O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Sąd: ekstradycja Romana Polańskiego jest niedopuszczalna

Ekstradycja do USA Romana Polańskiego jest niedopuszczalna - stwierdził w piątek Sąd Okręgowy w Krakowie. Postanowienie jest nieprawomocne, prokuratura może się od niego odwołać do sądu drugiej instancji.

Roman Polański (L) podczas konferencji prasowej w Krakowie Fot. PAP/Jacek Bednarczyk
Fot. PAP/Jacek Bednarczyk / Roman Polański (L) podczas konferencji prasowej w Krakowie Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Jeżeli sąd apelacyjny uzna, że ekstradycja jest niedopuszczalna, decyzja będzie ostateczna. Jeśli wyrazi zgodę, ostateczne zdanie należeć będzie do ministra sprawiedliwości.

Ekstradycji Polańskiego domagają się Stany Zjednoczone. W 1977 r. reżyser został uznany przez sąd w Los Angeles za winnego uprawiania seksu z nieletnią. Przed ogłoszeniem wyroku opuścił USA, obawiając się, że sędzia nie dotrzyma warunków zawartej z nim wtedy ugody.

Sąd o tydzień odroczył sporządzenie pisemnego uzasadnienia decyzji, podał jednak ustne motywy. Jak podkreślono w ustnym uzasadnieniu, przed sądem w USA została zawarta ugoda z Romanem Polańskim. "W ramach tej ugody oskarżony przyznał się do jednego zarzutu, a reszta została odpuszczona. Doszło także do charakterystycznego dla tej procedury spotkania w gabinecie sędziego. Określono zakres odpowiedzialności, ale nie określono wymiaru kary" – stwierdził krakowski sąd.

Zaznaczył, że w trakcie postępowania przed sądem w USA doszło do rażącego naruszenia prawa poprzez udział osób postronnych i naruszenia procedury.

W uzasadnieniu sąd zwrócił też uwagę, że łączny okres pozbawienia wolności Polańskiego - razem z pobytem w zakładzie karnym w USA i aresztem domowym w Szwajcarii - wyniósł równowartość 365 dni kary.

„Jest to ośmiokrotność kary według pierwszej ugody i czterokrotność późniejszej, narzuconej ugody. Pojawia się retoryczne pytanie – o co chodzi Amerykanom z tym wnioskiem o ekstradycję? Sąd racjonalnej odpowiedzi nie znajduje. Na zdrowy rozum nie ma na to dobrej odpowiedzi” – mówił sędzia Dariusz Mazur, uzasadniając postanowienie.

Jak dodał, „Polska jest stroną Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, i jest zobowiązana o przestrzegania zapisów tej konwencji”. „W przypadku stwierdzenia dopuszczalności ekstradycji doszłoby do naruszenia praw Romana Polańskiego i Polska naraziłaby się na zarzuty złamania konwencji” – powiedział, podzielając w tym zakresie argumenty obrońców Romana Polańskiego.

Ugoda przed sądem amerykańskim

Obrońcy reżysera w piątek w obszernych wystąpieniach powoływali się na dowody wskazujące, ich zdaniem, że wniosek o ekstradycję jest bezzasadny z powodu zawarcia ugody przed sądem amerykańskim i odbycia kary przez poszukiwanego.

Powoływali się m.in. na zgromadzone do sprawy dokumenty, oświadczenia uczestników postępowania w USA, ich wywiady i wypowiedzi do filmu dokumentalnego "Roman Polański. Ścigany i pożądany" Mariny Zenovich z 2008 r., oraz notarialne oświadczenie reżyserki, że wywiady na potrzeby filmu są autentyczne.

"Zaskakująca i niezrozumiała jest determinacja amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości w sytuacji, kiedy pokrzywdzona domaga się od wielu lat umorzenia, wybaczyła mu i pojednała się, a kara została uzgodniona i wykonana z nawiązką, na co są wiarygodne dowody" – mówił mec. Jan Olszewski. Jak podkreślił, "Amerykanie grają nie fair, celowo ukrywają niewygodne fakty, a eksponują inne". "To nie Roman Polański naruszył warunki ugody" – stwierdził.

Z kolei mec. Jerzy Stachowicz podkreślał, że "z europejskiego punktu widzenia w sprawie Romana Polańskiego naruszono przepisy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności" oraz zakaz nieludzkiego lub poniżającego traktowania, prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego, zakaz karania bez podstawy prawnej, prawo do uszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

Nieprawidłowości w postępowaniu

Prokuratura podtrzymała w piątek wniosek o stwierdzenie dopuszczalności wydania. "Dostrzegamy nieprawidłowości w postępowaniu przeciwko Romanowi Polańskiemu w USA, jednak wniosek należy uznać za wiarygodny" – powiedziała w wystąpieniu końcowym przed sądem prok. Danuta Bieniarz.

Wskazała, że nie ma bezwzględnych przeszkód do ekstradycji – ponieważ mimo upływu przedawnienia w Polsce czyny zarzucane Polańskiemu nie przedawniły się w USA; Polański nie został osądzony za nie w Polsce i brak jest dowodu, że w USA zapadł wyrok lub inne orzeczenie rozstrzygające kwestię winy i kary.

