Prezydent Andrzej Duda: odpowiedzialność Rosji musi być wyegzekwowana

2022-09-22 20:43 aktualizacja: 2022-09-23, 00:23
Prezydent Andrzej Duda podczas zgromadzenia ONZ Fot. PAP/EPA/Peter Foley
Prezydent Andrzej Duda podczas zgromadzenia ONZ Fot. PAP/EPA/Peter Foley
To, co jest ważne, co też akcentowałem w moim wystąpieniu na forum ONZ,  że odpowiedzialność Rosji musi być wyegzekwowana - mówił w czwartek prezydent Andrzej Duda, który przebywa w Nowym Jorku, gdzie odbywa się 77. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Prezydent Andrzej Duda pytany był w czwartek w TVP Info o zapowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego zgłoszenia na forum ONZ propozycji stworzenia specjalnego trybunału, który osądzi rosyjskie zbrodnie i zasądzi zadośćuczynienie dla Ukrainy.

Duda zaznaczył, że jakiś pomysł musi się doczekać realizacji. "Albo to będzie odpowiedzialność karna przed trybunałami, które dzisiaj działają na świecie, albo musi być to odpowiedzialność przed specjalnym, dedykowanym trybunałem, tak jak to było w przypadku innych, historycznych, wielkich zbrodni wojennych" - podkreślił.

Jak ocenił, jest to kwestia odpowiedzialności świata za to, "by nie dać przyzwolenia przyszłym zbrodniarzom do tego, by mieli poczucie, że zbrodnie mogą popełniać bezkarnie".

Duda podkreślił też, że prezydent Władimir Putin popełnił błąd sugerując zagrożenie nuklearne. "Kraje, które do tej pory były bardzo ostrożne w swoich stanowiskach i w swoich wypowiedziach wobec Rosji tym razem zdecydowanie zamarły w zdumieniu" - zauważył prezydent.

Jednocześnie ocenił, że wsparcie dla Ukrainy jest cały czas stabilne i nie osłabło mimo sytuacji, z którą w tej chwili mamy do czynienia - częściową mobilizacje w Rosji czy zapowiedzią działań ofensywnych.

"Jest determinacja by bronić wolnej, niepodległej, suwerennej Ukrainy i wspierając tych, którzy bronią jej dzisiaj" - dodał prezydent.

"Tutaj jest pełna mobilizacja, aby wspierać Ukrainę aż do zwycięstwa"

"Tutaj nikt nie mięknie ze strachu przed różnymi groźbami wysyłanymi przez Rosję, przez choćby prezydenta Władimira Putina w jego ostatnim wystąpieniu, przed tą mobilizacją, którą zapowiedział w Rosji, która zresztą w samej Rosji budzi, jak widać w mediach, wielkie emocje i protesty" - zaznaczył prezydent.

Podkreślił, że - "co dla nas ogromnie ważne w naszej części Europy - Ukraina nadal może liczyć na wsparcie, przede wszystkim to wsparcie amerykańskie, ale generalnie tutaj jest pełna mobilizacja, aby wspierać Ukrainę aż do zwycięstwa".

Toczącej się od siedmiu miesięcy wojnie na Ukrainie i jej konsekwencjach prezydent Andrzej Duda poświęcił już swoje przemówienie podczas wtorkowej debaty generalnej na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. "Nie wolno nam okazywać zmęczenia wojną na Ukrainie, której globalnym skutkiem jest kryzys żywnościowy oraz widmo głodu" - mówił wtedy Duda. Podkreślał też m.in. konieczność pociągnięcia Rosji do odpowiedzialności. 

Andrzej Duda: zatrzymanie rosyjskiej agresji na Ukrainę to interes ogólnoświatowy

Zatrzymanie rosyjskiej agresji na Ukrainę to jest dzisiaj interes ogólnoświatowy, wszyscy powinni współdziałać, aby zatrzymać rosyjski imperializm - powiedział prezydent.

Przypomniał , że Polska cały czas buduje swoje bezpieczeństwo energetyczne.

"W najbliższych dniach, dokładnie we wtorek będziemy mieli inaugurację gazociągu z szelfu norweskiego przez Danię, przez Baltic Pipe do Polski, to będą dostawy, które pełną parą będą szły od przyszłego roku" - podkreślił.

"W tym wypadku Polak był mądry przed szkodą, jesteśmy w o niebo lepszej sytuacji niż wiele krajów europejskich, zwłaszcza w naszej części Europy" - dodał.

Prezydent przyznał, że kryzys energetyczny jest dziś wszędzie i był to główny temat rozmów zarówno na pogrzebie Elżbiety II, jak i na sesji ONZ w Nowym Jorku. "Są trzy główne tematy: kryzys energetyczny, inflacja i kryzys żywnościowy" - zaznaczył.

