O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Liga włoska: powrót Milika, porażka Napoli z Romą

Arkadiusz Milik po pięciu miesiącach przerwy wrócił na boisko. Piłkarz Napoli wszedł na boisko w 75. minucie w przegranym meczu u siebie z Romą 2:4 w 27. kolejce włoskiej ekstraklasy. W innym sobotnim meczu Juventus Turyn pokonał na wyjeździe Lazio 1:0.

Arkadiusz Milik of Napoli in action during the UEFA Champions League Group F soccer match between Shakhtar Donetsk and SSC Napoli at the Metalist stadium in Kharkiv, Ukraine, 13 September 2017. Archiwum fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Archiwum fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO / Arkadiusz Milik of Napoli in action during the UEFA Champions League Group F soccer match between Shakhtar Donetsk and SSC Napoli at the Metalist stadium in Kharkiv, Ukraine, 13 September 2017. Archiwum fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Zespół z Neapolu objął prowadzenie w szóstej minucie po strzale Lorenzo Insigne. Niespełna minutę później wyrównał Cengiz Under. Potem dwie bramki zdobył Edin Dżeko (26, 73), a w 79. minucie czwartą dla gości Diego Perotti. W końcówce spotkanie gola dla gospodarzy uzyskał jeszcze Dries Mertens, ale to nie miało znaczenia dla końcowego rozstrzygnięcia.

Rezerwowym bramkarzem Romy był Łukasz Skorupski. W podstawowym składzie Napoli zagrał Piotr Zieliński, a w 75. minucie wszedł Milik. Napastnik reprezentacji Polski zerwał więzadła krzyżowe w prawym kolanie 23 września 2017 w końcówce meczu ligowego ze SPAL (3:2). Dwa dni później przeszedł operację w rzymskiej klinice Villa Stuart, a później poddał się wielotygodniowej rehabilitacji. 31 stycznia wznowił treningi z zespołem. Rok wcześniej nabawił się podobnej kontuzji, ale lewego kolana. Wówczas pauzował cztery miesiące.

Druga porażka w sezonie może kosztować Napoli stratę pierwszego miejsca, choć póki co pozostaje liderem. Juventus bowiem pokonał na wyjeździe Lazio 1:0 po bramce w trzeciej minucie doliczonego czasu gry Paulo Dybali. Argentyńczyk z polskimi korzeniami prowadził piłkę w asyście rywala, a upadając oddał strzał, którym pokonał bramkarza Lazio.

"Paulo strzelił niesamowitą bramkę. Jest jednym z niewielu piłkarzy na świecie, którzy potrafią dokonać czegoś takiego w 93. minucie" - powiedział po spotkaniu obrońca Juventusu Andrea Barzagli.

Zespół "Starej Damy" traci do Napoli punkt, ale ma do rozegrania zaległy mecz z Atalantą. Rezerwowym bramkarzem Juventusu był Wojciech Szczęsny.

W trzecim sobotnim meczu Serie A drużyna SPAL Ferrara z Thiago Cionkiem w składzie pokonała u siebie Bolognę 1:0. (PAP)

mach/ co/

Serwisy ogólnodostępne PAP