Media: w ciągu kilku dni może dojść do rozmów Iranu z USA [WIDEO]
W ciągu kilku dni może dojść do rozmów Iranu z USA - podała w poniedziałek irańska agencja Tasnim powiązana z Korpusem Strażników Rewolucji. Rozmowy mogą zacząć się w nadchodzących dniach i toczyć pod przewodnictwem szefa MSZ Iranu Abbasa Aragcziego oraz wysłannika administracji USA Steve'a Witkoffa.
„Potwierdzono możliwość rozpoczęcia negocjacji między Iranem a Stanami Zjednoczonymi w najbliższych dniach” – poinformowała Tasnim powołując się na źródło.
Fars, państwowa irańska agencja również powiązana z Korpusem Strażników Rewolucji, przekazała zaś, że „prezydent Masud Pezeszkian zarządził rozpoczęcie negocjacji”. Rozmowy - jak podała agencja powołując się na źródła rządowe - będą ograniczone do kwestii nuklearnej.
Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, zapewnił natomiast, że Rosja nadal stara się doprowadzić do deeskalacji napięć. Przypomniał też, że od już wcześniej oferowała, że może przechowywać wzbogacony w Iranie uran.
Równolegle irańskie elity zapewniają o gotowości do podjęcia walki w razie ataku USA. Dowódcy sił powietrznych irańskiej Gwardii Rewolucyjnej poinformowali w poniedziałek parlamentarzystów, że irański „sztab wojenny” jest aktywny, a siły zbrojne są gotowe w każdej chwili odpowiedzieć na wszelkie wrogie działania – powiedział rzecznik parlamentu Ebrahim Rezaei.
Cytowany przez portal Iran International rzecznik dodał, że wszelkie wrogie działania spotkają się ze „zdecydowaną, miażdżącą” reakcją, zgodną z rozkazami Alego Chameneia, najwyższego duchowo-politycznego przywódcy kraju.
W piątek prezydent USA Donald Trump powiedział dziennikarzom, że jest w bezpośrednim kontakcie z władzami Iranu i ocenił, że reżim chce zawrzeć układ. Dzień wcześniej groził, że czas na dojście porozumienie ucieka, a kolejny atak na Iran będzie gorszy, niż z czerwca 2025 roku, kiedy USA zaatakowały irańskie obiekty nuklearne.
Tego samego dnia minister Aragczi oświadczył, że Iran jest gotów do wznowienia rozmów z USA, o ile będą one „uczciwe” i nie będą w nie wchodzić kwestie zdolności obronnych. Wykluczył jakąkolwiek dyskusję na temat potencjału militarnego Iranu. - Irańskie systemy rakietowe i obronne nigdy nie były i nigdy nie będą przedmiotem żadnych negocjacji – powiedział, dodając, że Iran będzie nadal wzmacniał swoją obronę.
Zdaniem irańskich rozmówców agencji Reutera Trump zażądał spełnienia przez Iran trzech warunków wstępnych: zaprzestania wzbogacania uranu, ograniczenia programu rakiet balistycznych oraz zakończenia wsparcia dla regionalnych podmiotów. Iran od dawna odrzucał wszystkie trzy żądania jako niedopuszczalne naruszenia jego suwerenności, ale dwóch irańskich urzędników powiedziało agencji Reutera, że islamscy duchowni rządzący krajem uważają za najważniejszy program rakiet balistycznych, nie zaś wzbogacanie uranu.
W 2015 r. Francja, Niemcy i Wielka Brytania, Chiny, Rosja i USA zawarły z Iranem porozumienie, zgodnie z którym Teheran miał ograniczyć rozwój programu jądrowego w zamian za zniesienie międzynarodowych sankcji. Trzy lata później, za pierwszej prezydentury Trumpa, z umowy wycofały się Stany Zjednoczone twierdząc, że Iran nie dotrzymuje zobowiązań.
W czerwcu 2025 r. Izrael dokonał serii nalotów na cele nuklearne i wojskowe w Iranie, Iran w odpowiedzi przeprowadził lotnicze ataki na izraelskie miasta. Konflikt zbrojny zakończyły amerykańskie naloty na trzy instalacje nuklearne w Iranie, przeprowadzone w nocy z 21 na 22 czerwca. (PAP)
os/ ap/ kgr/