Ponadto – mówiła – Roman Polański nie jest zagrożony karą śmierci lub nieludzkim traktowaniem w USA. Nie można też uznać, aby ekstradycja Polańskiego była sprzeczna z prawem polskim - stwierdziła Bieniarz.

Polański: jestem szczęśliwy

Polański powiedział po ogłoszeniu decyzji sądu, że jest bardzo szczęśliwy, że kończy się sprawa jego ekstradycji do USA. "To mnie kosztowało dużo wysiłku, zdrowia i kłopotów. Cieszę się, że zaufałem polskiej sprawiedliwości. Byłem zawsze przekonany, że się to dobrze skończy" - powiedział Polański na konferencji prasowej.

"Sprawa jest zakończona w Polsce, mam nadzieję. Mogę przynajmniej odetchnąć. Trudno jest opowiedzieć, ile to zabiera czasu, wysiłku i energii; i jak cierpi z tego powodu moja rodzina, otoczenie i współpracownicy. Mam nadzieję, że to się już jak najprędzej skończy" - dodał.

Amerykański wniosek o ekstradycję Polański nazwał "niesprawiedliwym żądaniem". "Wszyscy, którzy znają sprawę, wiedzą o tym. To, że media utworzyły jakiś mit wokoło tej sprawy, to niestety - na to nie mam już żadnego wpływu" - powiedział Polański. "Odbyłem moją karę, sprawa skończona, jeśli chodzi o mnie" - dodał reżyser.

Wniosek USA o ekstradycję Polańskiego trafił do Polski na początku 2015 r. Wcześniej - w październiku 2014 r. - władze USA wystąpiły o aresztowanie Polańskiego do czasu złożenia formalnego wniosku o ekstradycję. Krakowska prokuratura, do której przekazano sprawę, uznała, że aresztowanie nie jest konieczne.

Przesłuchanie Polańskiego w prokuraturze odbyło się 14 stycznia. 20 stycznia prokuratura skierowała do sądu formalny wniosek o stwierdzenie dopuszczalności ekstradycji.

Wielogodzinne wyjaśnienia

Polański złożył wyjaśnienia na pierwszym posiedzeniu sądu 25 lutego. Trwały one blisko dziewięć godzin i odbywały się za zamkniętymi drzwiami. Na kolejnym posiedzeniu 9 kwietnia sąd postanowił m.in. zwrócić się do USA o dokumenty dotyczące postępowania przeciw reżyserowi w USA, jego pobytu w zakładzie karnym i wniosku ekstradycyjnego do Szwajcarii, zakreślając termin odpowiedzi do 3 miesięcy. O odpowiednie dokumenty dotyczące postępowania ekstradycyjnego sąd wystąpił także do Szwajcarii. Dokumenty wpłynęły w zakreślonym terminie.

Na ostatnim posiedzeniu 22 września sąd zaliczył w poczet materiału dowodowego prawie wszystkie wnioski zgłoszone przez obrońców oraz dokumenty nadesłane z USA i Szwajcarii. Wnioski te poparła prokuratura, wskazując, iż zachodzi konieczność wyjaśnienia wszystkich wątpliwości w sprawie.

Polański, który ma polskie i francuskie obywatelstwo, w 2009 r. został zatrzymany na lotnisku w Zurychu na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania. Po trzymiesięcznym pobycie w areszcie i siedmiomiesięcznym areszcie domowym został uwolniony. Władze Szwajcarii zdecydowały, że nie wydadzą go USA, ponieważ "nie można wykluczyć z całkowitą pewnością błędu we wniosku ekstradycyjnym USA".

Po aresztowaniu Polańskiego w Szwajcarii pokrzywdzona Samantha Geimer (poprzednio Gailey) wezwała sąd apelacyjny w Kalifornii, by umorzył sprawę karną przeciwko Polańskiemu, ale sąd odrzucił zarówno jej wniosek o umorzenie sprawy, jak i późniejszy wniosek obrońców - o zaoczny proces.

Polański (autor takich filmów jak "Nóż w wodzie", "Dziecko Rosemary", "Chinatown", "Pianista", "Autor widmo") mieszka obecnie we Francji ze swoją żoną, francuską aktorką Emmanuelle Seigner i ich dziećmi. Z obawy przed aresztowaniem Polański nie odebrał w 2003 r. Oscara, przyznanego mu za reżyserię "Pianisty". (PAP)

hp/ par/ abr/

Tematy

Zobacz także

  • Roman Polański. Fot. PAP/EPA/JULIEN DE ROSA
    Roman Polański. Fot. PAP/EPA/JULIEN DE ROSA

    Roman Polański oskarżony o zniesławienie. Nazwał Charlotte Lewis kłamczuchą

  • Roman Polański. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Roman Polański. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

    USA: Roman Polański przegrał proces o przywrócenie go do Akademii Filmowej

  • Emmanuelle Bercot, Claire Denis. Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
    Emmanuelle Bercot, Claire Denis. Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

    Francja: Cezary 2020 rozdane, nieobecny Polański uhonorowany i napiętnowany

  • Protest w Paryżu. Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON
    Protest w Paryżu. Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

    Francja: protesty przeciwko Polańskiemu, policja użyła gazu

Serwisy ogólnodostępne PAP