IPN przypomina, że na Stefanie Michniku ciążą zarzuty popełnienia zbrodni komunistycznych

2020-03-06 14:55 aktualizacja: 2020-03-06, 14:57
Siedziba IPN. Fot. PAP/Rafał Guz
Siedziba IPN. Fot. PAP/Rafał Guz
Na byłym sędzim stalinowskim Stefanie Michniku ciążą zarzuty popełnienia w latach 1952-53 zbrodni komunistycznych, które polegały na wydaniu m.in. bezprawnych wyroków śmierci - przypomina pion śledczy IPN. Czyny te nie uległy przedawnieniu - dodają prokuratorzy.

Komunikat IPN w tej sprawie, który przesłała PAP Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, odnosi się do opublikowanego w piątek materiału Wirtualnej Polski, gdzie znalazła się wypowiedź byłego sędziego Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie Stefana Michnika, co do bezpodstawnego wydania wobec jego osoby Europejskiego Nakazu Aresztowania w śledztwie, które przeciwko niemu prowadzi pion śledczy w Warszawie.

"W niniejszej sprawie zgromadzono obszerny i wyczerpujący materiał dowodowy, który pozwolił na wydanie postanowienia o przedstawieniu Stefanowi Michnikowi łącznie 93 zarzutów popełnienia w 1952 i 1953 roku w Warszawie przestępstw stanowiących zbrodnie komunistyczne i wyczerpujących znamiona zbrodni przeciwko ludzkości, które polegały na wydaniu bezprawnych wyroków orzekających kary śmierci, kar długoletniego więzienia oraz bezprawnych postanowień w przedmiocie stosowania tymczasowego aresztowania wobec osób działających na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego" - podali prokuratorzy IPN.

Czyny zarzucone Stefanowi Michnikowi - jak podkreślili - w datach ich popełnienia stanowiły zbrodnie przeciwko ludzkości i były zakazane przez ówcześnie obowiązujące przepisy prawa międzynarodowego. Chodzi o art. VI pkt c Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego, stanowiącej załącznik do porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców Osi Europejskiej, uchwalonej w Londynie w dniu 8 sierpnia 1945 r.

"Czyny te zatem nie uległy przedawnieniu, stąd ich ściganie znajduje umocowanie zarówno w świetle przepisów prawa międzynarodowego jak i krajowego. W toku postępowania zgromadzono materiał dowodowy dający podstawy do przyjęcia, że sędzia Stefan Michnik działając w strukturach totalitarnego państwa, posługującego się na wielką salę terrorem w realizacji celów politycznych i społecznych, utożsamiał się z nim i podjął działania polegające na stosowaniu represji i naruszaniu praw człowieka, uznając tego rodzaju działanie za usprawiedliwione, utrwalając w ten sposób system totalitarny" - podał pion śledczy IPN.

Sędzia Stefan Michnik - jak zaznaczyli prokuratorzy IPN - sprzeniewierzył się "zasadzie obiektywizmu, a orzekając w sprawach karnych kierował się przede wszystkim przesłankami natury ideologicznej i politycznej, dążąc do fizycznej eliminacji osób postrzeganych przez ówczesne władze jako przeciwników politycznych". Prokuratorzy wskazali, że Michnik dokonywał np. "dowolnej oceny materiału dowodowego – nie zawierającego jakichkolwiek obiektywnych dowodów obciążających oskarżonych".

Pion śledczy IPN zwrócił również uwagę, że Stefan Michnik - mający nadal obywatelstwo polskie i nie posiadający w Polsce miejsca stałego pobytu, lecz mieszkający w Szwecji, utrudnia śledztwo.

"Co najmniej od 2008 roku unika jakichkolwiek kontaktów zarówno  z przedstawicielami polskiego wymiaru sprawiedliwości, jak też z właściwą placówką dyplomatyczną RP, zaprzestał ponadto odbioru korespondencji kierowanej doń w niniejszym śledztwie. Wskazuje to wyraźnie, że podejrzany wykorzystuje fakt zamieszkiwania poza granicami kraju do utrudniania prowadzonego przeciwko niemu śledztwa" - podał pion śledczy IPN.

Przypomniał też, że z tego też względu w 2019 r. prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie wystąpił z wnioskiem do Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Stefana Michnika. W konsekwencji - po przejściu odpowiedniej sądowej procedury - 14 października 2019 r. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Stefana Michnika.

Wniosek o przekazanie byłego stalinowskiego sędziego stronie polskiej oddalił - jak przypomnieli prokuratorzy - "Sąd I Instancji w Goeteborgu uznając, że czyny zarzucone Stefanowi Michnikowi, zgodnie z przepisami prawa szwedzkiego, uległy przedawnieniu, ponadto, iż jest on obywatelem szwedzkim".

"Należy wskazać, iż sprawa została rozpoznana przez sąd szwedzki bez przeprowadzenia rozprawy, o co wnosiła prokuratura szwedzka, a sąd ten nie odniósł się do szerokiej argumentacji strony polskiej co do realizacji przez podejrzanego znamion zbrodni przeciwko ludzkości, która - w świetle przepisów prawa międzynarodowego, ratyfikowanych również przez Królestwo Szwecji - nie uległa przedawnieniu" - podsumował pion śledczy IPN.

Norbert Nowotnik (PAP)

nno/ pat/