O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Na Pegasusie nie koniec. CBA: podobnych narzędzi jest na rynku kilkanaście

Rok po wybuchu afery z nadużywaniem cybersystemu nie zmieniono prawa, by ukrócić niekontrolowaną inwigilację przez służby – pisze w środę "Rzeczpospolita".

Fot. PAP/Marcin Bielecki
Fot. PAP/Marcin Bielecki

Gazeta informuje, że po 4,5 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne straciło dostęp do używania systemu szpiegującego o nazwie Pegasus, które stworzyła firma z Izraela NSO Group. Podobnych narzędzi jest na rynku kilkanaście.

Według informacji "Rzeczpospolitej" specsłużba ma już (lub jest na końcowym etapie nabycia) nowy podobny system kupiony od spółki formalnie zarejestrowanej w małym kraju poza UE.

"W świecie, gdzie terroryści, handlarze narkotyków, aferzyści gospodarczy powszechnie korzystają z szyfrowanych komunikatorów, służby muszą dysponować systemem typu Pegasus. Tylko one mogą nadążać za przestępcami" – uważa oficer jednej ze służb, cytowany przez "Rz".

Dziennik przypomina, że system firmy NSO do rozpracowywania najpoważniejszych spraw – aktów terroru i najgroźniejszej zorganizowanej przestępczości – był w Polsce wykorzystywany również do szpiegowania telefonów polityków i spraw kalibru, który na to w żadnym razie nie zasługiwał. Potwierdziły to analizy Citizen Lab, która bada użycie Pegasusa na całym świecie od 2016 r.

Eksperci apelują o pilną zmianę przepisów, by afera z Pegasusem się nie powtórzyła. "PiS nie pali się do reformy, a wojna w Ukrainie skierowała zainteresowanie opinii publicznej na inne sprawy. Jedyny projekt zmian złożony cztery miesiące temu przez posła Marka Biernackiego z KO – byłego koordynatora ds. specsłużb – leży w Sejmie" – podkreśla "Rz" i wskazuje, że projektowi nie nadano nawet numeru.

Projekt zakłada, że osoby poddane inwigilacji, o ile zebrany w jej trakcie materiał nie przełoży się na zarzuty, będą informowane o tym, że założono im np. podsłuch. Służby musiałyby przekazać im wiedzę o inwigilacji w okresie do sześciu miesięcy po zakończeniu kontroli operacyjnej. Wyjątkiem byłyby sprawy m.in. przestępczości zorganizowanej, terroryzmu czy szpiegostwa. Podobne regulacje są w Niemczech czy Wielkiej Brytanii, gdzie inwigilowany – jeśli okaże się "czysty" – dowiaduje się, że był "pod kontrolą". To zapobiegłoby sytuacjom, w których służby zarzucają "sieć" i czekają, kto w nią wpadnie, korzystając ze swojej bezkarności.(PAP)

kgr/

Zobacz także

  • W spotkaniu wzięli udział m.in. minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, wiceszef resortu Dariusz Standerski oraz ambasador USA w Polsce Tom Rose. Fot. X/MI
    W spotkaniu wzięli udział m.in. minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, wiceszef resortu Dariusz Standerski oraz ambasador USA w Polsce Tom Rose. Fot. X/MI

    Polsko-amerykańskie rozmowy m.in. o cyberbezpieczeństwie i sieci 6G

  • Nastolatka ze smartfonem Fot. PAP/Lech Muszyński
    Nastolatka ze smartfonem Fot. PAP/Lech Muszyński

    Zakaz social mediów dla dzieci poniżej 15. roku życia. Przełomowa decyzja we Francji

  • Flaga Rosji, zdjęcie ilustracyjne. Fot. EPA/MARTIN DIVISEK
    Flaga Rosji, zdjęcie ilustracyjne. Fot. EPA/MARTIN DIVISEK

    Brytyjski wywiad ujawnia kulisy działań GRU. Tak Rosja prowadzi cyberwojnę przeciw Europie

  • Dzieci wpatrzone w smartphone. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/Marcin Obara
    Dzieci wpatrzone w smartphone. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/Marcin Obara

    Kolejny kraj z zakazem social mediów dla osób poniżej 16 lat. "Ułatwiają prześladowcom nękanie"

Serwisy ogólnodostępne PAP