O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Wenezuela: atak hakerów na stronę rządu; akcja wymierzona w "dyktaturę"

Grupa hakerów dokonała cyberataku na stroną internetową rządu Wenezueli - informuje we wtorek nad ranem portal BBC. Celem operacji, wymierzonej w "dyktaturę" prezydenta Nicolasa Maduro, było okazanie wsparcia żołnierzom, którzy zaatakowali bazę wojskową.

epa04165176 A demonstrator holds a Venezuelan national flag during a protest at Bello Monte area in Caracas, Venezuela, 12 April 2014. Protests against Maduro's government that began on 12 February have left 39 people dead and a further 608 injured, according to authorities. Maduro, the hand-picked successor to the late Venezuelan president Hugo Chavez, has accused demonstrators of trying to topple his government. The opposition has denounced disproportionate use of force and attacks on demonstrators by armed pro-government forces.  EPA/MIGUEL GUTIERREZ 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2017 / MIGUEL GUTIERREZ
PAP/EPA © 2017 / MIGUEL GUTIERREZ / epa04165176 A demonstrator holds a Venezuelan national flag during a protest at Bello Monte area in Caracas, Venezuela, 12 April 2014. Protests against Maduro's government that began on 12 February have left 39 people dead and a further 608 injured, according to authorities. Maduro, the hand-picked successor to the late Venezuelan president Hugo Chavez, has accused demonstrators of trying to topple his government. The opposition has denounced disproportionate use of force and attacks on demonstrators by armed pro-government forces. EPA/MIGUEL GUTIERREZ Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2017 / MIGUEL GUTIERREZ

Na stronach rządu oraz Krajowej Rady Wyborczej i wenezuelskiej marynarki wojennej hakerzy opublikowali wiadomości popierające niedzielny atak na bazę w Valencii. "Dni tej dyktatury są policzone" - napisano na stronie rządu.

W niedzielę władze Wenezueli poinformowały, że ok. 20 uzbrojonych "najemników" wdarło się do magazynu z bronią w bazie w Valencii (północny zachód kraju). Prezydent Maduro w wystąpieniu telewizyjnym nazwał akcję "atakiem terrorystycznym" odpartym przez wojsko. Poinformował, że dwóch napastników zginęło, a ośmiu zostało schwytanych.

Występujący w mundurze kapitana armii wenezuelskiej Juan Caguaripano, nazwany przez wenezuelski rząd i media rządowe dezerterem, w oświadczeniu, które wygłosił po zajęciu bazy, domagał się "natychmiastowego utworzenia rządu tymczasowego i wolnych wyborów powszechnych".

Doszło do wymiany ognia. Niektórym napastnikom udało się zbiec.

Według ministra obrony Vladimira Padrino ujęci przez wojsko napastnicy zostali "zwerbowani przez skrajną prawicę wenezuelską w porozumieniu z zagranicznymi rządami".

Akcja antyrządowa w bazie w Valencii zwiększyła napięcie polityczne w kraju narastające m.in. za sprawą zdymisjonowania prokurator generalnej Wenezueli Luisy Ortegi. Decyzję o jej odwołaniu podjął wenezuelski Sąd Najwyższy w sobotę - w pierwszym dniu obrad Zgromadzenia Konstytucyjnego złożonego ze zwolenników rządu.

Ortega weszła w kolizję z prezydentem Maduro i jego najbliższym otoczeniem, domagając się zaniechania nadmiernej przemocy wobec uczestników trwających od początku kwietnia demonstracji antyrządowych i wszczynając dochodzenia w tej sprawie. W czwartek wszczęła śledztwo w związku z podejrzeniem o sfałszowanie wyników wyborów do Konstytuanty.

Zgromadzenie Konstytucyjne ma zastąpić obecny kontrolowany przez opozycję parlament i opracować nową konstytucję, ale powszechnie odbierane jest jako próba bezterminowego przedłużenia rządów prezydenta Maduro. (PAP)

ulb/

Serwisy ogólnodostępne PAP