Pszczoły radzą sobie lepiej z dala od pól uprawnych

2019-03-24, 17:17 aktualizacja: 2019-06-16, 15:39
Fot. PAP/Stanisław Rozpędzik
Fot. PAP/Stanisław Rozpędzik
Pszczoły miodne żerujące na obszarach porośniętych koniczyną i lucerną radzą sobie trzykrotnie lepiej niż w okolicach pól uprawnych ze słonecznikiem czy rzepakiem – wynika z badania opisanego w „Scientific Reports”.

Naukowcy z amerykańskiego instytutu badawczego Agricultural Research Service (ARS) zaobserwowali, że kolonie umieszczone w okresie od maja do października w otoczeniu koniczny i lucerny były zdrowsze, tzn. miały większą liczbę osobników, a także większą skuteczość w przetwarzaniu nektaru i pyłku na białko witellogeninę, która stanowi bazę m.in. dla mleczka pszczelego, wykorzystywanego jako pożywienie dla larw i królowych.

Witellogenina jest również ważnym źródłem pożywienia dla kolonii, której przetrwanie wiosną zależy od tego, ile zgromadziły białka przez zimę wyspecjalizowane osobniki. Wydłuża ona życie królowych i robotnic, a także reguluje zachowania decydujące o przetrwaniu kolonii, m.in. determinując wiek, w którym pszczoły zaczynają żerować i to, czy zbierają nektar czy pyłek.

Po sześciu miesiącach wśród koniczny i lucerny i po przezimowaniu, 78 proc. kolonii otrzymało w styczniu najwyższą ocenę, co oznaczało ponad sześć ramek wypełnionych pszczołami i larwami. Wśród kolonii poruszających się po polach uprawnych takie same wyniki osiągnęło zaledwie 20 proc. z nich, a aż 55 proc. wypełniało tylko dwie ramki lub w ogóle nie przeżywało.

Naukowcy z mikrobiologiem Kirkiem E. Andersonem z ARS na czele wypracowali też kilka wskaźników określania zdrowia kolonii. Okazało sięm m.in., że im większe zapasy witellogeniny, tym większy rozmiar kolonii po zimie. Było to związane również z większą produkcją białek antybakteryjnych, co przekładało się na lepszą odporność na choroby.

„Wykazaliśmy, że wysokiej jakości żerowiska (…) pomagają pszczołom przetrwać zimę i pozostawiają je w lepszej kondycji, dzięki czemu mogą rosnąć w siłę, zanim będą potrzebne do zapylania migdałowców w lutym i marcu” - powiedział biolog Vincent Ricigliano z ARS. Dodał, że ich wnioski dają pszczelarzom podstawę do podejmowania decyzji dotyczących umiejscowienia kolonii latem i jesienią, kiedy czas zapylania się kończy. (PAP)

mrt/ jjj/