Nepotyzm w AfD. Wiceszef partii spodziewa się ujawnienia kolejnych przypadków
Po ujawnieniu w ostatnich dniach przypadków zatrudniania krewnych przez polityków prawicowej AfD wiceszef partii Kay Gottschalk powiedział w poniedziałek stacji ARD, że spodziewa się kolejnych takich doniesień. Jednocześnie kierownictwo AfD zapowiedziało poparcie dla zmian przepisów w tej sprawie.
Gottschalk pytany, ilu kolejnych ujawnień dotyczących zatrudniania znajomych i krewnych w innych biurach posłów AfD można się spodziewać w najbliższych dniach, odparł: „Myślę, że będą jeszcze kolejne”.
Wiceszef partii zaznaczył, że AfD musi „w przyszłości postępować w tych sprawach w sposób bardziej przejrzysty”. Zapowiedział też, że ugrupowanie nie będzie sprzeciwiać się zaostrzeniu ustawy o statusie posłów do Bundestagu. Obecnie zabrania ona parlamentarzystom zatrudniania we własnych biurach krewnych, partnerów i byłych partnerów, ale nie reguluje ich pracy w biurach innych deputowanych.
To nadejdzie. Myślę, że nas to dotknie. Musimy się na to przygotować
Za zmianą przepisów opowiedziała się w piątek współprzewodnicząca AfD Alice Weidel. Podkreśliła, że – według jej wiedzy – „nie stwierdzono żadnych działań niezgodnych z prawem”, lecz frakcja jest gotowa wspólnie z innymi ugrupowaniami opracować nowelizację doprecyzowującą i zwiększającą przejrzystość zasad zatrudniania członków rodzin.
Kolejne przypadki nepotyzmu w AfD
W poniedziałek agencja dpa poinformowała o kolejnych przypadkach nepotyzmu w AfD, które – jak oceniła – „zataczają szersze kręgi” między frakcjami landowymi. Ujawniono zatrudnienie matki, siostry i ojczyma parlamentarnego sekretarza frakcji AfD w landtagu Nadrenii-Palatynatu Damiana Lohra. Członkowie jego rodziny pracują w heskich strukturach partii, a ugrupowanie twierdzi, że zostali zatrudnieni wyłącznie ze względu na kwalifikacje.
Dpa podała również, że średnio każdy poseł do Bundestagu zatrudnia osiem osób, natomiast w AfD wskaźnik ten wynosi 9,2 pracownika na jednego deputowanego.
W ostatnich tygodniach media informowały, że w kilku krajach związkowych politycy AfD zatrudniali osoby bliskie w biurach innych posłów tej partii, w tym w Bundestagu. Według tygodnika „Stern” sprawa może bezpośrednio lub pośrednio dotyczyć nawet połowy ze 151 posłów AfD w niemieckim parlamencie.
W reakcji na zarzuty wobec AfD politycy rządzących CDU i SPD zaproponowali zaostrzenie przepisów o zatrudnianiu członków rodzin w biurach deputowanych. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz w wywiadzie dla dziennika „Rheinpfalz” nie wykluczył zmian w prawie. „Chciałbym uniknąć wprowadzania regulacji prawnych. Jednak biorąc pod uwagę skalę nadużyć, być może nie da się tego uniknąć” – powiedział szef niemieckiego rządu.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ zm/ ppa/