Polskie lokomotywy w Libanie bohaterkami filmu studenta AGH

2018-09-20 10:45 aktualizacja: 2018-10-05, 23:26
Poznań 02.1976. Zakłady Przemysłu Metalowego H. Cegielski w Poznaniu, Przedsiębiorstwo Państwowe (H. Cegielski – Poznań S.A., HCP, Ceglorz), hala lokomotyw i wagonów.
gr
PAP/Zbigniew Wdowiński Archiwum PAP © 2018 / Zbigniew Wdowiński
Poznań 02.1976. Zakłady Przemysłu Metalowego H. Cegielski w Poznaniu, Przedsiębiorstwo Państwowe (H. Cegielski – Poznań S.A., HCP, Ceglorz), hala lokomotyw i wagonów. gr PAP/Zbigniew Wdowiński Archiwum PAP © 2018 / Zbigniew Wdowiński
Historię polskich lokomotyw, sprzedanych Libanowi w latach 70., pokazuje film studenta Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie Michała Bisa. Premiera dokumentu "Pochwała z Bejrutu" odbędzie się w poniedziałek w AGH.

"Tytuł filmu wskazuje na to, że Libańczycy byli bardzo zadowoleni z polskich lokomotyw, dzięki którym mogli rozwinąć nowoczesny wówczas transport kolejowy. To także Polacy szkolili Libańczyków z obsługi tych maszyn" – powiedział PAP Michał Bis.

Jego zdaniem polskie lokomotywy dostarczone w 1976 r. Libanowi w najbliższych latach ponownie wyjadą na tory, które państwo odbuduje po konfliktach zbrojnych z Izraelem. "Kolej jest potrzebna. Życie kraju toczy się w Bejrucie, do tego miasta zmierzają ludzie z różnych zakątków kraju. W zasadzie każdy, kto chce się dostać do Bejrutu, musi mieć samochód. Nie ma innych środków transportu" - dodał.

Libańczycy – mówił młody reżyser – zamówili u Polaków lokomotywy spalinowe, aby zastąpić nimi parowe. Polacy mieli dostarczyć około 20 pojazdów, jednak wojna przerwała dostawy – ostatecznie do Libanu trafiły trzy lokomotywy spalinowe serii 301Dc wyprodukowane w 1975 r. w Zakładach Metalowych im. Hipolita Cegielskiego w Poznaniu.

Lokomotywy były w użyciu od 1976 do 1997 r. W czasie wojen tory w Libanie zostały zniszczone, pojazdy od prawie 20 lat stoją nieużytkowane w magazynach wojskowych w Bejrucie. Każda lokomotywa waży 96 ton i może osiągać prędkość do 120 km/h. Służyły głównie do przewozów towarów.

Prace nad filmem "Pochwała z Bejrutu" student AGH rozpoczął w 2012 r. Zrealizował go za własne pieniądze, polskie spółki kolejowe – jak powiedział – nie były zainteresowane dofinansowaniem przedsięwzięcia.

W 2015 r. autor poleciał do stolicy Libanu, gdzie otrzymał zgodę na filmowanie lokomotyw. Film opowiada historię maszyn od dnia transportu do Libanu do czasów współczesnych. W dokumencie występują m.in. libańscy kolejarze pamiętający 301Dc, a także dawni pracownicy zakładów Cegielskiego, w tym uczestnicy konwoju lokomotyw z Poznania do Bejrutu – opowiadają m.in. o perypetiach, jakie ich spotkały podczas miesięcznej podróży do ogarniętego wówczas wojną domową kraju.

Konwój rozpoczął się w lecie 1976 r., w 20. rocznicę Poznańskiego Czerwca. Trasa przebiegała przez ówczesną Czechosłowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię, Turcję i Syrię.

W Bejrucie polska ekipa wraz z rodzinami mieszkała dwa lata, szkoliła Libańczyków w obsłudze maszyn. Polacy z sentymentem wspominają tamten czas i mówią o przygodzie życia.

Uczestnicy konwoju z 1976 r. będą obecni na poniedziałkowej premierze w AGH. Projekcja jest bezpłatna i otwarta dla wszystkich zainteresowanych.

Po premierze Michał Bis planuje kolejne pokazy dokumentu w kinach studyjnych w całym kraju.

Michał Bis jest studentem górnictwa i geologii w AGH. Pasjonuje go kolej. W 2011 r. zrealizował krótkometrażowy film "Złote GodyEU06" z okazji 50-lecia lokomotyw EU06 w Polsce. Obraz otrzymał pierwszą nagrodę na międzynarodowym festiwalu filmów kolejowych Railfilm w Austrii.(PAP)

autor: Beata Kołodziej

bko/ wus/