Mundial w Katarze. Korea Południowa nie dała się dwukrotnym mistrzom świata. Bezbramkowy remis z Urugwajem

2022-11-24 16:52 aktualizacja: 2022-11-24, 17:38
Drużyna Korei Południowej pozdrawia swoich kibiców Fot. PAP/EPA/Neil Hall
Drużyna Korei Południowej pozdrawia swoich kibiców Fot. PAP/EPA/Neil Hall
Patrząc na wyjściowe składy obu drużyn wydawało się, że przeważać będzie zespół z Ameryki Południowej, w którym gra wielu piłkarzy znanych (obecnie lub z przeszłości) z europejskich boisk: Federico Valverde (Real Madryt), Darwin Nunez (Liverpool), Rodrigo Bentancur (Tottenham Hotspur), Luis Suarez (m.in. Liverpool i Barcelona) czy Edinson Cavani (m.in. Napoli i Paris Saint-Germain). Po stronie Korei Płd. najbardziej rozpoznawalny jest kapitan Son Heung-Min (Tottenham Hotspur), który gra w specjalnej masce ochronnej, bo na początku listopada miał złamaną kość oczodołu.

W pierwszej połowie inicjatywy nie przejął żaden z zespołów. Gra toczona była w szybkim tempie, ale obie strony były uważne w obronie i klarownych okazji do zdobycia bramki było niewiele. Najlepszą niedługo przed przerwą miał Diego Godin, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił głową, ale trafił w słupek. Kilka chwil wcześniej po drugiej stronie boiska podanie z prawego skrzydła na środek pola karnego otrzymał Hwang Ui-jo, ale mając przed sobą już tylko bramkarza rywali posłał piłkę nad poprzeczką.

 

Po przerwie intensywność spotkania spadła, ale jakość gry w defensywie - nie. Inicjatywę z czasem zaczął przejmować Urugwaj - do dwóch niezłych okazji doszedł Nunez, ale najpierw jego dośrodkowanie końcówkami palców przeciął bramkarz Kim Seung-Gyu, a chwilę później jego uderzenie było niecelne. W 90. minucie natomiast najbliższy powodzenia w tej części gry był Valverde, który uderzył potężnie z dystansu, ale piłka odbiła się od słupka.

Niedosytu nie czuli wyłącznie faworyci. Mówił o nim także Son, którego stan zdrowia utrzymywany był w tajemnicy i do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy wystąpi.

"Ja zawsze chcę wygrywać. Nie wykorzystaliśmy swoich szans. Z drugiej strony, oba zespoły mogą być zadowolone, że zdobyły punkt. Jestem dumny z naszej gry" - podkreślił 30-letni pomocnik.

W drugim spotkaniu tej grupy zagrają Portugalia i Ghana. Początek o 17.(PAP)

mar/