Petru: poinformowałem prezydenta, że nie będzie naszej zgody na zmiany w konstytucji

2017-09-25 19:45 aktualizacja: 2018-10-05, 20:08
Warszawa, 25.09.2017. Lider Nowoczesnej Ryszard Petru po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim, 25 bm. Prezydent Andrzej Duda zaprezentował 25 bm. swoje projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Prezydent zaprosił przedstawicieli klubów na konsultacje ws. zmian w konstytucji. (mr) Fot. PAP/Rafał Guz
Warszawa, 25.09.2017. Lider Nowoczesnej Ryszard Petru po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim, 25 bm. Prezydent Andrzej Duda zaprezentował 25 bm. swoje projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Prezydent zaprosił przedstawicieli klubów na konsultacje ws. zmian w konstytucji. (mr) Fot. PAP/Rafał Guz
Poinformowałem prezydenta Andrzeja Dudę, że nie będzie naszej zgody na zmiany w konstytucji - powiedział lider Nowoczesnej Ryszard Petru po spotkaniu u prezydenta. Nie ma powodu, by zmieniać konstytucję i nie ma potrzeby upolityczniania w Polsce sądownictwa - dodał.

Wcześniej w poniedziałek prezydent przedstawiając m.in. swój projekt przepisów dot. Krajowej Rady Sądownictwa zaproponował mechanizm, który zakładał, że gdy w terminie dwóch miesięcy Sejm nie wybierze większością 3/5 głosów osób do KRS, to wyboru spośród kandydatów zgłoszonych Sejmowi będzie dokonywał prezydent. W związku z tym przygotowany został też projekt zmiany konstytucji, pozwalający prezydentowi dokonać nominacji członków KRS w sytuacji, gdy Sejm ich nie wybierze.

Popołudniowe spotkanie u prezydenta dotyczyło właśnie propozycji zmiany w ustawie zasadniczej. Wzięli w nim udział reprezentanci klubów: PiS, Kukiz'15, Nowoczesnej i PSL. Nie uczestniczył w nim przedstawiciel klubu PO. Po spotkaniu prezydent powiedział, że ponieważ nie ma zgody na zmianę konstytucji, zaproponował, aby w wypadku, gdy nie uda się w Sejmie wybrać członków KRS większością 3/5 głosów, w kolejny etapie, każdy poseł mógł głosować tylko na jednego kandydata.

"W imieniu Nowoczesnej poinformowałem pana prezydenta, że nie będzie naszej zgody na zmiany w konstytucji, ani na gmeranie w konstytucji. Konstytucja to nie regulamin obozu harcerskiego, który można zmieniać w zależności od tego, że ktoś wymyślił nowy pomysł" - powiedział Petru dziennikarzom po spotkaniu.

"No i prezydent w tym momencie powiedział, że prawdopodobnie zrezygnuje z propozycji 3/5. Ja chcę podkreślić, że z naszej strony był jednoznaczny przekaz, że nie ma powodu, by zmieniać konstytucję i nie ma potrzeby upolitycznienia w Polsce sądownictwa" - podkreślił lider Nowoczesnej.

Wyraził też "poważną obawę", że wszystkie zmiany, które zaproponuje prezydent, "będą polegały na tym, że wcześniej to minister (sprawiedliwości, Zbigniew) Ziobro miał wpływ na polskie sądownictwo, a teraz będzie miał go prezydent". "I to jest niezgodne z konstytucją, o której chciałem prezydentowi przypomnieć, jest to w ogóle niepotrzebne polskiemu sądownictwu. Sądownictwo powszechne wymaga reformy, ale w zupełnie innym zakresie: przyśpieszenie procesów, cyfryzacja, mediacja, prosty język - a nie zmiany w Sądzie Najwyższym" - przekonywał Petru.

Pytany o zaproponowany wcześniej przez prezydenta mechanizm, że gdy w terminie dwóch miesięcy Sejm nie wybierze większością 3/5 głosów osób do KRS, to wyboru spośród kandydatów zgłoszonych Sejmowi będzie dokonywał prezydent, Petru powiedział: "W moim przekonaniu (prezydent) jasno powiedział, że rezygnuje z tego pomysłu i przedstawi inny".

Lider Nowoczesnej zaznaczył, że pytał prezydenta o całość przepisów dot. sądownictwa i usłyszał odpowiedź, że prezydent nie może ich jeszcze przedstawić.

"Uważam, że te konsultacje dotyczyły wyłącznie kwestii zmian w konstytucji i jako Nowoczesna powiedzieliśmy, że nie, i wtedy pan prezydent powiedział, że nie chce się narazić na śmieszność i w związku z tym nie będzie tej propozycji zgłaszał, bo nie miałby szansy na przeprowadzenie (jej) w Sejmie" - powiedział Petru.

Pytany, czy jego zdaniem mamy do czynienia z "kryzysem władz", Petru odpowiedział, że ma wrażenie, iż prezydent, Kukiz'15 i PiS "tylko robią teatr, że niby dyskutują". "Wszystko moim zdaniem jest dawno dogadane, tylko ma być wrażenie, że Andrzej Duda konsultuje" - ocenił polityk Nowoczesnej.

"Nie ma potrzeby zmian w KRS i SN, jest za to olbrzymia potrzeba reformy sądów powszechnych, z którymi na co dzień spotykają się ludzie. Niestety ani prezydent ani PiS reform w tej sprawie nie przeprowadzi, a opozycja w zespole parlamentarnym nad takimi zmianami pracuje" - podsumował lider Nowoczesnej.

W poniedziałek prezydent zaprezentował obok propozycji zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa, również projekt nowej ustawy o Sądzie Najwyższym.

Wiktoria Nicałek (PAP)

wni/ ago/ mrr/