O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Bp Dajczak: Bogu nie może się podobać śmierć tych pięciu naszych sióstr

Bogu nie może podobać się śmierć tych pięciu naszych sióstr. Nie taki miał plan - mówił bp diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Edward Dajczak w homilii podczas mszy św., którą w katerze sprawował w intencji zmarłych pięciu 15-latek, ofiar pożaru w escape roomie, i ich rodzin.

Fot. PAP/Paweł Supernak
Fot. PAP/Paweł Supernak

Po tragicznym pożarze, w którym w piątek zginęło pięć 15-latek, niedziela jest dniem żałoby w Koszalinie. Odwołane są wszystkie wydarzenia kulturalne. Biskup diecezjalny Edward Dajczak odwołał orszak Trzech Króli, który miał przejść ulicami miasta.

Rozpoczynając eucharystię bp Edward Dajczak zwrócił się do bliskich ofiar i przybyłych wiernych, mówiąc, że "jesteśmy tu, gdzie powinniśmy być, przy ołtarzu, gdzie Jezus został dla nas, by nas podtrzymywać w pielgrzymce wiary".

"Dzisiaj doświadczamy czegoś, co jest niepojęte. Życie również wygląda tak, tak niesamowicie, niewyobrażalnie, nie do pojęcia. (...) Stajemy w tej tajemnicy ludzkiej bezradności" - powiedział.

Biskup diecezjalny homilię zaczął od słów: "piękne są pierwsze łzy, kiedy rodzi się człowiek. Zaczyna się łzami mamy, taty. Te łzy znają tylko ci, którzy kochają. Tak się zaczyna życie. I zamknięte też jest łzami. (...) Życie jest pomiędzy tymi łzami. Dziś wiemy, że odległość między tymi łzami jest bardzo krótka".

Zaznaczył, że dziś wierni mieli iść w orszaku, "ale zatrzymaliśmy się i to jest właściwe".

Mówił, że "Bogu nie może się podobać śmierć tych pięciu naszych sióstr. Nie taki miał plan".

"Obdarował ich pięknie. Cechami, radością, wspaniałością. Angażowały się dziewczyny we wszystko, co jest piękne. Dziewczęta wchodziły w ten świat. Nie może się Bogu podobać to, co się stało. Nie godzi się na naszą śmierć, dlatego nas pociąga w zmartwychwstanie. (...) Amelia, Gosia, Julia, Karolina, Wiktoria są tu z nami" - powiedział biskup.

Dodał, że ból "dziś chcemy przebić wiarą, przebić nadzieją, tym wszystkim, co nas zamyka w jakiejś niezwykłej otchłani. Dziś spróbujmy przekroczyć te granice. (...)".

Bp Dajczak poprosił o to, by pamiętać o "Radosławie, który zrobił wszystko, co mógł" (poparzony pracownik escape roomu - PAP).

"Dzisiaj cierpi sam, gdzieś tam w szpitalu, daleko, poparzony. Nie wolno nam o ludziach nie pamiętać. Chcę prosić was wszystkich, taka jest intencja tej mszy świętej, takie jest nasze spotkanie. Sięgamy do głębi naszej wiary" - zaznaczył Dajczak.

Ofiary zebrane na tacę podczas mszy przeznaczone zostaną na pomoc rodzinom ofiar.

Po mszy wspólna, krótka modlitwa planowana jest także na placu przed ratuszem, z którego miał ruszyć odwołany orszak Trzech Króli. Tu zbiórkę pieniędzy dla rodzin ofiar przeprowadzi Caritas.

Natomiast o godz. 17.00, w godzinie tragedii, przy ul. Piłsudskiego 88, przed miejscem, w którym do niej doszło, biskup z wiernymi, którzy modlitwą będą chcieli wesprzeć rodziny zmarłych, odmówi Koronkę do Bożego Miłosierdzia.

Służby prasowe kurii biskupiej poinformowały o możliwości przynoszenia białych kwiatów oraz zniczy, które będzie można złożyć w miejscu tragedii. (PAP)

autor: Inga Domurat

ing/ je/

Zobacz także

  • Służby na miejscu pożaru, fot. PAP/EPA/EFE/SIU WU
    Służby na miejscu pożaru, fot. PAP/EPA/EFE/SIU WU

    Pięcioro nastolatków zginęło w pożarze budynku. Nie byli w stanie się wydostać

  • Wóz strażacki, zdjęcie ilustracyjne, Fot. PAP/Michał Meissner
    Wóz strażacki, zdjęcie ilustracyjne, Fot. PAP/Michał Meissner

    Pożar suszarni drewna na Pomorzu

  •  Straż pożarna prosi mieszkańców o zamknięcie okien na czas trwania akcji gaśniczej. Fot. PAP/	Art Service (zdjęcie ilustracyjne)
    Straż pożarna prosi mieszkańców o zamknięcie okien na czas trwania akcji gaśniczej. Fot. PAP/ Art Service (zdjęcie ilustracyjne)

    Pożar hali magazynowej w Trzebini. Pilny apel służb

  • Kwiaty i znicze na miejscu tragedii w barze w Crans-Montanie w Szwajcarii Fot. PAP/EPA/CYRIL ZINGARO
    Kwiaty i znicze na miejscu tragedii w barze w Crans-Montanie w Szwajcarii Fot. PAP/EPA/CYRIL ZINGARO

    Adwokat rodzin ofiar z Crans-Montany żąda, by śledztwem objęto lokalne władze

Serwisy ogólnodostępne PAP