O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

ME w łyżwiarstwie szybkim - trzy złote medale Polaków

Kaja Ziomek-Nogal, Władimir Semirunnij i drużyna sprinterów wywalczyli w sobotę tytuły mistrzów Europy w łyżwiarstwie szybkim. Biało-czerwoni w trwających od piątku zawodach w Tomaszowie Mazowieckim zdobyli już sześć krążków, w tym pięć złotych i prowadzą w klasyfikacji medalowej.


Polki Kaja Ziomek-Nogal (L) i Andżelika Wójcik (P). Fot. PAP/Piotr Polak
Polki Kaja Ziomek-Nogal (L) i Andżelika Wójcik (P). Fot. PAP/Piotr Polak

Reprezentanci Polski drugiego dnia rywalizacji w tomaszowskiej Arenie Lodowej znów wystąpili w głównych rolach. Wygrywali zarówno w konkurencjach indywidualnych, jak i drużynowych oraz na krótkich i długich dystansach.

Bardzo dobrze spisały się sprinterki, które między sobą rozstrzygnęły sprawę najcenniejszych medali w rywalizacji na 500 m. Ziomek-Nogal i Andżelika Wójcik jechały w ostatniej parze, w której lepsza okazała się Ziomek-Nogal, zwyciężając z czasem 37,79. Wójcik straciła do niej 0,48 s. Trzecie miejsce zajęła Holenderka Isabel Grevelt – 38,37, a piąta była Martyna Baran – 38,55.

Przed własną publicznością tytuł z Heerenveen obroniła drużyna sprinterów, z Piotrem Michalskim, Markiem Kanią i Szymonem Wojtakowskim w składzie. Biało-czerwoni uzyskali czas 1.20,22 i wygrali z Holendrami o 0,02 s. Trzecie miejsce zajęli Norwegowie – 1.20,32.

Wojtakowski żałował, że ta konkurencja nie jest w programie igrzysk olimpijskich.

– Liczę na to, że kiedyś ona też znajdzie się na igrzyskach, bo to jedna z najbardziej widowiskowych konkurencji w naszym sporcie. Cenię ją sobie, ponieważ trzecia runda jest dla mnie bardzo pomocna i zbliżona do mojego dystansu 1500 m, na którym wystartuję indywidualnie w niedzielę – przekonywał.

Na najwyższym stopniu podium w sobotę stanął też najlepszy specjalista od długich dystansów spośród reprezentantów Polski Semirunnij. Urodzony w Jekaterynburgu 23-letni łyżwiarz nie miał większych problemów z wygraniem wyścigu na 5000 m. Triumfował z nowym rekordem toru – 6.11,13, pewnie dystansując największych konkurentów z Włoch. 

W ostatniej sobotniej konkurencji – 1500 m kobiet – najlepiej z Polek spisała się najbardziej doświadczona Natalia Czerwonka, która zajęła piąte miejsce. Natalia Jabrzyk była dziewiąta, a Zofia Braun – 11. Po złoto sięgnęła utytułowana Norweżka Ragne Wiklund.

Biało-czerwoni w zawodach w Tomaszowie Mazowieckim zdobyli sześć krążków, w tym pięć złotych. Po dwóch dniach mistrzostw prowadzą w klasyfikacji medalowej.

Zawody w tomaszowskiej Arenie Lodowej zakończą się w niedzielę. Ostatniego dnia zaplanowano rywalizację kobiet na 1000 m, w biegu masowym i drużynowym oraz mężczyzn na 500, 1500 m i w biegu masowym.

Więcej

Polki wywalczyły tytuł przed własną publicznością. Fot. PAP/	PAP/Piotr Polak
Polki wywalczyły tytuł przed własną publicznością. Fot. PAP/ PAP/Piotr Polak

Polki mistrzyniami Europy!

Ziomek-Nogal: chcę usłyszeć polski hymn też w Mediolanie

- Stojąc na podium naprawdę się wzruszyłam. To było niesamowite uczucie usłyszeć polski hymn. Pomyślałam, że jestem z siebie przeogromnie dumna. Podczas poprzednich mistrzostw Europy moja córka miała pół roku, a ja nie byłam jeszcze w stanie startować. Uświadomiłam dziś sobie, jak długą i ciężką drogę przebyłam, żeby zdobyć to złoto. To było ukoronowanie tego, co zrobiłam do tej pory – powiedziała.