Na pytanie, co wynika z rozmów, które prowadził na szczycie ONZ odparł: "Wynika z nich to, że budujemy prawdziwe spojrzenie na sytuację Ukrainy i na to co się dzieje w naszej części Europy".

"Także jasno i wyraźnie mówimy to, co ja w swoim wystąpieniu: to nie jest regionalny konflikt. To nie jest konflikt, który będzie miał znaczenie tylko dla Ukrainy, dla Polski, dla państw bałtyckich, Rumunii czy Mołdawii. To jest konflikt, który swoimi skutkami, jak mackami, będzie rozprzestrzeniał się na cały świat i wszędzie tam, gdzie uderzy kryzys żywnościowy i wszędzie tam, gdzie obserwowany jest kryzys energetyczny" - podkreślił Duda.

Stąd, jak dodał, "zatrzymanie rosyjskiej agresji na Ukrainę to jest dzisiaj interes ogólnoświatowy".

"To nie jest tylko interes Ukrainy, to nie jest tylko interes Polski. Wszyscy w tym zakresie powinni współdziałać, aby zatrzymać rosyjski imperializm. Aby nie pozwolić na powrót do tego, co znamy z czasów II wojny światowej i po II wojnie światowej - na rozszerzanie strefy wpływów i niewolenie innych narodów" - argumentował prezydent. 

Prezydent Duda: Ukraina potrzebuje broni, morale armii jest wysokie, a ludzie zdeterminowani

"Sygnał płynący z Ukrainy, także do mnie osobiście od pana prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, jest ten sam od miesięcy: broni, broni, broni i jeszcze raz broni. Ukraina potrzebuje broni" – zaznaczył Andrzej Duda.

"Ludzie są zdeterminowani, obrońcy są absolutnie bohaterscy, ogromnie wysokie jest morale ukraińskiej armii, ochotników, ale potrzebują broni. Dostali wiele supernowoczesnej broni, dzięki temu możliwa jest ta ukraińska ofensywa. M.in. dzięki naszym Krabom i naszym czołgom, które wysłaliśmy na Ukrainę udało się zatrzymać rosyjską ofensywę, a teraz udaje się ją odpierać" – dodał prezydent.

Wskazał, że broń jest niezwykle intensywnie eksploatowana. "To są obciążenia, które przekraczają nawet założenia producentów. Test także dla naszych haubic Krab jest bardzo poważny. Nasz producent powinien bardzo uważnie notować wszystkie uwagi zgłaszane przez stronę ukraińską, co do funkcjonowania tego sprzętu" – ocenił.

Pytany, czy zgadza się z opiniami komentatorów, że największymi sojusznikami Ukrainy są Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Polska, prezydent, odparł, że "jesteśmy – co zaznacza sam prezydent Zełenski – w awangardzie pomocy Ukrainie".

"To dobrze, to jest w naszym interesie, by Ukraina się obroniła, by Rosja została zatrzymana, żeby rosyjska inwazja została odparta. Tego w Polsce nie trzeba nikomu tłumaczyć" – stwierdził prezydent.

Relacjonował, że dziękował prezydentowi USA Joe Bidenowi za realizowaną politykę systematycznego wsparcia Ukrainy, m.in. nakłady na pomoc sprzętową.

Odnosząc się do uwagi dziennikarza, że niektóre państwa np. Niemcy ociągają się z pomocą, Andrzej Duda powiedział, że "każdy kraj realizuje swoją politykę i jak widać, każdy kraj ma też swoje interesy".

"Pamiętajmy, że Niemcy to Nord Stream 1, Nord Stream 2, to ogromne interesy realizowane wspólnie z Rosją, z Gazpromem” – wskazał prezydent. Zauważył, że są wśród władz niemieckich również ludzie, którzy starają się, by pomoc była jednak jak największa. "Ale sytuacja jest, jaka jest" – dodał.

"My w każdym razie pomagamy, Stany Zjednoczone pomagają ogromnie, Wielka Brytania pomaga. Każda pomoc dla Ukrainy jest mile widziana. Ja, jako prezydent Polski, do tej pomocy nawołuję, także w ONZ, także w wywiadach dla amerykańskich mediów" – wskazał Duda.

"Jestem wdzięczny każdemu, kto wspiera Ukrainę, kto wspiera obrońców Ukrainy bo oni bronią także Polski, oni bronią także Europy" – podkreślił prezydent Duda. 


autorzy: Marcin Jabłoński, Aleksandra Kiełczykowska, Piotr Śmiłowicz, Katarzyna Lechowicz-Dyl

mar/