O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Prokuratorzy USA udadzą się do Turcji, by zapoznać się z zarzutami wobec Gulena

Grupa amerykańskich prokuratorów uda się w najbliższych dniach do Turcji, aby zapoznać się z zarzutami wobec mieszkającego w USA islamskiego kaznodziei Fethullaha Gulena oskarżanego przez Ankarę o zorganizowanie nieudanego puczu – podała agencja Bloomberg.

epa04139891 A handout picture made avaliable on 25 March 2014 provided by Zaman Turkish Daily newspaper shows Fethullah Gulen, an Islamic opinion leader and founder of the Gulen movement, poses during an interview at his residence in Pennsylvania, USA, 15 March 2014. Turkish Prime Minister Erdogan is considering banning YouTube and Facebook after local elections at the end of this month. Leaked recordings, which have not been verified, link Erdogan and his allies to corruption and attempts to control the media. Erdogan has blamed the leaks on followers of US-based Muslim cleric Fethullah Gulen, a one-time ally, but now a foe. Gulen denies the allegations.  EPA/SELAHATTIN SEVI/ZAMAN DAILY NEWSPAPER / HANDOUT   EDITORIAL USE ONLY 
Dostawca: PAP/EPA. Archiwum PAP/EPA © 2016 / SELAHATTIN SEVI/ZAMAN DAILY NEWS
Archiwum PAP/EPA © 2016 / SELAHATTIN SEVI/ZAMAN DAILY NEWS / epa04139891 A handout picture made avaliable on 25 March 2014 provided by Zaman Turkish Daily newspaper shows Fethullah Gulen, an Islamic opinion leader and founder of the Gulen movement, poses during an interview at his residence in Pennsylvania, USA, 15 March 2014. Turkish Prime Minister Erdogan is considering banning YouTube and Facebook after local elections at the end of this month. Leaked recordings, which have not been verified, link Erdogan and his allies to corruption and attempts to control the media. Erdogan has blamed the leaks on followers of US-based Muslim cleric Fethullah Gulen, a one-time ally, but now a foe. Gulen denies the allegations. EPA/SELAHATTIN SEVI/ZAMAN DAILY NEWSPAPER / HANDOUT EDITORIAL USE ONLY Dostawca: PAP/EPA. Archiwum PAP/EPA © 2016 / SELAHATTIN SEVI/ZAMAN DAILY NEWS

75-letni Gulen, dawny sojusznik, a obecnie wróg prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, od 1999 roku przebywa na dobrowolnym uchodźstwie w USA. Rząd w Ankarze zwrócił się do władz w Waszyngtonie o jego ekstradycję.

Zaapelował o nią w czwartek po raz kolejny turecki prezydent. "USA jako strategiczny partner Turcji powinny ułatwić postępowanie w sprawie ekstradycji Gulena, a nie utrudniać" – powiedział.

Kaznodzieja zaprzecza, by miał jakikolwiek udział w przygotowaniu puczu. Od lat, a zwłaszcza od czasu ujawnienia w 2013 r. skandalu korupcyjnego sięgającego aż po szczyty władzy w Turcji , w tym – prezydenta Erdogana, Gulen jest oskarżany o to, że próbuje zdalnie zorganizować "państwo równoległe".

Prokuratura Turcji wystąpiła we wtorek o podwójne dożywocie oraz 1900 lat pozbawienia wolności dla mieszkającego w Pensylwanii Gulena. W liczącym ponad 2,5 tys. stron akcie oskarżenia, wystawionym przez prokuraturę regionu Usak na zachodzie kraju, kaznodziei zarzuca się "próbę siłowego obalenia porządku konstytucyjnego" w Turcji oraz "utworzenie zbrojnej grupy terrorystycznej i kierowanie nią".

W akcie oskarżenia zaznaczono, że sieć Gulena, zwana przez Ankarę FETO (organizacją terrorystyczną Fethullah), zinfiltrowała liczne instytucje państwowe i przeniknęła do służb wywiadowczych. Ugrupowanie miało mieć swoich ludzi w fundacjach, prywatnych szkołach, firmach ubezpieczeniowych i mediach i według oskarżenia planowało przejąć kontrolę nad życiem publicznym w państwie.

FETO oskarżane jest o zgromadzenie funduszy od biznesmenów pod przykrywką "prezentów" i przekazanie pieniędzy do Stanów Zjednoczonych za pośrednictwem banków w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, RPA, Tunezji, Maroku Jordanii i Niemiec - podała agencja Anatolia.

Od nieudanej próby wojskowego zamachu w Turcji prowadzone są na wielką skalę czystki wymierzone w osoby podejrzewane o przynależność do ruchu Gulena. Mają one na celu, jak argumentują władze, wyeliminowanie sympatyków Gulena z administracji publicznej, armii, sądownictwa, szkolnictwa wyższego czy gospodarki.

Turecki premier Binali Yildirim mówił w tym tygodniu, że 80 tys. osób zawieszono w pełnionych obowiązkach, ponad 40 tys. przesłuchano, a 20 tys. osób usłyszało zarzuty.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział w czwartek, że winę za ostatnie zamachy, w których zginęło co najmniej sześć osób, ponoszą zwolennicy islamskiego kaznodziei Fethullaha Gulena; o ataki oskarżani są również bojownicy Partii Pracujących Kurdystanu.

Erdogan powiedział w wystąpieniu telewizyjnym, że to "organizacja terrorystyczna Gulena" stoi za ostatnimi zamachami zorganizowanymi przez Partię Pracujących Kurdystanu (PKK), gdyż "dzieli się (z PKK) informacjami i danymi wywiadu". Podkreślił, że nie "ma w istocie różnicy" między PKK a "terrorystyczną organizacją gulenistów".

Gulen, który jest islamskim teologiem i kaznodzieją, a także człowiekiem głęboko religijnym, ma najprawdopodobniej niewiele wspólnego ze świecką i lewicową partią kurdyjską domagającą się większej autonomii dla Kurdów w Turcji – skomentowała te zarzuty agencja Reutera. (PAP)

mars/

Serwisy ogólnodostępne PAP