Znowu dłuższy czas oczekiwania na odprawę ciężarówek w Bobrownikach

2021-11-16 21:09 aktualizacja: 2021-11-17, 09:31
Fot. PAP/Artur Reszko
Fot. PAP/Artur Reszko
We wtorek wieczorem, po porannym spadku, znowu znacznie wydłużył się czas oczekiwania na odprawę na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Bobrownikach (Podlaskie) - wynika z danych służb granicznych. Czas oczekiwania sięgnął 39 godzin.

Bobrowniki to obecnie jedyne w regionie przejście graniczne obsługujące drogowy ruch towarowy. Od tygodnia zamknięte jest do odwołania sąsiednie przejście w Kuźnicy.

W poniedziałek rano na odprawę w Bobrownikach kierowcy ciężarówek musieli czekać blisko dwie doby; we wtorek rano ten czas skrócił się do 21 godzin, ale wieczorem kolejka znowu się wydłużyła - do 39 godzin. Stało w niej 740 tirów. W ciągu dwunastogodzinnej dziennej zmiany odprawiono 301 ciężarówek wyjeżdżających z Polski na Białoruś - poinformowała podlaska KAS.

Kolejka ciężarówek miała 16 km długości. Na drodze dojazdowej do przejścia w Bobrownikach, przed miejscowością Waliły Stacja, wciąż obowiązuje strefa buforowa.

Strefy buforowe tworzone są na drogach dojazdowych do podlaskich przejść z Białorusią, kiedy kolejka zaczyna się wydłużać i utrudnia ruch samochodów. Wówczas jest dzielona i porządkowana przez KAS, Straż Graniczną i policję. Gdy odprawiane są kolejne pojazdy z pierwszej części kolejki, sukcesywnie wpuszczane są do niej auta z drugiej jej części.

Kolejka tirów znacznie wydłużyła się w Bobrownikach w związku z zamknięciem - od godz. 7 rano 9 listopada do odwołania - sąsiedniego przejścia granicznego w Kuźnicy.

"Strona polska została zmuszona do takich działań w związku z brakiem reakcji strony białoruskiej na próby bezprawnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej przez zorganizowane grupy nielegalnych migrantów w rejonie drogowego przejścia granicznego w Kuźnicy" - podała SG w komunikacie o wstrzymaniu odpraw na tym przejściu.

Niedaleko tego przejścia, po stronie białoruskiej, przed tygodniem powstało koczowisko ok. tysiąca cudzoziemców; dochodziło tam do prób sforsowania granicy siłą.

W poniedziałek przed południem migranci przeprowadzeni zostali przez służby białoruskie na teren zamkniętego przejścia. Po stronie polskiej przez próbami nielegalnego przekroczenia granicy w tym miejscu zabezpieczają przejście wzmocnione siły policji, SG i wojska. We wtorek doszło tam do ataku ze strony grup agresywnie zachowujących się osób; w stronę polskich służb poleciały m.in. kamienie i granaty hukowe. Policja użyła armatek wodnych. Zajścia trwały ponad dwie godziny.(PAP)

autor: Robert Fiłończuk

kgr/