Nie żyje Piotr Machalica

2020-12-14 07:47 aktualizacja: 2020-12-15, 07:48
Piotr Machalica. Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Piotr Machalica. Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
W wieku 65 lat w poniedziałek zmarł aktor Piotr Machalica, znany m.in. z ról w filmach: "Dekalog IX" Krzysztofa Kieślowskiego, "Dzień świra" Marka Koterskiego i "Sztuka kochania" Jacka Bromskiego. Był związany m.in. z Teatrem Powszechnym w Warszawie, Teatrem Polonia i Och-Teatrem.

Informację o śmierci aktora opublikowano na jego oficjalnym profilu na Facebooku: "Po dzielnej walce Piotr Machalica zmarł dziś o 02:30 w szpitalu MSWiA w Warszawie" - napisano.

Wiadomość przekazała także na swoim profilu na Facebooku Krystyna Janda. "Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że odszedł tej nocy, nasz wielki przyjaciel, kolega, wspaniały Człowiek i cudowny Artysta Piotr Machalica. Kochaliśmy i podziwialiśmy Go wszyscy. Był w naszej Fundacji od samego początku i zagrał na naszych scenach przez ostatnie 15 lat setki spektakli, także zaśpiewał wiele koncertów" - czytamy.

Piotr Machalica urodził się 13 lutego 1955 r. w Pszczynie. W 1981 r. został absolwentem warszawskiej PWST. Przez ponad 20 lat był związany z Teatrem im. Zygmunta Huebnera w Warszawie, gdzie występował m.in. "Medei" wg Eurypidesa w reż. Huebnera, "Weselu" wg Wyspiańskiego w reż. Krzysztofa Nazara, "Trzech siostrach" wg Czechowa w reż. Agnieszki Glińskiej i "Królu Learze" wg Szekspira w reż. Piotra Cieplaka. W pamięci publiczności zachowały się także jego duety z Krystyną Jandą w spektaklach "Dwoje na huśtawce" wg Gibsona w reż. Andrzeja Wajdy i "Kotka na rozpalonym blaszanym dachu" wg Williamsa w reż. Andrzeja Rozhina.

W 2006 r. aktor został dyrektorem ds. artystycznych w Teatrze im. Adama Mickiewicza w Częstochowie, gdzie także występował na scenie (chociażby w "Hamlecie" wg Szekspira w reż. Andre Huebnera-Ochodło) i reżyserował spektakle (w tym "Życie: Trzy wersje" wg Yasminy Rezy). Funkcję dyrektorską sprawował do 2018 r. Współpracował m.in. z Teatrem Polonia, Och-teatrem i Teatrem 6.piętro. Ponadto można go było oglądać w spektaklach Teatru Telewizji, m.in. "Elżbieta, królowa Anglii" i "Sokół Maltański" w reż. Laco Adamika.

Na ekranie zadebiutował w 1979 r. w serialu "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy". Wystąpił w kilkudziesięciu filmach i produkcjach telewizyjnych, m.in. w "Krótkim filmie o miłości" i "Dekalogu IX" Krzysztofa Kieślowskiego, "Zabij mnie glino"  i "Sztuce kochania" Jacka Bromskiego, "Bohaterze roku" Feliksa Falka, "Saunie" Filipa Bajona, "Dniu świra" i "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" Marka Koterskiego. Prócz tego szeroka publiczność kojarzy go z serialami "Złotopolscy", "Egzamin z życia" i "Prosto w serce".

Piotr Machalica zasłynął też jako wykonawca piosenki aktorskiej. Śpiewał głównie piosenki Okudżawy, Brassensa, Wojciecha Młynarskiego i Jana Wołka. Wydał płyty: "Portret muzyczny: Brassens i Okudżawa", "Moje chmury płyną nisko", "Piaskownica" i "Mój ulubiony Młynarski".

Był laureatem wielu nagród i wyróżnień. Doceniono go m.in. Nagrodą Wyspiańskiego (1991 r.) i odznaką "Zasłużony Działacz Kultury" (1997 r.). W 2005 r. otrzymał Srebrny Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis", a w 2011 r. - nagrodę Wielki Ukłon na Festiwalu Filmowym Quest Europe w Zielonej Górze.

Zmarł w poniedziałek nad ranem. Miał 65 lat.

Prezydent: Piotr Machalica - wybitna postać; swoimi rolami potrafił bawić, ale i skłaniać do refleksji

"Dziś w nocy odszedł Pan Piotr Machalica - wybitna Postać polskiej sceny teatralnej, filmowej i piosenki aktorskiej. Swoimi rolami potrafił bawić ale i skłaniać do refleksji. Będzie Go brakowało. Smutny dzień. RiP" - napisał prezydent Duda na swoim profilu na Twitterze.

Krystyna Janda o śmierci Machalicy: zostaliśmy zatrzymani w pół kroku, pół słowa i pół uśmiechu

Nie mogliśmy uwierzyć, że nas spotyka wszystkich takie nieszczęście i ludzkie i teatralne, ponieważ nagle zostaliśmy zatrzymani w pół kroku, w pół słowa z nim, w pół uśmiechu - mówiła PAP aktorka Krystyna Janda o śmierci Piotra Machalicy. Był człowiekiem niezwykłym, ale bardzo skromnym - podkreśliła.

W wieku 65 lat w poniedziałek zmarł aktor Piotr Machalica, znany m.in. z ról w filmach: "Dekalog IX" Krzysztofa Kieślowskiego, "Dzień świra" Marka Koterskiego i "Sztuka kochania" Jacka Bromskiego. Był związany m.in. z Teatrem Powszechnym w Warszawie, Teatrem Polonia i Och-Teatrem.

