O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Hubble pokazał trzy etapy wybuchu supernowej. Eksplozja sprzed miliardów lat

Z pomocą Teleskopu Hubble’a i tzw. soczewkowania grawitacyjnego astronomowie uchwycili aż trzy różne momenty eksplozji supernowej, która w dodatku nastąpiła miliardy lat temu. To pierwsze dokładnie spojrzenie na supernową z tak wczesnego okresu istnienia wszechświata.

Trzy momenty eksplozji supernowej, Fot. NASA
Trzy momenty eksplozji supernowej, Fot. NASA

11 mld lat temu, kiedy wszechświat miał ok. 1/5 dzisiejszego wieku, eksplodowała supernowa, którą niedawno sfotografował Kosmiczny Teleskop Hubble’a.

Jak podkreślają badacze, to pierwszy raz, kiedy udało dokładnie przyjrzeć tak zamierzchłej supernowej. Jej analiza może m.in. odkryć nowe dane na temat formowania się gwiazd i galaktyk w młodym wszechświecie.

Co równie niezwykłe, uzyskane zdjęcia pokazują wczesne etapy wybuchu.

„To raczej rzadkie, aby można było wykryć supernową na tak wczesnym etapie, ponieważ zachodzi on naprawdę krótko - wyjaśnia dr Wenlei Chen, współautor obserwacji. - Trwa tylko godziny lub kilka dni i można go łatwo pominąć. Przy tej samej ekspozycji byliśmy w stanie uzyskać sekwencję obrazów jakby różnych twarzy supernowej” - dodaje astronom.

Było to możliwe dzięki często wykorzystywanemu w obserwacjach kosmosu tzw. soczewkowaniu grawitacyjnemu przewidzianemu już przez teorię względności Einsteina.

W tym przypadku olbrzymia grawitacja gromady galaktyk Abell 370 zadziałała jak kosmiczna soczewka, zakrzywiła drogę światła i powiększyła obraz położonej za nią supernowej. To zakrzywienie zadziałało jednak w taki sposób, że ukazało obrazy z różnych chwil wybuchu, które dotarły do teleskopu w tym samym czasie. To dlatego, że tworzące je światło biegło innymi drogami o różnych długościach.

Można było m.in. zobaczyć gwałtowne zmiany w kolorach - od niebieskiego ku czerwieni, związane ze zmianą temperatury - od wysokiej do coraz niższej.

„Na różnych zdjęciach widać inne kolory. Mamy masywną gwiazdę, której rdzeń się zapada, wywołuje falę uderzeniową, gwiazda rozgrzewa się, a potem w ciągu tygodnia się ochładza. To prawdopodobnie jedna z najbardziej niezwykłych rzeczy, jakie widziałem w życiu” - mówi kierujący pracami prof. Patrick Kelly.

Obserwacja była także pierwszą, w której astronomowie zdołali zmierzyć masę gwiazdy z wczesnego wszechświata. Obliczyli ją na podstawie jasności i tempa ochładzania się supernowej.

Jak pokazują szacunki, eksplozja zaszła w czerwonym nadolbrzymie ok. 500 razy większym od Słońca.

Badacze liczą już na odkrycie kolejnych supernowych z pomocą Teleskopu Jamesa Webba. 

(PAP)

Marek Matacz

kw/

Zobacz także

  • Księżyc. Fot. PAP/EPA/YAHYA ARHAB
    Księżyc. Fot. PAP/EPA/YAHYA ARHAB

    NASA ma plany kolejnych etapów programu Artemis. Kiedy człowiek wróci na Księżyc?

  • Koniec księżycowej misji Artemis II.  Fot: NASA/Bill Ingalls
    Koniec księżycowej misji Artemis II. Fot: NASA/Bill Ingalls

    Bezpieczne wodowanie na Pacyfiku. Koniec księżycowej misji Artemis II

  • Sławosz Uznański-Wiśniewski, fot. PAP/Krzysztof Świderski
    Sławosz Uznański-Wiśniewski, fot. PAP/Krzysztof Świderski

    Uznański-Wiśniewski o Artemis: najtrudniejsze są zwłaszcza start i lądowanie

  •  Łukasz Wilczyński. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Łukasz Wilczyński. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

    Ekspert: misja Artemis ma szerszy kontekst – budowy baz na Księżycu

Serwisy ogólnodostępne PAP