Tragiczny pożar, w którym zginęło troje dzieci. Jest śledztwo prokuratury
Prokuratura Rejonowa w Starogardzie Gdańskim wszczęła śledztwo w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia wielkich rozmiarach. To efekt czwartkowego pożaru w którym zginęło troje dzieci.
Jak poinformowała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Grażyna Wawryniuk, "prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia wielkich rozmiarach, czyli pożaru, w następstwie którego śmierć poniosły trzy osoby".
Prokurator przekazała, że w czwartek na miejscu, w mieszkaniu przy ul. Człuchowskiej w Starogardzie Gdańskim zostały przeprowadzone oględziny z udziałem biegłych, którzy nie określili jednoznacznie co było przyczyną pożaru.
"Biegli wskazują na zwarcie instalacji elektrycznej albo zaprószenie ognia. Wytypowali pomieszczenie, w którym pożar został zainicjowany ale na tym etapie nie podajemy tych informacji" - dodała prokurator.
Na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok trojga dzieci, które zginęły w pożarze.
Prokurator poinformowała, że od rodziców została pobrana krew na zawartość alkoholu lub innych środków. "Na wyniki badań trzeba będzie poczekać" - dodała Wawryniuk.
Za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia wielkich rozmiarach grozi kara pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.
Po pożarze do szpitala trafiło 6 osób. Wśród nich rodzice dzieci i ich 2-letnia córka, która śmigłowcem LPR została przetransportowana do gdańskiego szpitala.
Stan dziewczynki jest ciężki ale stabilny ma poparzenia 2 i 3 stopnia. W szpitalu pozostaje również mama dzieci. Ojciec po opatrzeniu opuścił szpital w czwartek.
Budynek, w którym wybuchł pożar zamieszkiwało 32 lokatorów. W czwartek inspektor nadzoru budowlanego zamknął go. Władze Starogardu Gdańskiego przygotowało dla 21 osób, w tym trojga dzieci tymczasowe zakwaterowanie i wyżywienie w hotelu.
"Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej przygotował wypłaty jednorazowych ok. 3 tys. świadczeń przeznaczonych na doraźną pomoc. Wszyscy poszkodowani otrzymali wsparcie psychologa" - powiedziała PAP, rzecznik prezydenta miasta Magdalena Dalecka. (PAP)
autor: Piotr Mirowicz
js/