Bittel: rozmowy z podwykonawcami Astaldi zakończyły się porozumieniem

2018-12-06, 21:05 aktualizacja: 2018-12-06, 21:09
Fot. PAP/Paweł Supernak
Fot. PAP/Paweł Supernak
Rozmowy z podwykonawcami Astaldi zakończyły się porozumieniem - powiedział w czwartek na konferencji wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel.

"Właśnie zakończyło się spotkanie w starostwie pruszkowskim (...). Spotkanie zakończyło się porozumieniem pomiędzy PKP PLK a podmiotami, które dzisiaj wytworzyły pewną presję" - powiedział Bittel.

Jak dodał, "z moich informacji wynika, że przechodzimy z fazy rozmów grupowych do indywidualnych, gdzie każdy podmiot będzie osobno rozpatrywany. W dialogu będzie przeprowadzana dyskusja na temat wzajemnych zobowiązań" - dodał Bittel.

Obecny na konferencji prezes PKP PLK Ireneusz Merchel powiedział, że 62 mln zł roszczeń podwykonawców Astaldi wymaga jeszcze przeanalizowania, a dokumenty w tej sprawie powinny zostać sprawdzone do połowy grudnia.

"W tej chwili jest tak, że na ok. 19 mln zł tzw. roszczeń podwykonawców Astaldi, nie ma dokumentów. One są wątpliwe. Natomiast na ponad 62 mln zł jest do analizy" - powiedział Merchel.

"Zakładamy, że do 14 grudnia wszystkie dokumenty będą przeanalizowane, a od piątku do końca przyszłego tygodnia są zaplanowane spotkania indywidualne" - dodał Merchel. "Przed świętami spotkamy się w celu omówienia dalszych kroków" - stwierdził.

Jak powiedział Merchel przewidziano powołanie mediatora, a same mediacje powinny rozpocząć się po Nowym Roku. "Do 20 grudnia chcemy ustalić zasady mediacji" - powiedział szef PKP PLK.

Szacowane łączne zobowiązania wobec podwykonawców Astaldi to 156 mln zł

Merchel przypomniał, że w ciągu dwóch miesięcy PKP PLK uregulowały zaległości wobec podwykonawców Astaldi w wysokości 75,5 mln zł.

"Pamiętajmy o tym, ze Polskie Linie Kolejowe, jak i podwykonawcy znajdują się w sytuacji, w której głównym winowajcą jest Astaldi, które zeszło z placu budowy, pozostawiając nas w trudnej sytuacji" - powiedział Merchel.

Jak dodał "musimy rozwiązać problem, który przez wiele miesięcy był nierozwiązywany" - podał Merchel. Okazuje się, ze zaległe "płatności dla podwykonawców sięgają wiosny tego roku" - wyjaśnił prezes PKP PLK. "Są to wielomiesięczne opóźnienia i to problem, który biorą na siebie PKP PLK" - dodał Merchel.

Podwykonawcy Astaldi, którzy od tej firmy nie otrzymali zapłaty za swoje prace, zablokowali w czwartek przed południem tory w Parzniewie koło Pruszkowa domagając szybszego się pieniędzy od PKP PLK. Ruch pociągów na tej trasie przywrócono około godziny 14:00.

Włoska firma Astaldi pod koniec września przysłała do PKP PLK informację, że umowy dotyczące modernizacji linii Dęblin - Lublin oraz linii Poznań - Leszno wygasły. Resort infrastruktury wezwał włoską firmę do wznowienia prac, ale wykonawca nie powrócił na place budów. Dlatego PKP PLK 2 października wezwały Astaldi wraz z konsorcjantami, do podjęcia prac na kontraktach, tj. linii kolejowej nr 7 na odcinku Dęblin - Lublin oraz linii Poznań - Wrocław. W związku z tym, że włoska firma nie podjęła prac na obu liniach, PLK 5 października złożyły oświadczenia o odstąpieniu od obu umów z winy konsorcjantów.

Astaldi jest zaangażowane w Polsce także w budowę dróg oraz warszawskiego metra (jest samodzielnym wykonawcą rozbudowy II linii metra na Pradze-Północ i Targówku o stacje Szwedzka, Targówek i Trocka. (PAP)

autor: Mariusz Polit, Łukasz Pawłowski

mp/ pif/ drag/