NASA rozważa możliwość wysłania sond na Wenus

2020-09-17 06:28 aktualizacja: 2020-09-17, 12:13
Planeta Wenus widziana jako jasny obiekt po prawej stronie Księżyca. Fot. PAP/EPA/KIM JAE-SUN
Planeta Wenus widziana jako jasny obiekt po prawej stronie Księżyca. Fot. PAP/EPA/KIM JAE-SUN
Agencja kosmiczna NASA rozważa wysłanie do kwietnia przyszłego roku czterech sond na planety Układu Słonecznego, w tym dwóch na Wenus. Te ostatnie misje są brane pod uwagę po sensacyjnym odkryciu w atmosferze tej planety fosfiny (fosforowodoru) - gazu produkowanego na Ziemi przez bakterie beztlenowe.

Odkrycie to nie przesądza jeszcze, ale stanowi jeden z kluczowych dowodów mogących świadczyć o życiu pozaziemskim.

Celem misji miałoby być zdobycie dodatkowych dowodów przemawiąjących za tą teza, lub ją obalających.

Program jednej z misji, nazwanej DAVINCI+, przewiduje oddzielenie się od sondy próbnika, który wszedłby w atmosferę planety.

"Davinci jest logiczną kontynuacją, jeśli chce się dowiedzieć co właściwie dzieje się w atmosferze Wenus" - powiedział astrobiolog David Grinspoon pracujący nad projektem.

Trzy inne rozważane projekty to: IVO - misja na Io aktywnego wulkanicznie satelitę Jowisza, Trident - lot do rejonu Trytona, satelity Neptuna oraz VERITAS - druga misja na Wenus, której celem byłoby badanie historii geologicznej planety.

NASA zapowiada, że szanse na realizację ma jedna, lub dwie misje.

Dotychczasowe poszukiwania życia w Układzie Słonecznym pomijały Wenus koncentrując się na Marsie. Jednym z powodów były skrajnie niekorzystne warunki dla życia na powierzchni Wenus - ciśnienie prawie 100 razy wyższe niż na Ziemi, temperatura 465 st. C i zwarta pokrywa chmur przepuszczających bardzo niewiele światła słonecznego.

Jednak na wysokości ok. 50 km od powierzchni panują w atmosferze Wenus o wiele łagodniejsze warunki - temperatura ok. 20-30 st. C. i ciśnienie zbliżone do ziemskiego.

Administrator NASA Jim Brindestine oświadczył, że w świetle ostatnich odkryć "nadszedł czas aby zacząć traktować Wenus priorytetowo". Dodał, że wybór celów kolejnych misji będzie trudny, ale "jest pewien, że zostanie dokonany bez uprzedzeń".

Tymczasem w lipcu wystartuje na Marsa łazik kolejnej generacji nazwany Perseverance (Wytrwałość), który ma również poszukiwać śladów życia. (PAP)