"DGP": dla europejskiego hutnictwa nadzieją może być przyszły amerykański prezydent

2020-12-09 08:08 aktualizacja: 2020-12-09, 08:20
Huta Ilva we Włoszech. Fot. PAP/EPA/RENATO INGENITO
Huta Ilva we Włoszech. Fot. PAP/EPA/RENATO INGENITO
Nowy Zielony Ład i COVID-19 sprzyjają przetasowaniom w branży hutniczej. Po zapowiedzi redukcji zatrudnienia przyszedł czas na sprzedaż aktywów i większe zaangażowanie środków publicznych - informuje środowy "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak podaje gazeta, koncerny stalowe szukają okazji do oszczędności w związku z kosztami, jakie będą musiały ponieść z powodu transformacji energetycznej. "Dlatego rozglądają się za kontrahentami, którymi często stają się rządy. Ilvę, największą hutę w Unii Europejskiej, dotychczas należącą do koncernu ArcellorMittal (AM), będzie ostatecznie ratował rząd Włoch. Po długich negocjacjach dotyczących utrzymania mocy produkcyjnych i odpowiedzialności za skutki zanieczyszczenia środowiska, zgodnie z zapowiedziami premiera Giuseppe Contego, władze przejęły połowę udziałów w zatrudniającej ponad 10 tys. osób hucie, a po trzech latach mają przejąć kolejne 10 proc. Rząd ma też uczestniczyć w niezbędnych inwestycjach. Nieoficjalnie mówi się nawet o 1 mld euro" - czytamy w "DGP".

Dziennik dodaje, że na interwencję państwa w Wielkiej Brytanii liczy indyjski Tata steel. "Jeden z największych w Europie producentów stali po zapowiedzianych w ubiegłym roku zwolnieniach w oddziale w Holandii, sięgających nawet 1 tys. osób, w listopadzie postanowił podzielić brytyjskie i holenderskie aktywa na dwie osobne spółki" - wskazuje.

Według "DGP" dla europejskiego hutnictwa nadzieją może być przyszły amerykański prezydent. "Producenci liczą, że Joe Biden zmodyfikuje politykę celną, zmniejszając cła na stal i aluminium z Chin i Europy. To by zwiększyło eksport ze Starego Kontynentu, a w jeszcze bardziej optymistycznym wariancie część taniej produkcji zalewającej dziś europejski rynek na nowo trafiłaby za ocean. Demokrata mógłby w ramach ocieplania relacji z UE zdecydować o tym nawet bez zgody Kongresu, lecz na razie nie padły konkretne deklaracje w tej sprawie" - informuje gazeta. (PAP)