Wiceszef MSZ: na ten moment brak wiadomości, by polscy obywatele ucierpieli na skutek eksplozji w Bejrucie

2020-08-04 19:26 aktualizacja: 2020-08-05, 11:44
Fot. PAP/Leszek Szymański
Fot. PAP/Leszek Szymański
Na ten moment brak jakichkolwiek wiadomości, aby polscy obywatele ucierpieli na skutek eksplozji, do której doszło we wtorek w stolicy Libanu Bejrucie - poinformował na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

"Polskie MSZ jest w stałym kontakcie z naszą ambasadą w Bejrucie. Trwa ustalanie dokładnych informacji o przyczynie i skutkach eksplozji; na ten moment brak jakichkolwiek wiadomości, aby ucierpieli obywatele RP" - napisał na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych.

Polska ambasada w Bejrucie zamieściła na Twitterze numery kontaktowe dla osób zaniepokojonych sytuacją. "W sytuacjach nagłych, wymagających pilnej interwencji konsula prosimy o kontakt pod numerem telefonu: połączenie w libańskiej strefie numerowej tel. 07 100 29 15; połączenie w ruchu międzynarodowym: tel. +961 7 100 29 15 lub e-mail: bejrut.wk.dyzurny@msz.gov.pl" - czytamy na Twitterze ambasady.

W wyniku wtorkowej potężnej eksplozji w stolicy Libanu Bejrucie są setki rannych - poinformowała telewizja Al-Dżazira. Fala uderzeniowa, która powstała po wybuchu, spowodowała rozległe zniszczenia w wielu częściach miasta, głównie w centrum.

Miejscowa służba zdrowia podała, że w wyniku eksplozji zginęło co najmniej 10 osób.

Według lokalnych mediów eksplozja miała miejsce w porcie, gdzie magazynowane były materiały pirotechniczne. Al-Dżazira w relacji na żywo pokazywała unoszące się nad budynkami wysokie płomienie i gęstą chmurę dymu nad miastem.

Według telewizji Al-Arabija odgłos wybuchu był słyszany 20 km od Bejrutu.

Światowe agencje, powołując się na świadków zdarzenia, pisały o wylatujących szybach z okien, urywających się sufitach i spadających balkonach. Spod gruzów wyciągani byli ludzie, spośród których wielu było zakrwawionych. (PAP)

autor: Marzena Kozłowska

TEMATY: