Grodzki o Turowie: można było załatwić tę sprawę polubownie już dawno temu

2022-02-04 12:12 aktualizacja: 2022-02-04, 12:13
Fot. PAP/Lech Zielaskowski
Fot. PAP/Lech Zielaskowski
Jeśli efekty działań rządu PiS, które podatników będą kosztowały setki milionów euro nazywane są sukcesami, to "broń nas panie Boże od takich sukcesów" - stwierdził marszałek Senatu Tomasz Grodzki, pytany o porozumienie ws. kopalni Turów. Tę sprawę można było załatwić polubownie już dawno temu - dodał.

Premierzy Polski i Czech Mateusz Morawiecki i Petr Fiala podpisali w czwartek umowę w sprawie kopalni odkrywkowej w Turowie zakładającą: dokończenie budowy bariery zapobiegającej odpływowi wód podziemnych, wału ziemnego, monitoring środowiskowy oraz fundusz na projekty lokalne; ustalono, że Polska ma zapłacić 35 mln euro rekompensaty, a Fundacja PGE ma przekazać 10 mln euro krajowi libereckiemu. Ustalono też, że Czechy wycofają swoją skargę na Polskę z TSUE. W piątek Morawiecki poinformował, że już w czwartek przekazano stronie czeskiej pieniądze i w ślad za tym Czechy wycofały skargę.

"Można było tę sprawę załatwić polubownie już dawno temu" - powiedział dziennikarzom marszałek Senatu pytany o porozumienie ws. kopalni Turów. "Przypomnę te buńczuczne zawołania +ani złotówki, nie ustąpimy+, tymczasem efekt finalny tego sukcesu w cudzysłowie jest taki, że płacimy 45 milionów euro Czechom, płacimy ponad 70 milionów Unii Europejskiej i robimy dokładnie to, co było wskazywane przez Czechów trzy lata temu" - powiedział marszałek Senatu.

"Jeżeli takie sukcesy rządu PiS-u, które znowu nas - podatników będą kosztowały setki milionów euro nazywamy sukcesami, to broń nas panie Boże od takich sukcesów" - dodał Grodzki.

Rozmowy w sprawie kopalni

Polsko-czeskie rozmowy dotyczące kopalni węgla brunatnego Turów rozpoczęły się w czerwcu 2021 r. po tym, gdy strona czeska wniosła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę przeciwko Polsce w sprawie rozbudowy kopalni. Jednocześnie Praga domagała się wstrzymania wydobycia, jako tzw. środka tymczasowego. Według strony czeskiej rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców czeskiego Liberca do wody; zwiększa hałas i emisję pyłu.

20 września 2021 r. TSUE nałożył na Polskę karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni. Polski rząd oświadczył, że nie zamierza płacić kary. ((PAP)

Autor: Edyta Roś

ja/