Ekspert: U seniorów rzadziej występują objawy niepożądane po szczepionce przeciw SARS-CoV-2

2020-12-15 07:02 aktualizacja: 2020-12-15, 09:30
Szpital Kliniczny Nr 4. Praca medyków z tzw. czerwonej strefy na oddziale ratunkowym, gdzie zgłaszają się m.in. pacjenci zakażeni koronawirusem. Fot. PAP/Jacek Szydłowski
Szpital Kliniczny Nr 4. Praca medyków z tzw. czerwonej strefy na oddziale ratunkowym, gdzie zgłaszają się m.in. pacjenci zakażeni koronawirusem. Fot. PAP/Jacek Szydłowski
Skutki uboczne podania szczepionki przeciw SARS-CoV-2 u osób powyżej 55. roku życia występowały rzadziej i z mniejszym nasileniem niż u młodszych uczestników badania. To świetna informacja dla seniorów – podkreślił w rozmowie z PAP dr hab. Piotr Rzymski z UM w Poznaniu.

W ub. tygodniu szczepieniom przeciw SARS-CoV-2 poddane zostały pierwsze osoby w Wielkiej Brytanii. W poniedziałek proces szczepień przeciw koronawirusowi ruszył także w Stanach Zjednoczonych. Zaszczepione zostały już także pierwsze osoby w Kanadzie. Preparaty firmy Pfizer i BioNTech mają być dostępne też w Polsce, ale wpierw potrzebna jest opinia Europejskiej Agencji Leków.

Szczepionka na koronawirusa. Skutki uboczne podobne jak przy innych szczepieniach
 

Jak tłumaczył PAP ekspert w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu dr hab. Piotr Rzymski, szczepionka przeciw SARS-CoV-2 jest bezpieczna, a ewentualne objawy niepożądane po podaniu preparatu Pfizer i BioNTech „nie różnią się zasadniczo od tych, których można się spodziewać po innych szczepieniach przeciwko chorobom wirusowym”.

"Każde szczepienie wiąże się z możliwością wystąpienia objawów poszczepiennych, ale takie objawy jak ból głowy czy mięśni, zmęczenie - to są objawy można powiedzieć +typowe+, występujące np. po zaszczepieniu na grypę. Zasadniczo, jeśli chodzi o możliwe objawy niepożądane, które mogą wystąpić po szczepionce Pfizera – nie ma w nich nic zaskakującego. Co ważne, żaden z tych objawów nie wskazuje też na jakieś ryzyko zdarzeń, które byłyby zagrożeniem dla zdrowia czy życia" – mówił.

"Objawy te, jeśli w ogóle wystąpią, to w krótkim czasie po zaszczepieniu i powinny być krótkotrwałe. Zdecydowanie wolę ich doświadczyć niż brać udział w loterii związanej z zachorowaniem na COVID-19. Analizując profil bezpieczeństwa nie mam obaw, by się zaszczepić” – dodał.

Ekspert tłumaczył, że na podstawie badań klinicznych szczepionki Pfizera, do najczęściej występujących skutków ubocznych, trwających na ogół nie dłużej niż kilka dni, zaliczono: ból i zaczerwienienie skóry w miejscu wstrzyknięcia (obserwowany u 80 proc. szczepionych), zmęczenie (63 proc.), ból głowy (55 proc.), ból mięśni (38 proc.), dreszcze (32 proc.), ból stawów (24 proc.) i gorączka (14 proc.). Częściej spodziewać się ich można po podaniu drugiej dawki szczepionki.
 
"Podobne symptomy można obserwować po podaniu wielu innych szczepionek. Tu dochodzi sporadycznie powiększenie węzłów chłonnych, odnotowane u zaledwie 0,3 proc. uczestników i trwające koło dziesięciu dni. Nie stwierdzono, by zaszczepienie wywoływało zdarzenia neurologiczne, neurozapalne czy zakrzepowe. To prawda, że w grupie zaszczepionych odnotowano 4 przypadki objawu Bella, czyli samoistnego i najczęściej przejściowego paraliżu nerwu twarzowego. Nie zostały one powiązane z zaszczepieniem, bo ich częstość występowania, czyli 0.018 proc., mieści się w granicach częstości obserwowanej w populacji, która wynosi 0.015-0.03 proc. Warto natomiast zauważyć, że skutki uboczne podania BNT162b2 u osób powyżej 55. roku życia występowały rzadziej i z mniejszym nasileniem niż u młodszych uczestników badania. To świetna informacja dla seniorów" – zaznaczył Rzymski.

Kolejne kraje wprowadzają szczepionkę na koronawirusa

Ekspert w rozmowie z PAP przypomniał, że trzecia faza badań klinicznych szczepionki Pfizera prowadzona jest przez ok. 150 ośrodków klinicznych w Argentynie, Brazylii, RPA, Niemczech, Turcji i USA.

Jak mówił, pierwotnie zrekrutowano do niej 30 tys. osób, a następnie dołączono grupę kolejnych 14 tys., obejmującą również młodzież od 12. roku życia, osoby zakażone wirusem HIV, WZW typu B i typu C. W badaniu biorą udział osoby zróżnicowane pod względem wieku, masy ciała i pochodzenia etnicznego, a także ze współistniejącymi chorobami takimi jak cukrzyca, przewlekłe choroby układu krążenia, układu oddechowego i wątroby.
 
"Na tę chwilę nie wiadomo, jak długotrwała jest odpowiedź układu odpornościowego wywołana przez szczepionkę. Wiadomo natomiast, że jej podanie powoduje zarówno pożądaną, silną odpowiedź komórkową i opartą na przeciwciałach, których poziom jest porównywalny bądź wyższy niż przeciętnie obserwowany u ozdrowieńców. Stąd podanie szczepionki osobom, które przeszły COVID-19 może potencjalnie wzmocnić wcześniej zainicjowane już mechanizmy immunologiczne - oczywiście na tę chwilę priorytetem nie jest zaszczepienie tej grupy osób" – mówił.

Dodał, że szczepionka Pfizera – dopuszczona już do użytku m.in. w Wielkiej Brytanii - przeznaczona jest dla osób powyżej 16. roku życia. Jak wskazał, do poddania się szczepieniu dyskwalifikują widoczne objawy infekcji; jak wysoka gorączka lub duszność, bądź zaostrzenie się stanu choroby przewlekłej. Na tę chwilę szczepionka nie jest także przeznaczona dla dzieci, ani dla kobiet w ciąży. Lekarz kwalifikujący pacjenta do szczepienia powinien także sprawdzić czy w przeszłości nie występowały u niego poważne reakcje alergiczne. (PAP)

Autor: Anna Jowsa