Jerzy Buzek: trzeba chronić obywateli UE przed ubóstwem energetycznym, ale też uniknąć rozpadu rynku energii

2022-10-08 08:38 aktualizacja: 2022-10-08, 15:37
Jerzy Buzek. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Jerzy Buzek. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Musimy chronić konsumentów w Unii - zagrożonych ubóstwem energetycznym odbiorców wrażliwych, rodziny, gospodarstwa domowe, małe i średnie firmy czy przemysł energochłonny, a z drugiej - uniknąć fragmentacji i rozpadu rynku energii UE. - mówi w rozmowie z PAP b. premier, europoseł Jerzy Buzek (PO).

"Trzy z czterech propozycji, zawartych w liście przewodniczącej Komisji Europejskiej do szefów rządów państw UE, jest zbieżnych z postulatami, które już w maju zgłaszaliśmy w ramach prac nad rozporządzeniem o magazynach gazu. Kierowałem nimi z ramienia Parlamentu Europejskiego. Chodzi po pierwsze - o wspólne negocjowanie zakupów gazu, po drugie - o ograniczanie zużycia tego surowca w Unii Europejskiej i po trzecie - o przyśpieszenie inwestycji w brakujące gazociągi czy połączenia między krajami unijnymi, tzw. interkonektory. Niestety, rządy państw członkowskich w Radzie UE wszystkie te pomysły wtedy odrzuciły - jako zbyt daleko idące, nieuzasadnione i niepotrzebne" - wskazał Buzek.

Jak dodał fakt, że w przeddzień nieformalnego szczytu Rady Europejskiej w Pradze Ursula von der Leyna przedstawiła te propozycje sprzed pół roku przywódcom krajów unijnych, świadczy "o istotnej zmianie w ich nastawieniu do tych spraw".

"To cieszy - szkoda jedynie, że straciliśmy tyle czasu. Jednocześnie postulaty te są zgodne z rekomendacjami rezolucji PE w sprawie reakcji UE na wzrost cen energii w Europie, którą przyjęliśmy w środę na sesji plenarnej w Strasburgu. Chodzi z jednej strony o to, by chronić konsumentów w Unii - zagrożonych ubóstwem energetycznym odbiorców wrażliwych, rodziny, gospodarstwa domowe, małe i średnie firmy czy przemysł energochłonny, a z drugiej - uniknąć fragmentacji i rozpadu rynku energii UE. To wielkie zadanie i jeszcze większa odpowiedzialność - mam nadzieję, że rządy państw członkowskich w Radzie staną tym razem na wysokości zadania" - zaznaczył.

"Jak powiedziała nam przewodnicząca von der Leyen, by pokonać Putina, skutecznie wesprzeć Ukrainę i przezwyciężyć kryzys energetyczny musimy jako UE niezłomnie trzymać się kursu. Nie czas wyrywać sobie kierownicę czy asekuracyjnie zaciągać hamulec. W Parlamencie Europejskim rozumiemy to bardzo dobrze - od pierwszych dni wojny i szantaży Putina staramy się być sprawnym i przewidującym pilotem" - podsumował Buzek.

W liście do przywódców UE przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen napisała, że należy opracować interwencję w celu ograniczenia cen na rynku gazu ziemnego.

"Znowu znajdujemy się w krytycznym momencie. Kryzys energetyczny jest poważny i wszedł w nowy etap. Tylko wspólna europejska reakcja może obniżyć koszty energii dla rodzin i firm i zapewnić bezpieczeństwo energetyczne na tę i nadchodzące zimy" - napisała von der Leyen.

"Chociaż ceny gazu spadły w ostatnich tygodniach, to pozostają bardzo wysokie i stanowią duże obciążenie dla naszych obywateli i gospodarki. Musimy chronić nasz jednolity rynek, który wielokrotnie zapewniał odporność w obliczu kryzysu. Ponadto musimy zachować nasze wspólnie uzgodnione ambicje klimatyczne, które również wzmacniają naszą suwerenność. Aby uniknąć poważnej fragmentacji potrzebujemy zjednoczonej i wspólnej reakcji europejskiej. Musimy zachować równe warunki działania bez zakłóceń jednolitego rynku i działać razem w duchu wzmocnionej solidarności między państwami członkowskimi i z naszymi sąsiadami" - zaapelowała.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

kgr/