O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Wilhelm Aleksander zlecił śledztwo w sprawie roli własnej rodziny w kolonialnej przeszłości kraju. Badania obejmą okres od końca XVI wieku

Holenderski monarcha Wilhelm Aleksander postanowił zbadać rolę swojej rodziny w kolonialnej przeszłości kraju i dlatego zlecił niezależne badania w tej sprawie, poinformowała służba prasowa króla. Mają one potrwać trzy lata i zostaną przeprowadzone przez uniwersytet w Lejdzie.

Król zlecił śledztwo w sprawie roli własnej rodziny w kolonialnej przeszłości kraju. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Król zlecił śledztwo w sprawie roli własnej rodziny w kolonialnej przeszłości kraju. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Z komunikatu wynika, iż badania obejmą okres od końca XVI wieku do współczesności postkolonialnej.

„Dogłębna wiedza o przeszłości jest niezbędna, aby zrozumieć fakty i wydarzenia historyczne oraz skonfrontować ich wpływ na ludzi i społeczności tak jasno i uczciwie, jak to tylko możliwe” – twierdzi monarcha, cytowany w materiale prasowym.

„Myślę, że ważne jest, aby ta wiedza stała się dostępna również w odniesieniu do roli rodu Orange-Nassau. Należy to zrobić na podstawie dokładnych, krytycznych i niezależnych badań, które zleciłem” – dodaje monarcha.

Badania przeprowadzi uniwersytet w Leiden pod nadzorem niezależnej komisji kierowanej przez historyka Gerta Oostindie. Naukowiec badał wcześniej rolę rodziny Orange-Nassau w historii kolonialnej.

Jak przypomina portal NOS ustalił on, iż przodkowie króla prawdopodobnie sami posiadali niewolników i byli również zaangażowani w transatlantycki handel niewolnikami za pośrednictwem Kompanii Zachodnioindyjskiej. Mieli oni także korzystać z przepływów pieniężnych z byłych Holenderskich Indii Wschodnich.

„To dobrze, że król przyjrzy się także własnej rodzinie” – ocenia Kathleen Ferrier, przewodnicząca holenderskiego komitetu UNESCO, która zasiada w komisji.

Wcześniej badania swojego udziału w kolonialnej przeszłości Niderlandów przeprowadziły największe miasta m.in. Amsterdam i Haga oraz Holenderski Bank Centralny (DNB).

W listopadzie br. rodzina królewska ogłosiła niezależne śledztwo w sprawie pochodzenia przedmiotów z jej własnych kolekcji. Ma ono objąć badania ok. 10 tys. obiektów m.in. obrazów, rękopisów i fotografii. Wyniki postępowania mają być znane w 2024 r.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek (PAP)

gn/

Tematy

Zobacz także

  • fot. PAP/EPA/ANP/KOEN VAN WEEL
    fot. PAP/EPA/ANP/KOEN VAN WEEL

    Holandia. Nastolatek skazany za przygotowywanie zamachu na parlament i bazę lotniczą

  • "Wiosenny ogórd" Vincenta van Gogha, fot. PAP/EPA/ANP/ROBIN VAN LONKHUIJSEN
    "Wiosenny ogórd" Vincenta van Gogha, fot. PAP/EPA/ANP/ROBIN VAN LONKHUIJSEN

    Skradziony obraz Van Gogha wrócił do muzeum. Prace trwały rok

  • Rob Jetten Fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS
    Rob Jetten Fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS

    Premier Holandii: gdyby nie ETS, importowalibyśmy teraz miliony ton paliw kopalnych

  • Haker, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/SASCHA STEINBACH
    Haker, zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/SASCHA STEINBACH

    Ataki rosyjskich hakerów w Holandii. Wywiad: przejęli konta urzędników i dziennikarzy

Serwisy ogólnodostępne PAP