O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Naczelnik GOPR: turyści lekceważą zasady bezpieczeństwa w górach

Turyści lekceważą zasady bezpieczeństwa w górach. Chodzą po zamkniętych i oblodzonych szlakach Śnieżki - ocenił Adam Tkocz, naczelnik Grupy Karkonoskiej GOPR. Zaapelował o stosowanie się do zakazów i właściwą ocenę swoich umiejętności.

Turyści w drodze na Śnieżkę, najwyższy szczyt Karkonoszy. Fot. PAP/Lech Muszyński
Turyści w drodze na Śnieżkę, najwyższy szczyt Karkonoszy. Fot. PAP/Lech Muszyński

We wtorek doszło do drugiego w ciągu tygodnia wypadku na zboczu Śnieżki. Czeska turystka tym razem ześliznęła się trzysta metrów z Drogi Jubileuszowej do doliny rzeki Łomniczki. Nic się jej nie stało i samodzielnie zeszła pieszo do Karpacza.

Tydzień wcześniej ze zbocza Śnieżki tzw. rynną śmierci spadli dwaj mężczyźni. Ponieśli śmierć na miejscu.

Więcej

Ratownik beskidzkiej grupy GOPR Piotr Krzyżowski, Fot. piotrkrzyzowski.com
Ratownik beskidzkiej grupy GOPR Piotr Krzyżowski, Fot. piotrkrzyzowski.com

Ratownik GOPR: turyści czasem nie rozumieją, na czym polega pomoc oraz warunki, w jakich muszą pracować górscy ratownicy

"Turyści lekceważą zasady bezpieczeństwa w górach. Przeceniają też swoje umiejętności i możliwości. Wydaje im się, że jak mają raczki na butach to wejdą wszędzie bezpiecznie i sobie poradzą. Dlatego apleuję o stosowanie się do zakazów i przestrzeganie zasad" - powiedział PAP Adam Tkocz, naczelnik Grupy Karkonoskiej GOPR.

Podkreślił, że sześcioro czeskich turystów na Drodze Jubileuszowej złamało zakaz wejścia, bo ten szlak - podobnie jak większość zimą - jest zamknięty i poruszanie się nim jest śmiertelnie niebezpieczne.

"Tam przy szlabanie nikt nie stoi. Jednak zakaz Karkonoskiego Parku Narodowego obowiązuje i jego złamanie grozi mandatem lub grzywną. Sprowadziliśmy tę piątkę turystów do Domu Śląskiego i w ramach akcji ratunkowej spisaliśmy ich dane. Jeśli park się zwróci to je przekażemy. Turystka, która ześliznęła się i zeszła do Karpacza też była w naszej bazie, skąd zabrała ją rodzina" - powiedział naczelnik.

Podkreślił, że warunki w Karkonoszach, szczególnie w rejonie Śnieżki są bardzo trudne. Szlaki i drogi ją oblodzone, dlatego lekceważenie zakazów to igranie z bezpieczeństwem i losem.

"Wszędzie jest ślisko i można naprawdę mieć problemy. Dlatego apelujemy do turystów, by nie przeceniali swoich możliwości i umiejętności, by dokładnie przeglądali swój sprzęt, który używają. Jedna przede wszystkim, by nie łamali zakazów i nie wchodzili w miejsca niebezpieczne" - podsumował naczelnik.(PAP)

Autor: Roman Skiba

kgr/

Zobacz także

  • Śmigłowiec TOPR Fot. PAP/Grzegorz Momot
    Śmigłowiec TOPR Fot. PAP/Grzegorz Momot

    Nocne akcje ratunkowe w Tatrach. Ukraińcy zabłądzili, Holender pokonał granicę

  • Bus elektryczny i zaprzęg konny na trasie do Morskiego Oka, fot. PAP/Grzegorz Momot
    Bus elektryczny i zaprzęg konny na trasie do Morskiego Oka, fot. PAP/Grzegorz Momot

    Na trasę do Morskiego Oka wracają „elektryki”. Zaprzęgi konne zostają

  • Mieszkańcy na ulicach Hawany, fot. PAP/EPA/EFE/ERNESTO MASTRASCUSA
    Mieszkańcy na ulicach Hawany, fot. PAP/EPA/EFE/ERNESTO MASTRASCUSA

    Kryzys na Kubie trwa. Rekordowo niska liczba turystów w I kwartale tego roku

  • Służby na miejscu strzelaniny na piramidzie Teotihuacan w Meksyku. Fot. PAP/EPA/Madla Hartz
    Służby na miejscu strzelaniny na piramidzie Teotihuacan w Meksyku. Fot. PAP/EPA/Madla Hartz

    Napastnik strzelał do turystów na piramidzie Teotihuacan. Był sympatykiem Hitlera

Serwisy ogólnodostępne PAP