O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Policjant, który wsparł akcję charytatywną, miał wypadek. Doznał urazu głowy, trwają badania w szpitalu

Policjant z Płock mł. asp. Sebastian Nowacki, który jechał rowerem bez snu, by wesprzeć zbiórkę pieniędzy na leczenie chorej na nowotwór 19-letniej Aleksandry, uległ wypadkowi między Grudziądzem a Bydgoszczą. Doznał urazu głowy i uda. W szpitalu przeszedł pierwsze badania i czeka na kolejne.

Fot. Facebook/Polska Policja
Fot. Facebook/Polska Policja

"Cała sytuacja wyglądała w ten sposób, że jechałem drogą z pierwszeństwem, na wprost, a z lewej strony, z drogi podporządkowanej, wyjechała cysterna. Niestety stało się tak, że uderzyłem w cysternę centralnie między jej przednimi a tylnymi kołami. Na szczęście odbiłem się ciałem i rowerem od cysterny, i nie wpadłem pod koła" – powiedział PAP Nowacki, relacjonując w rozmowie telefonicznej okoliczności zdarzenia.

Dopytywany o obrażenia i stan zdrowia, przyznał, iż w wyniku uderzenia w cysternę ma obrzęk głowy w lewej strony i bardzo duży krwiak na prawym udzie. "Jestem teraz w szpitalu w Grudziądzu. Miałem już badanie tomografem komputerowym, USG. Czekam na pozostałe badania" – zaznaczył. Dodał, iż w wypadku rower, którym jechał, uległ uszkodzeniu, w tym oba koła.

"Jestem przygotowany, żeby jechać dalej, chciałbym. Jestem zły, że na ten moment nie mogę kontynuować jazdy. Ale taki los. Cieszę się, że żyję. Czekam na decyzję lekarzy" – powiedział Nowacki.

Policjant chciał wesprzeć akcję charytatywną

W wypadku mł. asp. Sebastiana Nowackiego poinformowała w środę przed południem Komenda Główna Policji (KGP). "Sebastian jechał na rowerze całą noc, pomimo chłodu i deszczu. Niestety po około 24h jazdy rowerem i przejechanych ponad 380 km w ramach akcji 1000 km NON-STOP na rowerze dla Aleksandry Ziomki - Zbiórka charytatywna Sebastian uległ wypadkowi pod Bydgoszczą w wyniku zderzenia z pojazdem ciężarowym" - przekazała KGP na swym profilu na Facebooku.

Jak podano w informacji, Sebastian Nowacki "obecnie przebywa na badaniach, a ekipa techniczna zajmuje się jego rowerem". "Jak sam mówi, +jeśli tylko badania nie wykażą żadnego poważnego urazu, to ruszam dalej dla Oli+" - zaznaczono w komunikacie. "Liczymy, że wszystko będzie dobrze i nic poważnego mu się nie stało - sam jest pełen optymizmu i nadal tryska chęcią dalszej walki" - informuje policja.

Podkom. Aleksandra Calik z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu powiedziała PAP, że do wypadku, w którym poszkodowany został Sebastian Nowacki, doszło w środę na trasie między Bydgoszczą a Grudziądzem. "Na miejscu była karetka pogotowia, którą Sebastian został zabrany do szpitala. Czekamy na opinię lekarzy" - dodała.

Mł. asp. Sebastian Nowacki pracuje w Płocku 

Mł. asp. Sebastian Nowacki, na co dzień pełniący służbę w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku, wyruszył we wtorek rowerem z Radomia do Szczecina, planując przejechać tysiąc kilometrów bez snu, aby pomóc w zbiórce pieniędzy na leczenie chorej na nowotwór 19-letniej Aleksandry. Obecnie pozostaje ona pod opieką Instytutu "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie.

Mieszkająca w Radomiu 19-latka od kwietnia 2018 r. walczy z nowotworem złośliwym kości i chrząstki stawowej. Przeszła już cztery operacje. Lekarze nie byli w stanie usunąć guza, jednocześnie nie powodując większego zagrożenia. Chemioterapia i radioterapia również zawiodły. Jedynym ratunkiem dla Oli jest podanie leku biologicznego mogącego powstrzymać rozwój choroby, niestety terapia jest bardzo kosztowna i rodzice nie dadzą rady sami uzbierać środków.

Jeszcze przed wyruszeniem w trasę Sebastian Nowacki mówił PAP, że trasa o długości tysiąca kilometrów, którą zamierza przejechać non-stop, z krótkimi postojami na picie, jedzenie i toaletę, prowadziła będzie z Radomia do Gdańska i na Hel, a następnie wzdłuż wybrzeża Morza Bałtyckiego do Szczecina.

Akcja dla Aleksandry  

"Aleksandra ma 19 lat. To córka moich znajomych. Gdy dowiedziałem się, że choruje na nowotwór i konieczne jest kosztowne leczenie, postanowiłem pomóc, dając od siebie coś więcej. Stąd pomysł, żeby przejechać tysiąc kilometrów bez snu i w ten sposób wesprzeć zbiórkę pieniędzy na niezbędną terapię" – mówił w ubiegłym tygodniu PAP Nowacki, który policjantem jest od 9 lat.

"Trasa, którą zaplanowałem do pokonania, to oczywiście wyzwanie, ale jeszcze większym jest zebranie pieniędzy dla Oli, a największym, by pokonała chorobę. Jestem przekonany, że to się uda, także dzięki wsparciu życzliwych ludzi" - podkreślał policjant.

Na Facebooku Nowacki założył stronę wydarzenia - 1000 km non-stop na rowerze dla Aleksandry. Do charytatywnej wyprawy przygotowywał się pod opieką specjalistów z jednej z płockich akademii zdrowia, natomiast wsparcie techniczne w trakcie przejazdu zaoferował jeden z tamtejszych sklepów rowerowych. Jedno z laboratoriów medycznych zadeklarowało jeszcze przed rozpoczęciem przejazdu, że przekaże po 10 zł za każdy przejechany kilometr przez Nowackiego.

Patronat nad charytatywnym przedsięwzięciem policjanta z Płocka objęli: komendant wojewódzki policji w Radomiu, marszałek Mazowsza i prezydent Radomia. (PAP)
 

Zobacz także

  • Komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń. Fot. PAP/Leszek Szymański
    Komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń. Fot. PAP/Leszek Szymański
    Specjalnie dla PAP

    Szef KGP: Narodowe Biuro Śledcze Policji to odpowiedź na zagrożenia współczesnego świata [WYWIAD]

  • Odnaleziony obraz „Dzieci nad wodą” autorstwa Feliksa Michała Wygrzywalskiego. Fot. KWP Katowice
    Odnaleziony obraz „Dzieci nad wodą” autorstwa Feliksa Michała Wygrzywalskiego. Fot. KWP Katowice

    Policja odnalazła obraz zaginiony podczas II wojny światowej

  • Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Andrzej Jackowski
    Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Andrzej Jackowski

    Dron na terenie kopalni w Wielkopolsce. Szef MON o szczegółach incydentu [WIDEO]

  • Biały Dom Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER
    Biały Dom Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

    Furgonetka wjechała w zaporę pod Białym Domem. Kierowca zatrzymany

Serwisy ogólnodostępne PAP