Policyjne owczarki, Halny i Gabono, przeszły na emeryturę
Po ośmiu latach służby w sądeckiej (Małopolskie) policji owczarki niemieckie, Halny i Gabono, przeszły na emeryturę. Dzięki swojemu niezwykłemu węchowi pomagały funkcjonariuszom w codziennej służbie, z sukcesami tropiąc przestępców i szukając osób zaginionych.
O przejściu na emeryturę dwóch owczarków poinformował w czwartek rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń.
Halny i Gabono spokój na zasłużonej emeryturze znajdą w domach swoich przewodników, którzy, tak jak do tej pory, będą się nimi opiekować.
Policjanci – jak podkreślił rzecznik – traktują swoich czworonożnych podopiecznych jak członków rodziny, dlatego nie wyobrażali sobie, by nie przejąć psów i nie zabrać ich do siebie. "Pokazuje to jak wielka więź tworzy się po latach wspólnej służby między przewodnikiem, a jego psim przyjacielem" – opisywał rzecznik.
Na emeryturze Halny może liczyć na towarzystwo psich kompanów, ponieważ jego przewodnik ma pod opieką jeszcze dwa inne psy służbowe. Z kolei Gabono mieszka razem ze swoim następcą, młodym owczarkiem holenderskim, który właśnie zakończył szkolenie.
Przez osiem lat czworonożni funkcjonariusze dzielnie pełnili służbę
W informacji przesłanej mediom Gleń zaznaczył, że Halnego i Gabono cechuje odwaga, posłuszeństwo i wytrzymałość. Halny (nazywany przez swojego przewodnika Ares) i Gabono (prywatnie Argo) rozpoczęły swoją przygodę w policji, gdy miały około rok. Zanim stały się psami patrolowo-tropiącymi, przeszły bardzo trudne kwalifikacje, a następnie wymagające szkolenie.
Przez osiem lat czworonożni funkcjonariusze dzielnie pełnili służbę; uczestniczyli m.in. w poszukiwaniach osób zaginionych, ale przede wszystkim były postrachem złodziei. Dzięki ich niezawodnemu węchowi sądeccy policjanci niejednokrotnie zatrzymywali sprawców na gorącym uczynku. Gabono doprowadził funkcjonariuszy do dwóch ukrytych w przepuście pod torowiskiem poszukiwanych mężczyzn, którzy byli podejrzewani o liczne włamania do altan działkowych (włamywacze ci usłyszeli wówczas łącznie 41 zarzutów). Dzięki Halnemu policjanci wielokrotnie zatrzymywali włamywaczy – pies doprowadzał ich wprost do domów przestępców. Psy znajdowały też przedmioty pochodzące z kradzieży lub służące do popełniania przestępstw. Owczarki czuwały także nad porządkiem w miejscach publicznych, brały udział w zabezpieczeniach meczów i imprez masowych.
We wszystkich formacjach podległych MSWiA służy łącznie 1 tys. 207 psów i 62 konie – większość w policji. Rocznie ok. 10 proc. zwierząt jest wycofywanych ze służby i przechodzi na emeryturę. Psy, które kończą służbę, obecnie nie mają zagwarantowanej dalszej opieki i domu, jednak są plany, by to zmienić.
W ostatnim czasie minister spraw wewnętrznych i administracji złożył projekt uchwały, który ma zapewnić zwierzętom dożywotnie utrzymanie i opiekę weterynaryjną opłacaną przez państwo. Zakłada się, że przedstawione zmiany przepisów wejdą w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy. Projekt zostanie wpisany do rządowego wykazu prac legislacyjnych. (PAP)
Autorka: Beata Kołodziej
mmi/