MŚ 2026. Kibice chcieli obudzić króla po zwycięstwie Norwegii nad Senegalem
Tysiące norweskich kibiców świętowały przed Pałacem Królewskim w Oslo zwycięstwo nad Senegalem. O świcie pod oknami Haralda V skandowali: „Pobudka!”. Po południu do radości z awansu do kolejnej rundy dołączyły władze stolicy.
Po końcowym gwizdku w zwycięskim 3-2 dla Norwegii meczu z Senegalem kibice zebrali się pod królewską rezydencją. Tłumnie wykonywali popularne wśród norweskich fanów „wiosłowanie”. Krzyczeli przy tym: „Pobudka! Budzimy króla!”.
Dwór Królewski nie potwierdził, czy kibicom udał się ich plan, a 89-letni Harald V rzeczywiście miał pobudkę o świcie.
„Rodzina królewska cieszy się razem z resztą kraju ze zwycięstwa męskiej reprezentacji dzisiejszej nocy” – przekazała po porannej fieście szefowa komunikacji Dworu Guri Varpe.
Do świętowania wyjścia z grupy dołączyły we wtorek władze norweskiej stolicy. O 14.00 zamiast tradycyjnej melodii odgrywanej przez kuranty na wieżach ratusza rozbrzmiał hymn piłkarskiej reprezentacji - piosenka „Alt for Norge”.
„W ten sposób będziemy cieszyć się nie tylko z dzisiejszego sukcesu, ale przypomnimy nasze zwycięstwo nad Brazylią, którą pokonaliśmy dokładnie 28 lat temu na mundialu we Francji” - podkreślił w komunikacie szef zarządu miasta Eirik Lae Solberg.
Po zwycięstwach nad Irakiem i Senegalem Norwegia po raz drugi w historii swoich występów w mistrzostwach świata zapewniła sobie przejście do kolejnej fazy rozgrywek. Poprzednio udało jej się to w 1998 roku. Ostatni grupowy mecz “wikingowie” zagrają przeciwko Francji w najbliższy piątek o g. 21.00 polskiego czasu.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ sab/ est/