O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Przydacz: nigdy nie było i nie będzie zgody polskiego rządu na zastraszanie Związku Polaków na Białorusi

Alaksandr Łukaszenka od lat rozprawia się z własnym narodem, a teraz władze w Mińsku starają się zastraszyć Związek Polaków na Białorusi; na to nigdy nie było i nie będzie zgody polskiego rządu - powiedział w piątek wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Marcin Przydacz Fot. PAP/Leszek Szymański
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Marcin Przydacz Fot. PAP/Leszek Szymański

Prezes Związku Polaków na Białorusi (ZPB) Andżelika Borys, została zatrzymana we wtorek, a w środę skazana na 15 dni aresztu za „organizację nielegalnej imprezy masowej”, za jaką władze uznały doroczny jarmark Grodzieńskie Kaziuki. W czwartek zostali zatrzymani członkowie Zarządu Głównego ZPB – Andrzej Poczobut, Irena Biernacka i Maria Tiszkowska. Biernacka jest szefową oddziału organizacji w Lidzie, Tiszkowska w Wołkowysku. Tam również w czwartek od rana odbywały się rewizje – w pomieszczeniach ZPB, szkołach polskich i mieszkaniach działaczek.

Przydacz w piątek w radiu RMF FM pytany był o te zatrzymania działaczy ZBP i czy można postawić tezę, że prezydent Alaksandr Łukaszenka "rozprawia się" z Polakami.

"Alaksandr Łukaszenka od wielu lat, a od kilku miesięcy bardzo intensywnie, rozprawia się ze swoim własnym społeczeństwem, z własnym narodem" - odpowiedział wiceszef MSZ.

Jak zauważył, "po kolejnych grupach, po wolnych dziennikarzach, aktywistach społecznych dziś władze w Mińsku starają się spacyfikować, zastraszyć organizację pozarządową, jaką jest ZBP". "Na to nigdy nie było i nie będzie zgody polskiego rządu" - zaznaczył.

Więcej

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Marcin Przydacz Fot. PAP/Leszek Szymański
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Marcin Przydacz Fot. PAP/Leszek Szymański

Przydacz: istnieje możliwość rozszerzenia sankcji wobec Białorusi

Pytany, ilu działaczy dotknęły represje, odparł, że w tym momencie w areszcie jest pięć osób; wśród nich m.in. Andżelika Borys oraz Anna Paniszewa, dyrektorka Polskiej Szkoły w Brześciu.

Przydacz zapewnił, że Polska stara się objąć opieką konsularną osoby zatrzymane oraz ich rodziny. "Konsulowie mimo ograniczenia przez Alaksandra Łukaszenkę obecności personalnej naszego personelu dyplomatycznego, starają się pomagać" - powiedział wiceminister. Polski konsul wspólnie z ZBP starał się znaleźć odpowiedniego adwokata, co się udało - dodał.

"Konsul jest cały czas na miejscu, choć nie ma bezpośredniego kontaktu z osobami zatrzymanymi. Białorusini nie pozwalają polskiemu konsulowi na kontakty" - zauważył Przydacz.

Pytany o zarzuty postawione zatrzymanym, dotyczące m.in. podżegania do nienawiści na tle narodowościowym i religijnym, Przydacz mówił, że są one "bardzo ostre, ale jednocześnie przepis, na który powołuje się prokuratura białoruska, jest bardzo nieostry, dający dużą swobodę i prokuraturze i sądowi".

"Oczywiście te działania mają charakter polityczny. Alaksandr Łukaszenka, bojąc się nowej fali protestów, próbuje wyprzedzająco uderzyć w takie środowiska, nad którymi nie ma pełnej kontroli" - mówił wiceszef MSZ.

Jak wskazał, ZBP nie angażował się w żadne polityczne akcje, koncentrował się na kultywowaniu polskiej kultury i języka. "Przecież dziś Andżelika Borys siedzi w areszcie za organizację Kaziuków, targów od 500 lat odbywających się na Grodzieńszczyźnie" - zauważył.

Z informacji aktywistów wynika, że Biernacka, Tiszkowska i Poczobut zostali przewiezieni do Mińska. Borys od wtorku przebywa w areszcie w związku ze sprawą o „organizację nielegalnej imprezy masowej”, za jaką władze uznały doroczny jarmark Grodzieńskie Kaziuki. Z czwartkowego oświadczenia prokuratury wynika, że ona również została objęta postępowaniem karnym.

Prokuratura podała, że zostało ono wszczęte wobec Borys oraz „innych osób", a także że dotyczy podżegania do nienawiści na tle narodowościowym i religijnym oraz „rehabilitacji nazizmu”.

ZPB to największa na Białorusi organizacja mniejszości polskiej. W 2005 r. władze w Mińsku pozbawiły ją rejestracji. Do celów statutowych działalności ZPB należy pielęgnowanie polskości, krzewienie polskiej kultury, nauka języka i pielęgnowanie miejsc pamięci.

Przydacz pytany był też w piątek o medialne doniesienia, że prezydencki minister Krzysztof Szczerski miałby objąć funkcję ambasadora Polski przy ONZ. "To jest pytanie do pana ministra Krzysztofa Szczerskiego" - odparł.

Dopytywany, czy MSZ rekomenduje Szczerskiego na to stanowisko, odpowiedział: "Z całą pewnością, jeśli pan minister Krzysztof Szczerski będzie chciał zostać stałym przedstawicielem przy ONZ, ma ku temu kompetencje i z całą pewnością MSZ będzie rekomendować tego typu kandydaturę, jeśli ona będzie procedowana". (PAP)

Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

liv/

Zobacz także

  • Prezydent Karol Nawrocki. Fot. PAP/Adam Warżawa
    Prezydent Karol Nawrocki. Fot. PAP/Adam Warżawa

    Prezydent udaje się do USA z dwudniową wizytą roboczą. W sobotę weźmie udział w konferencji CPAC

  • Zbigniew Bogucki i Marcin Przydacz. Fot. PAP/	Radek Pietruszka
    Zbigniew Bogucki i Marcin Przydacz. Fot. PAP/ Radek Pietruszka

    Prezydenta Nawrockiego zabraknie na Radzie Pokoju. Zastąpi go Marcin Przydacz

  • Karol Nawrocki (L) i Donald Tusk (P). Fot. PAP/Paweł Supernak
    Karol Nawrocki (L) i Donald Tusk (P). Fot. PAP/Paweł Supernak

    Prezydent Nawrocki rozmawiał z premierem Tuskiem ws. zaproszenia do Rady Pokoju

  • Prezydent Karol Nawrocki i szef MSZ Radosław Sikorski. Fot. PAP/Leszek Szymański/Radek Pietruszka
    Prezydent Karol Nawrocki i szef MSZ Radosław Sikorski. Fot. PAP/Leszek Szymański/Radek Pietruszka

    Prezydent zaprosił szefa MSZ na spotkanie. Podał termin

Serwisy ogólnodostępne PAP