28-letnia łyżwiarka przyznała, że wróciła do sportu po macierzyństwie, żeby zdobyć olimpijski medal na igrzyskach w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, które rozpoczną się 6 lutego.

- Mam nadzieję, że medal mistrzostw Europy jest tylko przedsmakiem i potwierdzeniem, że do tego dążę. Ja naprawdę o tym marzę i zrobię wszystko, żeby polski hymn usłyszeć też w Mediolanie. Na tych zawodach pokazujemy, że jesteśmy potęgą i marzę o tym, by za miesiąc to udowodnić – podkreśliła.

Ziomek-Nogal w piątek razem z Karoliną Bosiek i Martyną Baran wywalczyła złoto w sprincie drużynowym.

Oceniła, że początek sezonu w jej wykonaniu był słabszy niż zakładała, ale – jak dodała – obecnie ustabilizowała formę, a sukcesy z Tomaszowa Mazowieckiego dodadzą jej pewności siebie przed najważniejszą imprezą czeterolecia.

Jak mówiła, według trenera to jeszcze nie jest jej szczyt formy i ma rezerwy na szybszą jazdę. – Jeśli on tak mówi, to ja mu wierzę i bardzo się na to cieszę. Może więc być jeszcze szybciej. Teraz będziemy mieć kilka dni na odpoczynek w domu, ale już 14 stycznia jedziemy trenować do Inzell. Tam czeka nas jeszcze start w Pucharze Świata, a po nim będziemy mieć jeszcze chwilę, żeby bezpośrednio przygotować się do startu na igrzyskach – tłumaczyła Ziomek-Nogal.

Semirunnij: najbardziej stresowało mnie śpiewanie hymnu

Jak przyznał 23-letni łyżwiarz, który w ubiegłym roku odebrał polskie obywatelstwo, bardziej niż samym startem stresował się śpiewaniem polskiego hymnu podczas odbierania złotego medalu.

- Wczoraj słyszałem, jak śpiewały na podium nasze sprinterki i refren był nieco wolniejszy, na co nie byłem przygotowany. Dlatego zawołałem Marcina Bachanka, żeby przyszedł do mnie i przypomniał mi, jak się śpiewa. Ale najważniejsze, że znałem słowa i ostatecznie nie było źle – powiedział.

Semirunnij był też zadowolony ze swojego startu. Żałował jedynie, że nie udało mu się poprawić należącego do niego rekordu kraju, który w listopadzie ubiegłego roku ustanowił w Calgary (6.09,18).

- Na początku wyścigu jechałem blisko tamtego rezultatu, ale to jest jednak Tomaszów i ciężki lód, więc nieco straciłem w drugiej części biegu. Ale mimo wszystko, mój czas jest bardzo dobry – przekonywał.

Urodzony w Jekaterynburgu łyżwiarz będzie reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich, które rozpoczną się 6 lutego. W Mediolanie wystartuje jednak jedynie na 10 000 m. W przypadku 5 000 m jest na liście rezerwowej. Jak mówił, o niepowodzeniu w wywalczeniu kwalifikacji zadecydował słabszy start na początku sezonu w Pucharze Świata w Salt Lake City.

Długodystansowiec zapewnił, że jest w dobrej formie i wie, co jeszcze musi poprawić przed igrzyskami.

– Chodzi o dwie ostatnie rundy, na których spadło mi tempo. W nogach tego nie czułem, więc to może też kwestia lodu w Tomaszowie. Ustabilizowałem jednak swoją jazdę pod kątem technicznym i teraz muszę to utrzymać – zaznaczył medalista mistrzostw świata i Europy.(PAP)

bap/ sab/ cegl/ grg/

Zobacz także

  • Damian Żurek. Fot. PAP/Piotr Polak
    Damian Żurek. Fot. PAP/Piotr Polak

    ME w łyżwiarstwie szybkim – Żurek: dopiero rozkręcamy się z formą z na igrzyska

  • Damian Żurek. Fot. PAP/Piotr Polak
    Damian Żurek. Fot. PAP/Piotr Polak

    Damian Żurek został mistrzem Europy w łyżwiarstwie szybkim na 1000 m

  • Panczenista Damian Żurek. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
    Panczenista Damian Żurek. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

    PŚ w łyżwiarstwie szybkim. Żurek drugi z rekordem Polski na 500 m w Calgary

  • Damian Żurek. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
    Damian Żurek. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

    PŚ w łyżwiarstwie szybkim - Żurek drugi na 500 m, ponownie przegrał tylko ze Stolzem

Serwisy ogólnodostępne PAP