Zgorzelski: senatorowie PSL powinni zająć w Senacie pozycję senatorów niezrzeszonych

2020-10-16 07:14 aktualizacja: 2020-10-16, 10:51
Wicemarszałek Sejmu, poseł PSL Piotr Zgorzelski podczas konferencji prasowej w Sejmie. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Wicemarszałek Sejmu, poseł PSL Piotr Zgorzelski podczas konferencji prasowej w Sejmie. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Senatorowie PSL powinni zająć w Senacie pozycję senatorów niezrzeszonych, wspierających dobre projekty, odrzucających złe - powiedział wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). Jak zaznaczył, senatorowie PSL nie są od poprawiania dobrego samopoczucia PO, tylko od poprawiania prawa.

Senat poparł w środę nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, wprowadzając do niej jednocześnie 36 poprawek. Senatorowie PSL-Koalicji Polskiej, współtworzący w Senacie wraz z KO, Lewicą i senatorami niezależnymi opozycyjną większość, opowiedzieli się za odrzuceniem ustawy w całości. Za jej przyjęciem opowiedziało się 76 senatorów: 39 z PiS, 34 z KO, 1 senator niezrzeszony i 2 z koła senatorów niezależnych. Senatorowie Lewicy wstrzymali się od głosu.

Zgorzelski podkreślił w rozmowie z PAP, że w jego przekonaniu większość senacka miała szanse na zbudowanie wspólnoty ideowej, programowej i personalnej. "Natomiast po głosowaniach naszych tzw. koalicjantów nad nowelą ustawy o ochronie zwierząt jestem pewien, że dotychczasowa forma współpracy oparta za zaufaniu i partnerstwie się wyczerpała" - powiedział Zgorzelski.

"Uważam, że jeżeli nie ma możliwości współpracy programowej i ideowej, to trwanie wokół jednego stołka - marszałka Senatu, nie ma sensu. To już nie będzie koalicja, tylko zlepek ludzi, którzy sobie nie ufają, więc po co to utrzymywać - stwierdził wicemarszałek Sejmu. Według niego, senatorowie PSL powinni zająć w Senacie pozycję senatorów niezrzeszonych, "wspierających dobre projekty, odrzucających złe". "Senatorowie PSL nie są od poprawiania dobrego samopoczucia Platformy Obywatelskiej, tylko od poprawiania prawa" - powiedział Zgorzelski.

Poseł Władysław Teofil Bartoszewski (PSL) ocenił, że po głosowaniu w Senacie ws. nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt jest "duży zawód". "Nasi koledzy nie wykazali się tutaj zdrowym rozsądkiem, dlatego, że ta ustawa jest niekonstytucyjna, jest niezgodna z prawem unijnym i będą z tym duże kłopoty" - podkreślił. Pytany, jak politycznie ułoży się współpraca w Senacie po tym głosowaniu, Bartoszewski odparł: "Z całą pewnością nie będziemy tworzyć większości z Prawem i Sprawiedliwością, które w końcu jest autorem tej ustawy i PiS zarzyna polską wieś.

"Trudno powiedzieć jak się scenariusze ułożą, ale z całą pewnością głosowanie naruszyło pewne zaufanie, które istniało między partiami opozycji" - dodał Bartoszewski.

Również zdaniem rzecznika PSL Miłosza Motyki, należy "przemodelować" współpracę większości senackiej. "Bo nie może być tak, że Platforma Obywatelska akceptuje druki, które są niekonstytucyjne, które są sprzeczne z prawem europejskim i które są tak naprawdę atakiem na wolność i swobodę działalności gospodarczej" - podkreślił Motyka.

Poinformował, że temat dalszej współpracy w Senacie będzie szerzej omawiany na posiedzeniu klubu. "Ta ustawa (o ochronie zwierząt) była tak naprawdę testem przyzwoitości dla dwóch stron. Dla PiS - bo była sprawdzeniem, czy PiS jest jeszcze partią, która ma jakiś związek z wsią i okazało się, że nie, bo PiS wieś stracił. I była też testem przyzwoitości dla Platformy Obywatelskiej, która zagłosowała za aktem, który nie jest aktem praworządnym" - mówił rzecznik ludowców.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz nazwał ustawę "antypolską i antyrolniczą", niekonstytucyjną i sprzeczną z prawem unijnym. Senator KP-PSL Jan Filip Libicki określił postawę senatorów KO jako "zdradę wartości europejskich". "Mogę powiedzieć, że pewna forma współpracy, która trwała rok, dzisiaj się zakończyła" - dodał Libicki. Pytany w czwartek w TOK FM o dalszą współpracę opozycji w Senacie, Kosiniak-Kamysz nie odpowiedział wprost. Polityk stwierdził, że "nie ma mowy o współpracy z PiS-em", ale w kwestii współpracy opozycji "coś się zakończyło wczoraj".

Szef PO Borys Budka zaapelował w czwartek do lidera PSL, aby nie szukał wrogów tam, gdzie ich nie ma, i tak jak do tej pory układał współpracę z innymi partiami opozycyjnymi, opartą na wzajemnym szacunku, zaufaniu i różnorodności.

Ustawa wróci teraz do Sejmu, który będzie głosował nad poprawkami wprowadzonymi przez izbę wyższą. Wśród nich jest propozycja rządowa, która wyłącza z ograniczeń dot. uboju religijnego ubój drobiu oraz inna, autorstwa senatora KO Marka Borowskiego, wydłużająca o 2,5 roku wejście w życie przepisów dot. zakazu hodowli zwierząt na futra i o 5 lat wejście przepisów dot. ograniczeń uboju rytualnego. (PAP)

autorzy: Edyta Roś, Grzegorz Bruszewski