"Grał co najmniej 45 lat, najpierw w Teatrze Powszechnym wielkie role, wspaniałe, razem graliśmy w +Fedrze+, +Medei+, +Dwoje na huśtawce+, +Kotce na blaszanym dachu+. Potem, od kiedy otworzyłam Fundację, zagrał u nas setki spektakli, bardzo trudnych ról O' Neilla, Albeego, współczesne komedie, farsy" - wymieniała Janda, która jest założycielką i dyrektorem artystycznym warszawskiego Teatru Polonia i Och-Teatru.

Przypomniała, że "w tej chwili grał cztery duże role". "Wiadomość o jego śmierci jest taka niespodziewana. Myśmy całą noc wszyscy nie spali. Nie mogliśmy uwierzyć, że nas spotyka wszystkich takie nieszczęście i ludzkie i teatralne, ponieważ nagle zostaliśmy zatrzymani tak w pół kroku, w pół słowa z nim, w pół uśmiechu. Jeszcze przed chwilą byliśmy na jego ślubie" - mówiła ze wzruszeniem.

Podkreśliła, że Machalica był "człowiekiem nadzwyczajnym i wspaniałym wielkim artystą, ale bardzo, bardzo skromnym". "Przez co nie wszyscy, jeżeli nie chodzili do teatru i nie śledzili jego drogi, się o tym dowiadywali w momentach, w których powinno być o tym głośno". Zwróciła uwagę, że w tym roku Machalica dostał nagrodę za płytę, bo jak mówiła, "śpiewał cudownie".

"Trudno mówić o człowieku, z którym właściwie 45 lat zawodowego życia się nie rozstawałam. Był opoką naszej Fundacji, zawsze wiedzieliśmy, że jak będzie tylko mógł, to przyjedzie i zagra, zrobi nową rolę i to będzie na pewno rola wspaniała. Tak zagrał cudowną rolę +Tereski+ w +Casa Valentina+, przebrany w perukę, w korale. To była taka rozkoszna rola, taka tkliwa, czuła. A jesteśmy niedawno po premierze +LILY+, którą zagraliśmy razem w grupie aktorów, ale Piotrek grał tam rolę główną" - mówiła Janda.

Zaznaczyła, że Machalica był "człowiekiem po prostu niezwykłym, nadzwyczajnym". "To był taki wspaniały facet, men, a jednocześnie tak delikatny, ciągle czuło się wzruszenie" - podsumowała.

Na swoim profilu na Facebooku Krystyna Janda napisała: "Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że odszedł tej nocy, nasz wielki przyjaciel, kolega, wspaniały Człowiek i cudowny Artysta Piotr Machalica. Kochaliśmy i podziwialiśmy Go wszyscy. Był w naszej Fundacji od samego początku i zagrał na naszych scenach przez ostatnie 15 lat setki spektakli, także zaśpiewał wiele koncertów" - czytamy.

"Piotrusiu, kochanie, to pożegnanie, najczulsze z możliwych, to podziękowanie za Twój talent, przyjaźń, Twoje ciepło, czar, lojalność, rzetelność, poczucie humoru, prawość, wielkie Człowieczeństwo. Żegnaj piękny i czuły książę, cieszymy się że byłeś ostatnie lata bardzo szczęśliwy i dzieliłeś się z nami i publicznością Twoim szczęściem (...). Rozstajemy się w połowie przerwanego zdania. Zawsze będziemy pamiętać, nasze życie i teatry bez Ciebie tracą barwy. Kochamy Cię. Składamy żonie i rodzinie głębokie kondolencje" - napisała Janda.

Jacek Bromski o Machalicy: to był bardzo zdolny, bardzo utalentowany aktor

To był bardzo zdolny, bardzo utalentowany aktor. Miał coś takiego w sobie ciepłego, a zarazem przekonywującego. Przykro mi słyszeć, że umarł - powiedział w poniedziałek PAP reżyser filmowy, przewodniczący Rady Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Jacek Bromski.

"Pierwszy raz zobaczyłem go w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w szkolnym przedstawieniu pt. +Dyrektor teatru+ i bardzo mi się wtedy spodobał. Zaangażowałem go do filmu +Ceremonia pogrzebowa+, który stanowił jego debiut filmowy. Przed tym grywał w serialu telewizyjnym" - wspominał zmarłego aktora reżyser Jacek Bromski.

Przypomniał, że Piotr Machalica zagrał główne role w kilku jego filmach. "Przyjaźniliśmy się, pracowaliśmy bardzo ściśle przy filmach +Zabij mnie glino+ w 1987 r. i przy +Sztuce kochania+ w 1989 r., ale także np. w +Kuchni polskiej+, gdzie zagrał Henryka Kowalczyka" - mówił przewodniczący Rady Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

"Wielki talent, samorodny, choć oczywiście od początku wykształcony w warszawskiej Szkole Teatralnej" - ocenił reżyser. "Miał coś takiego w sobie ciepłego, a zarazem przekonywującego" - podkreślił Bromski.

Magda Umer o śmierci Machalicy: na szczęście Twój głos będzie z nami, dopóki my będziemy

Przyjaciółka artysty Magda Umer umieściła na Facebooku link do piosenki "Piaskownica", która w 2015 r. promowała płytę Piotra Machalicy. Opatrzyła go podpisem: "Piotruś kochany". W kolejnym wpisie Umer dodała: "Tak trudno się z Tobą rozstać. Nikt z Twoich przyjaciół dziś nie spał. Dziękuję za wszystko. Za kawał życia i dobroć. Na szczęście Twój głos będzie z nami, dopóki my będziemy. Przytulam do serca najbliższych". (PAP)

autorzy: Daria Porycka, Rafał Białkowski, Katarzyna Krzykowska, Grzegorz Janikowski

TEMATY: