Tancerka całą duszą. Zmarła Ewa Głowacka - wieloletnia solistka Teatru Wielkiego - Opery Narodowej

2020-10-19 17:21 aktualizacja: 2020-10-20, 09:08
Ewa Głowacka. Fot. PAP/Tomasz Listopadzki
Ewa Głowacka. Fot. PAP/Tomasz Listopadzki
Zmarła Ewa Głowacka. Była wielką osobowością sceniczną, niekwestionowaną gwiazdą polskiego baletu końca XX wieku. "Była tancerką całą duszą i sercem" - powiedział PAP Adam Kozal, były solista Polskiego Baletu Narodowego. Artystka miała 67 lat.

"Przed chwilą dotarła do nas tragiczna wiadomość – zmarła Ewa Głowacka. Była wielką osobowością sceniczną, niekwestionowaną gwiazdą polskiego baletu końca XX wieku. Kreowała u nas wiele ról, ale jej ujmujący liryzm jako Giselle, Odetty, Sylfidy czy Aurory urzekał widownię, zjednując jej rzesze wielbicieli. Niezapomniana… " - zaznaczono na facebooku TW - ON.

Ewa Głowacka urodziła się 1 maja 1953 r. Warszawie. Debiutowała w Teatrze Wielkim jeszcze jako uczennica warszawskiej szkoły baletowej. Wystąpiła wówczas w roli tytułowej w balecie "Julia i Romeo" w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Małgorzata Komorowska opisywała jej debiut tak: "imię Julii stoi w tytule tej opery kameralnej na pierwszym miejscu i postać Julii dominuje też na scenie. Jest nią uczennica szkoły baletowej, Ewa Głowacka (wieloletnia później primabalerina Teatru Wielkiego); podczas swego pierwszego, publicznego występu jest tak śliczna i dziewczęca, jaką zawsze powinna być szekspirowska Julia". "W przedstawieniu są wprawdzie trzy pary sławnych kochanków, młodych aktorów, śpiewaków (wykonujących wokalizy) i tancerzy, lecz uwagę przykuwa tylko Julia tańcząca" - napisała.

Od ukończenia szkoły (1972) występowała w warszawskim Teatrze Wielkim - od 1974 r. jako solistka, a od 1977 r. jako pierwsza solistka. Najważniejsze role artystki w repertuarze klasycznym to partie tytułowe w baletach "Giselle" i "La Sylphide". Występowała też m.in. jako Odetta-Odylia w "Jeziorze łabędzim", Aurora i Wróżka Bzu w "Śpiącej królewnie", Królowa Driad w "Don Kichocie", Królowa Śniegu w "Dziadku do orzechów", Solistka w "Sylfidach". Według Encyklopedii Teatru Polskiego Głowacka występowała w około 100 tytułach.

Były solista Polskiego Baletu Narodowego Adam Kozal w rozmowie z PAP wspomniał, że Głowacka "była tancerką całą duszą i sercem". "Zawsze chętna, aby służyć pomocą innym artystom, a jej wsparcie i spokój dodawały pewności siebie przed wejściem na scenę" - dodał.

Brała udział w filmach i programach telewizyjnych. TW-ON podał również, że Głowacka "występowała z baletem warszawskim podczas wszystkich tournee w całej niemal Europie, oklaskiwana była w USA, Kanadzie, Peru i Japonii, na Kubie i Tajwanie".

Kiedy w 1999 r. artystka rozstała się z Teatrem Wielkim, nadal występowała gościnnie w rolach m.in. Pani Capulet w "Romeo i Julii" i Królowej w "Śpiącej królewnie". Kreowała także rolę Gradiscy w balecie "La dolce vita" Zofii Rudnickiej. Z Rudnicką w 2018 r. wspólnie ułożyły choreografię do baletu romantycznego "Giselle" Adolphe'a Adama w Operze Wrocławskiej. Rolę tytułową w "Giselle" Głowacka wykonywała wiele razy w swojej karierze.

Była laureatką Grand Prix III Ogólnopolskiego Konkursu Tańca w Gdańsku (1979), III Światowego Konkursu Baletowego w Osace (1980), Nagrody Młodych im. Wyspiańskiego I stopnia (1985), Nagrody Ministra Kultury i Sztuki I stopnia (1985) i wielu innych wyróżnień. Pracowała jako pedagog tańca, np. gościnnie w Polskim Balecie Narodowym oraz Operze Nova w Bydgoszczy. Od 1998 r. była pedagogiem Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej w Warszawie, zasiadała też w jury konkursów baletowych, np. Międzynarodowego Konkursu Baletowego Złote Pointy. (PAP)

Autor: Olga Łozińska

TEMATY: