O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Syryjski lekarz: zacząłem płakać, gdy przywieziono mi 7-latka, który stracił w trzęsieniu ziemi całą rodzinę

Ahmed al-Masri, lekarz w położonym w północnej Syrii mieście Mafrin, przyjął ponad 200 pacjentów tuż po poniedziałkowym trzęsieniu ziemi - informuje BBC. Jednym z nich był 7-latek, który stracił całą rodzinę. "Nie wiem dlaczego, ale gdy tylko chłopiec na mnie spojrzał, zacząłem płakać" - mówił w czwartek al-Masri w rozmowie z BBC.

Ahmed al-Masri, lekarz w położonym w północnej Syrii mieście Mafrin, przyjął ponad 200 pacjentów tuż po poniedziałkowym trzęsieniu ziemi. Fot. PAP/EPA/YAHYA NEMAH (zdjęcie ilustracyjne)
Ahmed al-Masri, lekarz w położonym w północnej Syrii mieście Mafrin, przyjął ponad 200 pacjentów tuż po poniedziałkowym trzęsieniu ziemi. Fot. PAP/EPA/YAHYA NEMAH (zdjęcie ilustracyjne)

Było to ponad 30 godzin po trzęsieniu, a doktor Masri był już wyczerpany. Twierdzi, że do znajdującego się pod kontrolą syryjskiej opozycji miasta Mafrin przyjechał oprócz niego tylko jeden lekarz. Wtedy pojawił się siedmioletni Mohammed, który został wykopany spod gruzów swojego zawalonego domu. Ratownicy znaleźli go leżącego obok ciała ojca, który został zmiażdżony na śmierć wraz z matką i rodzeństwem - relacjonuje BBC.

"Ze sposobu, w jaki na nas patrzył, czułem, że nam ufa; wiedział, że jest teraz w bezpiecznych rękach" - powiedział w rozmowie z reporterem BBC doktor Masri.

Doktor Masri jest chirurgiem w szpitalu Al-Szifa, wspieranym przez charytatywne Syryjsko-Amerykańskie Towarzystwo Medyczne. Mówi, że przyjął ponad 200 pacjentów w bezpośrednim następstwie katastrofy - informuje BBC.

Więcej

Łączna liczba ofiar śmiertelnych poniedziałkowego trzęsienia ziemi i następujących po nim wstrząsów wtórnych w Turcji i Syrii przekroczyła, wedle najnowszych danych, 17,5 tysiąca. Fot. PAP/Abaca/Evrim Aydin
Łączna liczba ofiar śmiertelnych poniedziałkowego trzęsienia ziemi i następujących po nim wstrząsów wtórnych w Turcji i Syrii przekroczyła, wedle najnowszych danych, 17,5 tysiąca. Fot. PAP/Abaca/Evrim Aydin

Dramat rodziny z Iraku. Uciekli przed wojną, zginęli w trzęsieniu ziemi

Innym ocalałym dzieckiem przywiezionym przez ratowników był 18-miesięczny chłopiec. Masri zbadał go i stwierdził, że nic mu nie jest. "Nagle zobaczyłem, że jego ojciec podbiegł do niego i chwycił go, płacząc" - opowiada lekarz. Okazało się, że z całej rodziny ocaleli tylko oni dwaj. "Reszta rodziny była ułożona na korytarzu, martwa" - precyzuje Masri i dodaje, że personel szpitala był oszołomiony skalą katastrofy i ogromną liczbą pacjentów. "Nie wyobrażałem sobie, że trzęsienie ziemi może spowodować tak wiele szkód" - mówi.

Doktor Masri widział już ogrom cierpień

Doktor Masri widział już ogrom cierpień. W 2013 roku pracował w szpitalu polowym, gdy przeciwko rebeliantom walczącym na przedmieściach Damaszku użyto rakiety zawierające sarin. Zginęły wówczas setki osób, a tysiące zostało rannych.

"W tym czasie my, lekarze, byliśmy przeszkoleni i przygotowani na taką sytuację" - mówi lekarz. - "Byliśmy w stanie szybko się zorganizować. Ale w tym przypadku nie byliśmy przygotowani. Ta sytuacja jest znacznie gorsza".

Opowiada o pacjentach, których pozornie lekkie obrażenia okazywały się znacznie poważniejsze. "Były to obrażenia, o których myślisz, że nie są poważne, ale potem okazuje się, że trzeba amputować kończynę" - mówi i dodaje, że syryjskie szpitale nie są przygotowane na takie katastrofy. Podkreśla też, że bycie lekarzem nie jest w takiej sytuacji przyjemne. "Kiedy nie jesteś w stanie uratować pacjenta lub złagodzić czyjegoś bólu - to najgorsza rzecz, jaką możesz czuć" - podkreśla.

Dodaje, że następnego dnia poszedł sprawdzić, co z siedmioletnim Mohammedem, i zapytał chłopca, czy go rozpoznaje. "Tak, to pan jest lekarzem, który uratował mi życie" - odpowiedział Mohammed.

W poniedziałek południowo-wschodnią część Turcji i północną Syrię nawiedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,8; potem nastąpiło jeszcze kilkadziesiąt słabszych wstrząsów.

Według najnowszych doniesień liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 17 tys. Pomoc zaoferowało ponad 60 krajów, w tym Polska. (PAP)
gn/

Zobacz także

  • Władze w Damaszku współpracują z Libanem przy zwalczaniu przemytu i kontrolowaniu przejść granicznych. Fot. PAP/	Tomasz Waszczuk (zdjęcie ilustracyjne)
    Władze w Damaszku współpracują z Libanem przy zwalczaniu przemytu i kontrolowaniu przejść granicznych. Fot. PAP/ Tomasz Waszczuk (zdjęcie ilustracyjne)

    Syria odkryła sieć podziemnych tuneli Hezbollahu

  • Dym wznoszący się nad Irakiem po ataku rakietowym na port lotniczy Erbil. Fot. PAP/EPA/GAILAN HAJI
    Dym wznoszący się nad Irakiem po ataku rakietowym na port lotniczy Erbil. Fot. PAP/EPA/GAILAN HAJI

    Nowa fala ataków Iranu: wybuchy w Rijadzie, Dosze i Abu Zabi, nalot na bazę USA w Kuwejcie

  • Konwoje armii syryjskiej wjeżdżają do rejonu Deir Hafer na wschodzie Aleppo. Fot.  EPA/AHMAD FALLAHA
    Konwoje armii syryjskiej wjeżdżają do rejonu Deir Hafer na wschodzie Aleppo. Fot. EPA/AHMAD FALLAHA

    Armia syryjska ogłosiła zajęcie terenów na wschód od Aleppo

  • Naloty na obiekty organizacji terrorystycznej Państwo Islamskie (IS) na terytorium Syrii. Fot. PAP/EPA/BILAL AL-HAMMOUD
    Naloty na obiekty organizacji terrorystycznej Państwo Islamskie (IS) na terytorium Syrii. Fot. PAP/EPA/BILAL AL-HAMMOUD

    USA zaatakowały Syrię z powietrza terrorystów Państwa Islamskiego

Serwisy ogólnodostępne PAP