Rzecznik PiS: jakiekolwiek mrzonki o polexicie to kompletna nieprawda

2022-08-09 10:01 aktualizacja: 2022-08-09, 14:51
Warszawa, 08.08.2022. Rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel przed siedzibą Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie, 8 bm. Radosław Fogiel był gościem Studia PAP. Fot. PAP/Piotr Nowak
Warszawa, 08.08.2022. Rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel przed siedzibą Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie, 8 bm. Radosław Fogiel był gościem Studia PAP. Fot. PAP/Piotr Nowak
Jakiekolwiek mrzonki o Polexicie to kompletna nieprawda; nikt w PiS nie ma takich intencji - powiedział we wtorek rzecznik PiS Radosław Fogiel. Wiemy, że druga strona będzie nas atakować, ale już chyba nikt w to nie wierzy - dodał.

Fogiel został zapytany w TVP1 o słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o ułożeniu stosunków z UE na nowo, ale że nie będzie to żaden polexit, czy niepłacenie składek. Fogiel stwierdził, że "oczywiście jakiekolwiek mrzonki o polexicie, to jest kompletna nieprawda".

"Tu opozycja standardowo obudzona w środku nocy pierwsze jej słowo, to będzie polexit. A warto przypominać zawsze, że był w Polsce tylko jeden polityk, który zaproponował do tej pory referendum w sprawie członkostwa Polski w UE i to był Grzegorz Schetyna w jednym z wywiadów taką propozycję złożył" - powiedział Fogiel.

Zapewnił, że "nikt w PiS-ie nie ma takich intencji". "Oczywiście wiemy, że druga strona będzie nas atakować, ale już chyba nikt w to nie wierzy" - dodał.

"Ale faktycznie my będziemy - i o tym mówił prezes Kaczyński - trzymać się tego do czego jesteśmy zobowiązani traktatem akcesyjnym, innymi traktami, czyli oczywiście jesteśmy członkiem, płacimy składkę, ale jest duże pole jeszcze manewru. Są różne decyzje, które będą podejmowane, są różne inne aspekty uregulowane w inny sposób. I o tym mówił poseł Krzysztof Sobolewski, że jak się dobrze poszuka, to w tym arsenale kilka armat się znajdzie" - powiedział Fogiel.

Prezesa PiS w wywiadzie dla tygodnika "Sieci" pytany o relacje z UE powiedział: "Wykazaliśmy maksimum dobrej woli, poszliśmy na kompromisy, ale widać, że nie o to tu chodzi". "Jeżeli wygramy, stosunki z Unią Europejską będziemy musieli ułożyć po nowemu. Nie może być tak – i nie będzie – że Unia wobec nas nie uznaje traktatów, porozumień, umów" - stwierdził prezes PiS. "Ustępstwa nic nie dały, choć poszliśmy daleko" - dodał.

Z kolei sekretarz Generalny PiS Krzysztof Sobolewski odnosząc się do wywiadu prezesa PiS w poniedziałek w Programie Pierwszym Polskiego Radia powiedział, że Kaczyński stwierdził oczywistą rzecz. "To na co umawialiśmy się z Komisją Europejską i to co z naszej strony zostało wypełnione, czyli kwestia Izby Dyscyplinarnej SN została wykonana i oczekiwaliśmy, że realizacja wszystkich zobowiązań nastąpi także z drugiej strony" - mówił.

Sekretarz generalny PiS był też pytany o ewentualny scenariusz, w którym Polska miałaby nie otrzymać głównej części budżetu UE. "Jeśli (Polska) miałaby nie mieć tej głównej części budżetu UE, jeśliby te fundusze, też byłaby próba zablokowania ich i KE poszłaby tutaj już, można powiedzieć, że próbowałaby docisnąć nas do ściany, to nie pozostaje nam nic innego wtedy jak wyciągnąć wszystkie armaty, które są w naszym arsenale i odpowiedzieć ogniem zaporowym" - powiedział w poniedziałek Sobolewski.

We wtorek Sobolewski zapytany we wtorek w Programie Trzecim Polskiego Radia co miał na myśli mówiąc o ogniu zaporowym, którym Polska ma ewentualnie odpowiedzieć UE, Sobolewski odparł, że w traktatach UE jest szeroki wachlarz argumentów i możliwości, których można użyć. "Będziemy starać się używać wszystkich, w niedługim czasie będziemy o nich mówić konkretniej, natomiast w tej chwili tylko sygnalizujemy, że czas na ustępstwa nasze wobec KE, UE się już skończył" - powiedział sekretarz generalny PiS.

Fogiel zapytany we wtorek o to, że prezes PiS w wywiadzie dla tygodnika "Sieci" mówi też Bruksela może znaleźć sposób, by zablokować fundusze dla Polski z wieloletniej perspektywy finansowej, powiedział, że chciałby wierzyć, iż "są takie granice, których ci brukselscy eurokraci nie przekroczą, ale musimy liczyć na najlepsze, a szykować się na najgorsze".

"Czyli musimy brać pod uwagę, że jeżeli tam nie będzie opamiętania, że jeżeli tam to szaleństwo walki z polskim rządem, tylko dlatego, że nie wszędzie się zgadza, tylko dlatego, że oczekuje wsparcia od Unii, bo przyjęliśmy kilka milionów ukraińskich uchodźców, bo nie zgadzamy się na to, żeby opróżniać nasze magazyny albo zakręcać kurek z gazem polskim obywatelom, bo Niemcy zostali wyrolowani przez Rosjan Nordstremami, jeżeli to szaleństwo się nie uspokoi, to rzeczywiście trzeba brać pod uwagę, że może dojść do jakichś działań kompletnie poza prawnych i kompletnie bezprecedensowych ze strony Komisji" - powiedział rzecznik PiS. (PAP)

autor: Edyta Roś

an/