O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Stosy min, beczek i bomb naładowanych chemikaliami na dnie Bałtyku

Gdybyśmy wypompowali wodę z Bałtyku, zobaczylibyśmy apokaliptyczny krajobraz: stosy min, beczek i bomb naładowanych chemikaliami. Kiedy poniemiecki złom skoroduje, czeka nas katastrofa ekologiczna - ostrzega wtorkowa "Gazeta Wyborcza".

Wydobywanie bomb z dna Bałtyku. Fot. Youtube
Wydobywanie bomb z dna Bałtyku. Fot. Youtube

"GW" podała, że "niechcianych pamiątek po II wojnie światowej w różnych częściach Bałtyku może być od 40 do nawet 100 tys. ton". "Dokładną liczbę trudno dziś oszacować. Podobnie jak trudno określić precyzyjnie wszystkie miejsca zatopień. Po konferencji poczdamskiej za 'neutralizację' niemieckiej broni chemicznej odpowiedzialni byli żołnierze Związku Radzieckiego, którzy rozbrajali składy amunicji w Polsce i Niemczech" - wskazano.

Napisano, że "na główny rejon zatopień początkowo obrano Głębię Gotlandzką, czyli obszar znajdujący się mniej więcej w centralnej strefie Bałtyku". "Trasa okazała się jednak dla Rosjan zbyt długa. Tony beczek zrzucano z okrętów w losowych miejscach na trasach konwojów. Skrzynie z amunicją chemiczną (i powietrzem) dryfowały, dopóki drewno nie zbutwiało. Potem niesiony prądami ładunek osiadał gdzieś na dnie" - wyjaśniono.

Jak przekazano, "drugie miejsce zatopień to Głębia Bornholmska (na wschód od wyspy Bornholm)". "Tam na głębokości mniej więcej 100 m porzucono, według oficjalnych radzieckich dokumentów, ok. 40 tys. ton broni" - podano w artykule.

Dodano, że "kilkadziesiąt ton zalega też w Głębi Gdańskiej, na północny wschód od Półwyspu Helskiego". "Broń chemiczna to głównie beczki z gazem musztardowym (iperyt siarkowy), bomby lotnicze i miny zawierające, jak mówią wojskowi, bojowe środki trujące (głównie iperyt i arsen). O tym, jak groźne są to substancje, nieraz przekonali się rybacy z Półwyspu Helskiego, którzy ciekawi znaleziska w sieciach otwierali skrzynie, co kończyło się poparzeniami" - pisze wtorkowa "GW".

W artykule podano, że "z badań, które naukowcy Polskiej Akademii Nauk przeprowadzili w latach 2011-19, wynika, że bomba z iperytem zanieczyszcza wodę w promieniu nawet 70 m". "Zanieczyszcza, co oznacza, że zabija tam podmorską faunę i florę" - wyjaśniono. (PAP)

dsk/

Zobacz także

  • Martwy wieloryb odnaleziony na terenie rezerwatu przyrody Mewia Łacha w pobliżu miejscowości Mikoszewo, fot. PAP/Andrzej Jackowski
    Martwy wieloryb odnaleziony na terenie rezerwatu przyrody Mewia Łacha w pobliżu miejscowości Mikoszewo, fot. PAP/Andrzej Jackowski

    Z rezerwatu Mewia Łacha usunięto martwego wieloryba

  • Samolot F-16 Fot. PAP/EPA/PAOLO AGUILAR
    Samolot F-16 Fot. PAP/EPA/PAOLO AGUILAR

    Incydent nad Bałtykiem. Polskie F-16 przechwyciły rosyjskie samoloty

  • Samoloty F-16, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Samoloty F-16, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Rosyjski samolot nad Bałtykiem. Polskie myśliwce w akcji. Szef MON: testują nasze systemy

  • Bałtyk u wybrzeży Łotwy Fot. PAP/EPA/VALDA KALNINA
    Bałtyk u wybrzeży Łotwy Fot. PAP/EPA/VALDA KALNINA

    Bałtyk pod lodem. Morze skuła największa pokrywa od ponad 15 lat

Serwisy ogólnodostępne PAP