O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Singapur: rejsy donikąd zyskują popularność, choć nie są wolne od ryzyka zakażeń koronawirusem

Około 30 tys. mieszkańców Singapuru odbyło w ciągu ostatniego miesiąca wycieczkowe rejsy donikąd. Kilkudniowe podróże zaczynają się i kończą w tym samym porcie.

Osiem tysięcy czerwonych parasoli ozdobiło Park Chiński w Singapurze. Fot. PAP/CAF-EPA
Osiem tysięcy czerwonych parasoli ozdobiło Park Chiński w Singapurze. Fot. PAP/CAF-EPA

Oferta rejsów wycieczkowych donikąd jest próbą ożywienia przemysłu turystycznego i zapewnienia mieszkańcom niemal 6-milionowego Singapuru możliwości wypoczynku. Od wprowadzenia w marcu związanych z pandemią ograniczeń w podróżach tylko nieliczni z nich mogą wyjechać poza miasto-państwo.

Dwa przedsiębiorstwa, które otrzymały zgodę na organizację rejsów, Genting Cruise Lines i Royal Caribbean International, od początku listopada przeprowadziły ich już kilkanaście. Bilety na nie wykupiło około 30 tys. klientów. By zapewnić bezpieczeństwo i przestrzeganie dystansu społecznego, statki są wypełnione do połowy swojej pojemności. Na pokładach obowiązuje też noszenie maseczek, a wszyscy pasażerowie przed wejściem na pokład muszą poddać się testowi na obecność koronawirusa.

Genting Cruise Lines poinformowały, że takie rejsy chcą kontynuować co najmniej do końca marca i liczą na wzrost zainteresowania w okresie worocznym. Dyrektor zarządzająca linii Royal Caribbean International Angie Stephen powiedziała dziennikowi „The Straits Times”, że firma wyprzedała już połowę dostępnych miejsc na styczeń. Jak dodała, znaczna część klientów to rodziny.

Jak zauważają singapurskie media, przeprowadzanie testów na koronawirusa przed rejsem nie daje stuprocentowej gwarancji, że wynik będzie prawdziwy, a uczestnicy wycieczek ryzykują niechcianym skróceniem albo przedłużeniem swoich kilkudniowych wakacji. Może się tak zdarzyć, gdyby na statku doszło do zakażeń.

W środę, na dzień przed planowanym powrotem, do portu zmuszony był zawrócić wycieczkowiec Quantum of the Seas, gdy u 83-letniego pasażera wykryto koronawirusa. Przed podróżą mężczyzna uzyskał wynik negatywny, ale gdy we wtorek zgłosił się do pokładowego lekarza z biegunką, rutynowe badanie wykazało, że ma infekcję koronawirusową.

Ostatecznie, po dalszych testach, okazało się, że uczestnik rejsu donikąd był jednak zdrowy. Zanim postawiono poprawną diagnozę, niemal 1700 pasażerów przez 16 godzin nie mogło opuścić swoich kabin.

Tomasz Augustyniak (PAP)

Tematy

Zobacz także

  • Premier Japonii Sanae Takaichi. Fot. PAP/EPA/	FRANCK ROBICHON/POOL
    Premier Japonii Sanae Takaichi. Fot. PAP/EPA/ FRANCK ROBICHON/POOL

    Silne trzęsienie ziemi w Japonii. Takaichi: najwyższym priorytetem jest dla nas życie ludzi

  • Upały w Tokio Fot. PAP/EPA/RODRIGO REYES MARIN
    Upały w Tokio Fot. PAP/EPA/RODRIGO REYES MARIN

    Rekordowa liczba hospitalizacji w Tokio. Powodem z fala upałów

  • Piłkarze reprezentacji Brazylii. Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF
    Piłkarze reprezentacji Brazylii. Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF

    Brazylia lepsza od Japonii. Decydująca była końcówka spotkania

  • Trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,9 ​​nawiedziło północną Japonię [WIDEO]

Serwisy ogólnodostępne PAP