Przewodniczący KRS: wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE nie przesądza o braku niezależności Rady

2021-07-15 15:29 aktualizacja: 2021-07-15, 19:33
Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Paweł Styrna. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Paweł Styrna. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Trybunał Sprawiedliwości UE w czwartkowym wyroku nie przesądził kategorycznie o braku niezależności Krajowej Rady Sądownictwa - powiedział przewodniczący Rady sędzia Paweł Styrna. Dodał, że po tym orzeczeniu KRS będzie pracowała tak jak dotychczas.

Chodzi o czwartkowe orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zgodnie z którym system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii. W ogłoszonym wyroku TSUE uwzględnił wszystkie zarzuty podniesione przez Komisję Europejską i stwierdził, że Polska uchybiła swoim zobowiązaniom wynikającym z prawa UE.

Przewodniczący Styrna odnosząc się w rozmowie z PAP do czwartkowego orzeczenia TSUE powiedział, że z komunikatu prasowego znajdującego się na stronie internetowej TSUE wynika, że unijny trybunał "nie przesądził kategorycznie o braku niezależności KRS".

Styrna: kompetencje w tym zakresie mają sądy krajowe

Zdaniem sędziego Styrny, TSUE powielił w czwartek stanowisko zajmowane we wcześniejszych orzeczeniach dotyczących polskiego sądownictwa. "TSUE wskazywał, że istnieje konieczność badania niezależności KRS i że kompetencje w tym zakresie mają sądy krajowe. A taka kontrola odbywa się w trybie odwołań od uchwał KRS" - mówił przewodniczący KRS.

Dopytywany, czy wyrok TSUE wpłynie na funkcjonowanie Rady odparł: "Na ten moment nie sądzę, żeby Rada musiała zmieniać sposób swojej pracy. Będziemy pracowali tak jak dotychczas".

Według TSUE proces powoływania sędziów Sądu Najwyższego, w tym członków Izby Dyscyplinarnej, w dużym stopniu zależy od organu (Krajowej Rady Sądownictwa), "którego struktura została poddana bardzo dużym zmianom przez polską władzę wykonawczą i ustawodawczą, i którego niezależność może wzbudzać uzasadnione wątpliwości".

Trybunał zwrócił także uwagę na fakt, że w założeniu Izba Dyscyplinarna ma składać się wyłącznie z nowych sędziów, którzy nie zasiadali do tej pory w Sądzie Najwyższym, oraz na to, że sędziom tym przysługuje "bardzo wysokie wynagrodzenie i szczególnie wysoki stopień autonomii organizacyjnej, funkcjonalnej i finansowej" w porównaniu z warunkami panującymi w pozostałych izbach tego sądu. (PAP)

Autor: Mateusz Mikowski

mmi/