - na #JasnaGóra trwa Pielgrzymka duchowieństwa i wiernych Kościoła greckokatolickiego. Jest także czasem wdzięczności za pomoc jaką Polacy od czasu wybuchu wojny przekazują Ukrainie. pic.twitter.com/WCYZPsGX5h
— JasnaGoraNews (@JasnaGoraNews) June 20, 2026
Na Jasnej Górze w kaplicy św. Jana Pawła II co tydzień odprawiana jest msza dla ukraińskiej wspólnoty. - Taka potrzeba zrodziła się, gdy wybuchła wojna na Ukrainie. Jest wiele osób, które szukają duchowej pomocy w języku ukraińskim - powiedział podczas pielgrzymki ks. Volodymyr Shuba, administrator parafii greckokatolickiej pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Częstochowie. Zdaniem kapłana mimo różnic jest coś, co łączy naród polski i ukraiński: Matka Boża Jasnogórska, a także wielka pomoc, którą Polacy od początku wybuchu wojny ofiarują stronie ukraińskiej.
Po mszy w bazylice jasnogórskiej pielgrzymki przeszli do Kaplicy Cudownego Obrazu na modlitwę akatystem w intencji pokoju w Ukrainie. Akatyst to wywodząca się z tradycji chrześcijańskich Kościołów wschodnich śpiewana modlitwa w formie hymnu. (PAP)
th/ miś/gn/