O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Ekstraklasa piłkarska: Jagiellonia - Legia 1:4

Jagiellonia Białystok przegrała na własnym boisku z Legią Warszawa 1:4 (0:1) w meczu piłkarskiej ekstraklasy.
Mistrz Polski zasłużenie wygrał z liderem na jego własnym stadionie, a Jagiellonia zagrała najsłabszy mecz w sezonie.

Białystok, 18.11.2016. Zawodnicy Legii Warszawa (od lewej)  Waleri Kazaiszwili, Miroslav Radović, Guilherme i Vadis Odidja Ofoe cieszą się z bramki strzelonej Jagiellonii Białystok podczas meczu 16. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy, rozegranego 18 bm. w Białymstoku. (jkm) PAP/Artur Reszko PAP © 2016 / Artur Reszko
PAP © 2016 / Artur Reszko / Białystok, 18.11.2016. Zawodnicy Legii Warszawa (od lewej) Waleri Kazaiszwili, Miroslav Radović, Guilherme i Vadis Odidja Ofoe cieszą się z bramki strzelonej Jagiellonii Białystok podczas meczu 16. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy, rozegranego 18 bm. w Białymstoku. (jkm) PAP/Artur Reszko PAP © 2016 / Artur Reszko

Bramka: 0:1 Guilherme (39), 0:2 Vadis Odjidja-Ofoe (62), 0:3 Aleksandar Prijovic (90), 1:3 Taras Romanczuk (90+2), 1:4 Michał Kucharczyk (90+4)

Żółta kartka: Jagiellonia - Jacek Góralski, Przemysław Mystkowski. Legia - Michał Kopczyński.

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów: 18 765.

Jagiellonia Białystok: Marian Kelemen – Rafał Grzyb, Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Piotr Tomasik - Taras Romanczuk, Jacek Góralski (57. Damian Szymański) - Przemysław Frankowski (74. Przemysław Mystkowski), Konstantin Vassiljev (57. Karol Świderski), Dmytro Chomczenowski - Fiodor Cernych.

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz – Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Vadis Odjidja-Ofoe, Michał Kopczyński - Guilherme, Miroslav Radovic (86. Kasper Hamalainen), Waleri Kazaiszwili (65. Michał Kucharczyk) - Nemanja Nikolic (77. Aleksandar Prijovic).

Mistrz Polski zasłużenie wygrał z liderem na jego własnym boisku. Jagiellonia zagrała chyba najsłabszy mecz w sezonie, słabo zaprezentowali się jej wszyscy piłkarze, którzy w minionym tygodniu wyjechali na zgrupowania reprezentacji swoich krajów.

W pierwszej połowie oba zespoły grały z dużym respektem dla siebie, starając się długo utrzymywać przy piłce. Nieco dokładniejsza w tym była Legia. To ona miała pierwszą niezłą sytuację, ale strzał Guilherme z rzutu wolnego z ok. 30 metrów, w dobrym stylu w 15. minucie obronił Marian Kelemen.

Białostoczanie największe zagrożenie stwarzali po wrzutach piłki z autu w pole karne Legii przez Rafała Grzyba. W 21. minucie świetna interwencja Michała Pazdana uratowała gości przed utratą bramki, gdy reprezentacyjny obrońca zablokował strzał z kilku metrów Tarasa Romanczuka.

Bramka dla Legii padła po świetnym rozegraniu rzutu rożnego. Płasko zagraną piłkę Miroslav Radovic podał "w ciemno" w polu karnym do Guilherme, a Brazylijczyk strzałem w długi róg pokonał Kelemena. Po zdobyciu bramki Legia poczuła się jeszcze pewniej i do końca połowy to ona dominowała.

Emocje właściwie skończyły się w 62. minucie, gdy goście podwyższyli na 2:0. Po składnej akcji Michał Kopczyński wycofał piłkę przed pole karne, a celnym uderzeniem stamtąd popisał się - wyróżniający się w warszawskiej drużynie - Vadis Odjidja-Ofoe. Po strzeleniu drugiej bramki Legia wyraźnie oszczędzała siły przed meczem Ligi Mistrzów w Dortmundzie, ale gospodarze i tak nie przejęli inicjatywy.

Co prawda w 70. minucie mogli zdobyć kontaktową bramkę, ale Arkadiusz Malarz z dużym refleksem obronił strzał Romanczuka. W Jagiellonii słabo grał Konstantin Vassiljev, ale i inni zawodnicy, którzy w minionym tygodniu przebywali na zgrupowaniach reprezentacji. Trener Michał Probierz zmienił w drugiej połowie nie tylko reprezentanta Estonii, ale również Jacka Góralskiego i Przemysława Frankowskiego.

Zadowolona z wyniku Legia długo trzymała piłkę, ale mogła zdobyć kolejne bramki. Jednak najpierw Odjidja-Ofoe nie trafił z kilku metrów do pustej bramki, a potem Aleksandar Prijovic przegrał pojedynek sam na sam z Kelemenem.

Gdy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, w samej końcówce zaczęły padać kolejne gole. W 90. minucie Prijovic dobił piłkę do pustej bramki po podaniu Kaspara Hamalainena, dwie minuty później Taras Romanczuk pokonał Malarza strzałem głową po wrzutce z rzutu wolnego, a tuż przed końcowym gwizdkiem białostoczanie zagapili się, Odjidja-Ofoe szybko rozegrał rzut wolny, strzał Prijovica zdołał jeszcze odbić Kelemen, ale Kucharczyk dopełnił formalności. (PAP)

rof/ cegl/

Zobacz także

  • Nikita Haikin, fot. PAP/EPA/NTB/Fredrik Varfjell
    Nikita Haikin, fot. PAP/EPA/NTB/Fredrik Varfjell

    Ma izraelski i rosyjski paszport. FIFA nie chce dopuścić go do mundialu

  • Bukayo Saka. Fot. PAP/EPA/NEIL HALL
    Bukayo Saka. Fot. PAP/EPA/NEIL HALL

    Arsenal pierwszym finalistą Ligi Mistrzów

  • Jakub Kiwior wykupiony przez FC Porto. Fot. PAP/EPA/JOSE COELHO
    Jakub Kiwior wykupiony przez FC Porto. Fot. PAP/EPA/JOSE COELHO

    Porto zdecydowało w sprawie Kiwiora. Jest oficjalny komunikat

  • Prezydent FIFA Gianni Infantino. Fot. PAP/EPA/BOB FRID
    Prezydent FIFA Gianni Infantino. Fot. PAP/EPA/BOB FRID

    Ceny biletów na mundial robią wrażenie. Hoeness: to już nie do przyjęcia

Serwisy ogólnodostępne PAP