Naukowcy znaleźli ślady dawnych trzęsień ziemi na Podhalu
Zespół naukowców z Uniwersytetu Śląskiego, we współpracy z badaczami z czterech innych uczelni, przeprowadził pierwsze kompleksowe badania paleosejsmiczne w Kotlinie Podhalańskiej. Wyniki wskazują na prehistoryczne trzęsienia Ziemi w regionie uznawanym dziś za sejsmicznie spokojny.
Jak podał w informacji prasowej prof. UŚ Jacek Szczygieł, analizy wskazały, że w okresie od około 40 do 10 tys. lat temu na Podhalu dochodziło do późnoplejstoceńskich trzęsień Ziemi, których skutki zachowały się w rzeźbie terenu.
Przedmiotem badań był nieznany wcześniej uskok tektoniczny w rejonie miejscowości Brzegi, we wschodniej części Kotliny Podhalańskiej. W terenie widoczny jest on jako wyraźna, prostoliniowa krawędź o wysokości dochodzącej lokalnie do 4 metrów i długości ok. 3 kilometrów. Tego typu forma rzeźby terenu jest typowym zapisem powierzchniowych przemieszczeń podczas trzęsień ziemi.
Uwagę naukowców zwróciła skala tej struktury. Dla uskoków o tak niewielkiej długości zwykle oczekuje się znacznie mniejszych przemieszczeń, rzędu kilku lub kilkunastu centymetrów. Obserwowana wysokość progu terenowego czyni go jedną z najbardziej nietypowych struktur tego typu w Karpatach.
Aby ustalić jego genezę i rozstrzygnąć, czy forma ta jest efektem procesów osuwiskowych, erozji czy rzeczywistego ruchu tektonicznego, badacze wykorzystali dane z lotniczego skanowania laserowego (LiDAR), kartowanie geologiczne i geomorfologiczne oraz metody geofizyczne, w tym georadar i tomografię elektrooporową. Wyniki wskazują na obecność strefy uskokowej bezpośrednio pod formą terenową.
Dodatkowym potwierdzeniem był wykop paleosejsmiczny, w którym stwierdzono pionowe przesunięcie osadów o około 40 cm. Jest to bezpośredni dowód ruchów tektonicznych w plejstocenie, choć wartość ta jest mniejsza niż sugerowałaby rzeźba terenu.
Ze względu na brak materiałów do precyzyjnego datowania wiek uskoku oszacowano pośrednio, analizując stopień „wygładzenia” skarpy. Wyniki sugerują, że struktura powstała po maksimum ostatniego zlodowacenia, najprawdopodobniej między 10 a 50 tys. lat temu.
Analiza geometrii uskoku wskazuje, że był on częścią większej strefy tektonicznej związanej z systemem Białki i działał jako uskok skośny o ruchu prawoskrętnym. Jego aktywność wiązana jest z długotrwałymi procesami geodynamicznymi zachodzącymi w Karpatach w związku z kolizją alpejsko-karpacką.
Autorzy podkreślili, że choć rzeźba terenu mogła być wtórnie modyfikowana przez procesy stokowe i działalność człowieka, dostępne dane nie pozwalają wyjaśnić jej powstania wyłącznie procesami powierzchniowymi. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje powtarzalna aktywność sejsmiczna w późnym plejstocenie.
Badania przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego we współpracy z zespołami z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Uniwersytetu w Jenie. Wyniki prac opublikowano w czasopiśmie „Geomorphology”. (PAP)
jms/ agt/ know/