Francja: mężczyzna odciął drugiemu głowę. Śledztwo wszczęła prokuratura antyterrorystyczna

2020-10-16 19:37 aktualizacja: 2020-10-17, 07:19
Francuska policja. Fot. PAP/EPA/CAROLINE BLUMBERG
Francuska policja. Fot. PAP/EPA/CAROLINE BLUMBERG
Francuska policja poinformowała w piątek wieczorem, że w podparyskiej dzielnicy Conflans Saint-Honorin doszło do zabójstwa - mężczyzna odciął drugiemu głowę. Sprawca został postrzelony przez policję i zmarł. Prokuratura antyterrorystyczna wszczęła w sprawie śledztwo.

Do zdarzenia doszło około godz. 17 w pobliżu szkoły. Miejscowi policjanci zostali wezwani z powodu kręcącego się podejrzanego mężczyzny. W odległości 200 metrów odnaleziono ofiarę; policja próbowała zatrzymać mężczyznę z białą bronią i poważnie go zraniła z broni palnej. Potem podano, że napastnik, którego nazwiska nie ujawniono, zmarł.

Policja odgrodziła teren, gdyż obawiała się, że miał on na sobie pas szahida.

Przebywający w Maroku minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin natychmiast wrócił do Paryża i jest w kontakcie z premierem i prezydentem.

Francuska prokuratura antyterrorystyczna wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa. Jak poinformowała, śledztwo dotyczy "zabójstwa w związku z działaniem  terrorystycznym". Według świadka napastnik krzyczał Allah Akbar - podała agencja Reutera, powołując się na źródła policyjne. Rzecznik policji zastrzegł, że informacja ta jest sprawdzana.

Ofiarą był nauczyciel historii w gimnazjum w Conflans Sainte-Honorine. Według źródeł policyjnych nauczyciel pokazywał na lekcjach karykatury Mahometa i prowadził z uczniami dyskusje na temat tych karykatur. 

Do zabójstwa doszło trzy tygodnie po ataku nożem rzeźnickim dokonanym przez 18-letniego Pakistańczyka Hassana H. na dwóch pracowników agencji informacyjnej Premieres Lignes przed budynkiem przy ulicy Nicolas Appert, gdzie mieściła się wcześniej redakcja pisma "Charlie Hebdo". Redakcja ta przed laty opublikowała karykatury Mahometa.

Satyryczny tygodnik przeniósł się jednak pod nowy adres, utrzymywany obecnie w tajemnicy, po atakach terrorystycznych ze stycznia 2015 r., kiedy to dżihadyści dokonali masakry bronią maszynową w siedzibie redakcji. Zginęło wówczas 12 osób, w tym główni rysownicy gazety. (PAP)