Ziobro: to, co PO robi wokół sprawy ułaskawienia, jest bezduszne

2020-07-03 14:00 aktualizacja: 2020-07-03, 21:31
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
To, co PO robi wokół sprawy ułaskawienia mężczyzny skazanego za przestępstwo seksualne na małoletnim, jest bezduszne - ocenił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem, PO "cynicznie gra" tragedią ofiar mimo ich własnych próśb, by "dać spokój" tej sprawie.

Jak podawała wtorkowa "Rzeczpospolita", pod koniec swojej kadencji prezydent Andrzej Duda dokonał kilku ułaskawień, w tym mężczyzny skazanego za przestępstwo seksualne wobec małoletniej córki. "Sprawa dotyczyła jedynie zakazu zbliżania się. Inne kary były dawno wykonane (nie było gwałtu). Dorosła już od lat pokrzywdzona z matką prosiły o uchylenie zakazu zbliżania się, bo w praktyce mieszkają ze skazanym w jednym domu. To sprawa rodzinna" - informował prezydent, odnosząc się do informacji medialnych.

Do ułaskawienia mężczyzny odniósł się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który w piątek po południu odwiedził Przemyśl. Wcześniej minister odwiedził Rzeszów, gdzie również wypowiedział się na ten temat, podkreślając m.in., że prezydent Andrzej Duda "nie ułaskawił pedofila z ani jednego dnia kary".

"Kłamstwem są stwierdzenia, że pedofil został ułaskawiony z kary, pan prezydent skorzystał tylko i wyłącznie z redukcji środka karnego w postaci zakazu kontaktowania się z rodziną" - powtórzył w Przemyślu Ziobro.

Konferencję próbował zakłócić poseł Koalicji Obywatelskiej Marek Rząsa. Komentując ten fakt, minister stwierdził, że ostatnio widać "dużo agresji i przemocy stosowanej przez środowisko Rafał Trzaskowskiego". Przywołał w tym kontekście uniemożliwienie wiceszefowi MS Sebastianowi Kalecie wejścia na konferencję prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Odnosząc się do sprawy ułaskawienia, Ziobro podkreślał, że obowiązkiem władz jest wzięcie pod uwagę oczekiwania ofiar. "One wręcz żądały, błagały, twierdziły, że państwo je represjonuje. Czy ja, jako Prokurator Generalny, w tej sytuacji mogłem odmówić im prawa głosu? (...) Uznałem, że nie mogę odmówić, że muszę okazać zrozumienie i poparłem ich wniosek. To samo zrobił pan prezydent, to samo wcześniej zrobiły niezawisłe sądy I i II instancji, to samo zrobili kuratorzy, to sami zrobili psycholodzy w aktach sprawy - wszyscy stwierdzili, że to jest najlepsze rozwiązanie dla ofiar" - wymieniał.

"Dzisiaj te ofiary kierują prośbę również do stojącego tutaj pana posła, a także pana Rafała Trzaskowskiego, by nie grali cynicznie ich tragedią, by dali im spokój, pozwolili im żyć" - mówił. Jak ocenił, to, co robi się z ofiarami, to "gwałt psychiczny".

"To, co PO robi w tej sprawie wobec gestu serca, jaki okazał pan prezydent, wobec stanowiska sądów niezawisłych, które tak bardzo sobie cenią zwykle posłowie PO (...) to jest bezduszność, to jest zimne, wyrachowane traktowanie tych ofiar" - mówił. Jego zdaniem, właśnie tego można spodziewać się po Rafale Trzaskowskim. "Cynizmu, zimnego wyrachowania, bezduszności, braku empatii" - powiedział.

Z kolei uczestniczący w konferencji wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł zaprezentował planszę, z której wynikało, że PO sprzeciwiała się zaostrzeniu kar dla pedofilów. Wymieniając projekty PiS, które nie uzyskały poparcia Platformy, Warchoł nazwał PO "frontem obrony pedofilów". Podkreślił przy tym, że walkę z przestępczością, a w szczególności z pedofilią "z determinacją, od wielu, wielu lat" toczy rząd Zjednoczonej Prawicy. (PAP)

autorzy: Sonia Otfinowska, Wojciech Huk