Powroty z długiego weekendu. Na Zakopiance tworzą się korki

2022-08-15 12:37 aktualizacja: 2022-08-15, 14:54
Fot. PAP/Grzegorz Momot (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. PAP/Grzegorz Momot (zdjęcie ilustracyjne)
Turyści, którzy długi sierpniowy weekend spędzali pod Tatrami, wyruszyli w poniedziałek do swoich domów. Na popularnej Zakopiance tworzą się korki.

W godzinach przedpołudniowych sznur aut tworzył się już na drodze wyjazdowej z Zakopanego w kierunku Poronina. Dalej korki na Zakopiance tworzą się pomiędzy Nowym Targiem a Klikuszową, gdzie samochody stają na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną.

Kierowcy muszą odstać w kolejce również na wysokości Skomielnej Białej, gdzie trzeba zjechać z nowej, dwupasmowej Zakopianki na stary odcinek tej drogi.

Korkuje się również trasa alternatywna do Zakopianki, czyli droga wojewódzka 958 przez Chochołów i Czarny Dunajec. 

Podczas sierpniowego weekendu turystów więcej niż w Sylwestra

Jak powiedział w rozmowie z PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG), "okolice 15 sierpnia to szczyt sezonu pod Tatrami i bezdyskusyjnie gości było nawet więcej niż podczas sylwestrowej nocy. Spodziewaliśmy się najazdu turystów, ponieważ w długi sierpniowy weekend, od wielu już lat, Zakopane pęka w szwach i to jest aksjomat, który nie złamał się nawet podczas pandemii covid" – wyjaśnił Wagner.

Jak zauważył członek zarządu TIG, o ile przedsiębiorcy - hotelarze i restauratorzy byli przygotowani na przyjęcie tak dużej liczby turystów, to zawiodły służby, ponieważ miasto pod Giewontem oraz dojazdy do atrakcji turystycznych stanęły w korkach. Sznur aut stał na przykład na drodze prowadzącej z Zakopanego w kierunku Morskiego Oka czy do popularnych term, nie mówiąc już o centrum Zakopanego.

Podczas sierpniowego długiego weekendu nie tylko Zakopane były oblegane, ale wypełniały się również popularne kwatery prywatne w okolicznych miejscowościach, na przykład w Poroninie, Białym Dunajcu czy Witowie. Jak wyjaśnił Wagner, statystycznie gości było więcej niż na Sylwestra, ponieważ oprócz zapełnionych hoteli trzeba doliczyć zapełnione kempingi, turystów podróżujących kamperami, ale także i dodatkowe kwatery prywatne i domki letniskowe, które zimą są zamknięte.

"Spodziewamy się, że ze szczytu frekwencji turystycznej dość szybko obłożenie w hotelach i pensjonatach spadnie, a popyt na wypoczynek pod Tatrami gwałtownie się zmniejszy w ostatnich dwóch tygodniach sierpnia. Hotelarze już odnotowują mniejsze zainteresowanie końcówką wakacji, natomiast pozostaje duże zainteresowanie rezerwacjami dla grup zorganizowanych – szkoleniowych, konferencyjnych na wrzesień. Nie ma natomiast dużego zainteresowania rezerwacjami na wrzesień od turystów indywidualnych" – przekazał PAP Wagner.

Autor: Szymon Bafia

mmi/