O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Ruszył trzeci duży proces w sprawie afery reprywatyzacyjnej. 13 osób na ławie oskarżonych

Przed południem w czwartek przed warszawskim sądem okręgowym rozpoczął się proces 13 oskarżonych w związku z tzw. aferą reprywatyzacyjną w stolicy. Prokuratura zarzuca im popełnienie kilkudziesięciu przestępstw, w tym przejmowanie nieruchomości za łapówki.

Prokurator Marek Kaczmarzyk na sali Sądu Okręgowego w Warszawie. Ruszył kolejny duży proces w sprawie tzw. dzikiej reprywatyzacji w stolicy. Oskarżonych jest 13 osób. Fot. PAP/Marcin Obara
Prokurator Marek Kaczmarzyk na sali Sądu Okręgowego w Warszawie. Ruszył kolejny duży proces w sprawie tzw. dzikiej reprywatyzacji w stolicy. Oskarżonych jest 13 osób. Fot. PAP/Marcin Obara

Na ławie oskarżonych zasiedli głównie prawnicy i urzędnicy warszawskiego Biura Gospodarowania Nieruchomościami, w którym zapadały decyzje reprywatyzacyjne. Zarzuty dotyczą kilkunastu atrakcyjnie położnych nieruchomości stołecznych w tym kamienicy przy Mokotowskiej 63, uważanej za jądro afery reprywatyzacyjnej.

Do stołecznego sądu przybyli w czwartek oskarżeni wraz z obrońcami. Łącznie blisko 30 osób, w tym jedni z głównych bohaterów dzikiej reprywatyzacji: znany handlarz roszczeń Mirosław B. i były wicedyrektor BGN Jakub R.

Waśnie ten były urzędnik rozpoczął składanie wyjaśnień po odczytaniu oskarżenia. "Jednoznacznie i kategorycznie nie przyznaję się do zarzucanych mi czynów" - oświadczył Jakub R. Jego zdaniem akt oskarżenia został zbudowany m.in. na sprzecznych i wzajemnie wykluczających się wyjaśnieniach adwokata Roberta N., innego oskarżonego w sprawach reprywatyzacyjnych.

R. powiedział przy tym, że obciążające go fałszywe - jak zaznaczył - zeznania adwokat miał składać pod naciskiem śledczych. Oskarżony zwrócił przy tym uwagę, że Robert N. zeznając przed komisją weryfikacyjną zaprzeczył, aby wręczał łapówki jakiemukolwiek pracownikowi BGN.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu we wrześniu 2019 r. Oskarżonym zarzucono w nim popełnienie łącznie 37 przestępstw. "Ustalone w toku śledztwa okoliczności wskazują na szereg uchybień postępowań administracyjnych poprzedzających wydanie decyzji reprywatyzacyjnych" - wskazywała prokuratura.

Według śledczych stołeczne nieruchomości - mimo braku podstaw do zwrotu – były przejmowane za łapówki. Łapówki miały wręczać m.in. główne postacie stołecznej afery reprywatyzacyjnej. Prokuratorzy oszacowali, że szkoda wyrządzona spadkobiercom oraz Skarbowi Państwa wyniosła 91 mln 603 tys. 760 zł. Z kolei kwota wręczonych łapówek osiągnęła 2 mln 100 tys. zł.

Więcej

Tablica informacyjna na gmachu Sądu Okręgowego w Warszawie Fot. PAP/Mateusz Marek
Tablica informacyjna na gmachu Sądu Okręgowego w Warszawie Fot. PAP/Mateusz Marek

Dzika reprywatyzacja w stolicy. Ruszy trzeci duży proces

Jest to trzeci z tzw. dużych procesów w sprawach reprywatyzacji w stolicy. Przed warszawskim sądem toczą się już dwa inne takie postępowania. (PAP)

Autor: Mateusz Mikowski

liv/

Zobacz także

  • Jakub Stelina Fot. PAP/Leszek Szymański
    Jakub Stelina Fot. PAP/Leszek Szymański

    Sędzia TK: prezydent ma obowiązek zaprzysiężenia sędziów, chyba że ma miejsce skrajny przypadek

  • Prezydent RP Karol Nawrocki. Fot. PAP/Leszek Szymański
    Prezydent RP Karol Nawrocki. Fot. PAP/Leszek Szymański

    "Po powrocie z USA". Rzecznik prezydenta o kolejnym kroku Karola Nawrockiego w sprawie TK

  • Sędzia (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Sędzia (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    TSUE: nieprawidłowość przy powołaniu sędziego nie wystarczy, by stwierdzić, że nie jest niezawisły

  • Oskarżony Adam Z. Fot.  PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Oskarżony Adam Z. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Minęło ponad 10 lat od śmierci Ewy Tylman. Sprawa Adama Z. znów na sądowej wokandzie

Serwisy ogólnodostępne PAP