Kultowe ciastko patronem ronda w Płońsku
Płońscy radni podjęli uchwałę, by jednemu z rond w mieście nadać nazwę ciastka Delicja. W mieście znajduje się fabryka, która od lat 70. XX wieku produkuje właśnie te ciastka.
Nową nazwę będzie nosiło rondu u zbiegu ulic Żołnierzy Wyklętych, drogi prowadzącej do targowiska miejskiego - tzw. Manhattanu - i centrum handlowego. Inicjatorem była firma Mondelez - obecny producent ciastek Delicji, które wytwarzane są tylko w fabryce w Płońsku.
Radni byli praktycznie jednogłośni - 20 poparło ten pomysł, tylko jedna osoba zagłosowała przeciw.
Przewodniczący rady Płońska Arkadiusz Barański (Porozumienie Samorządowe Ziemi Płońskiej) podkreślił, że nieopodal znajduje się również osiedle, zwane „Wedlowskim”, więc nazwa pasowałaby do okolicy.
Na obradach obecna była również przedstawicielka fabryki - kierownik ds. personalnych firmy Mondelez Anna Wankiewicz, która zaznaczyła, że firmie zależy na tej nazwie, tym bardziej, że w tym roku obchodzić będą 50-lecie działalności fabryki w Płońsku. Przypomniała, że inne fabryki, które pracują dla firmy, takie ronda mają - na przykład w Opawie jest Rondo „Oreo”, w Skarbimierzu - ulica Czekoladowa.
Radna Ewa Sokólska (Porozumienie Samorządowe Ziemi Płońskiej) zaznaczyła, że Delicje od wielu, wielu lat kojarzą się z Płońskiem w całej Polsce. - Kto podróżuje, to także znajdzie te produkty w sklepach w różnych krajach europejskich. Także pracownicy mogą z dumą przejeżdżać przez to rondo - dodała.
Odniosła się też do wątpliwości związanych z kontrastem co do nazwy ulicy dochodzącej do ronda - Żołnierzy Wyklętych.
- W zasadach urbanistyczno-planistycznych nie jest obowiązkiem, aby nazwa ronda była kompatybilna z nazwą ulic przyległych, chyba że dany obszar miasta ma wszystkie ulice związane na przykład tematycznie z bohaterami miejscowej historii itd. Natomiast w tym przypadku to się nie dzieje, dlatego w mojej ocenie nie przeszkadza to w żadnej mierze, aby to rondo mogło być Rondem Delicji - powiedziała radna.
Bożena Dzitowska (KO) przekazała, że ma wątpliwości do lokalizacji ronda. Zaznaczyła, że blisko fabryki jest już rondo - Rondo Pokoju i najlepszym, według niej, rozwiązaniem byłoby przenieść je, a w tym miejscu zrobić Rondo Delicji.
- Dla mnie problematyczne jest zestawianie nazwy poważnej, związanej z dramatycznym momentem w historii Polski, z jakby nie patrzeć, marketingowym, może troszeczkę żartobliwym sformułowaniem Ronda Delicji. Nie mam nic przeciwko Rondu Delicji, ale pozwolę sobie powiedzieć, że mamy do czynienia z pewną groteską, bo to łączenie przeciwieństw - powiedziała Dzitowska.
Podkreśliła, że nie zagłosuje za tą lokalizacją z tego względu, że te dwie rzeczy się kłócą, podważają wagę wydarzeń i osób, które wiążą się z nazwą tej ulicy.
Przewodniczący radnych PiS Marcin Maciej Kośmider opowiedział skąd wzięła się nazwa ciastek. - W 1976 roku, w tłusty czwartek zorganizowano konkurs na nazwę ciastek typu jaffa cakes i pani technolog zaproponowała właśnie nazwę delicje. Jak ruszyła taśma z delicjami to produkowano ich około 5 tys. ton rocznie - zaznaczył. W ubiegłym roku, jak przekazała Wankiewicz było to 67 tys. ton.
Padło też pytanie, czy na rondzie może być instalacja artystyczna np. w formie podświetlanej i kręcącej się delicji. - Nie wykluczamy tego - powiedziała Wankiewicz.
Delicje to marka ciastek typu jaffa cakes – biszkoptów z galaretką pokrytych czekoladą. (PAP)
mas/ agz/ ag/ ep/