PSL poparło budowę zabezpieczenia na granicy. Kosiniak-Kamysz: opozycja nie jest jednolitą masą

2021-10-15 06:16 aktualizacja: 2021-10-15, 09:43
Fot. PAP/Marcin Onufryjuk
Fot. PAP/Marcin Onufryjuk
Poparliśmy ustawę MSWiA o budowie zabezpieczenia granicy państwowej, bo chcemy, żeby polska granica miała szansę być chroniona - powiedział PAP lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Opozycja nie jest jednolitą masą: PSL podejmuje swoje decyzje.

Sejm uchwalił ustawę o budowie zabezpieczenia granicy państwowej: zgodnie z regulacją na wschodniej granicy powstanie bariera zabezpieczająca przed nielegalną migracją. Za przyjęciem ustawy autorstwa MSWiA był klub PiS. Ustawę poparł też klub PSL-Koalicja Polska, a ponadto: Konfederacja i koła Porozumienie, Kukiz'15, Polskie Sprawy. Przeciwko była Koalicja Obywatelska, Lewica i Polska 2050.

Kosiniak-Kamysz pytany przez PAP, dlaczego posłowie KP-PSL głosowali za przyjęciem ustawy podczas, gdy pozostałe kluby opozycyjne były przeciw, odparł: "My nie jesteśmy jednolitą masą, która wykonuje wszystkie ruchy w jakiś wspólny sposób". "Platforma podejmuje swoje decyzje, Lewica swoje, a PSL-Koalicja Polska swoje" - dodał.

"Taką decyzję podjęliśmy - mówił szef ludowców - bo chcemy chronić granicę, chcemy, żeby to było zabezpieczenie z XXI wieku, a nie mur średniowieczny". Jak zaznaczył, jego klub przekazał w tej kwestii swoje uwagi.

"Dajemy tutaj swoje głosy, żeby Polska granica miała szansę być chroniona" - zaznaczył Kosiniak-Kamysz. Tylko - jak dodał - "żeby rządzący nie roztrwonili tych pieniędzy i nie zrobili średniowiecznego muru". "Różnego rodzaju zabezpieczenia termowizyjne, różnego rodzaju nowoczesne technologie powinny być (...) użyte" - podkreślił prezes PSL.

Budka o decyzji PSL: nie będę oceniał, czy ktoś im się dał nabrać

Szef klubu KO Borys Budka w czwartek wieczorem pytany przez dziennikarzy w Sejmie, dlaczego PSL głosowało za przyjęciem tej ustawy odparł: "Nie będę oceniał, czy ktoś im się dał nabrać. Wiem jedno, ten rząd konstruktywnie niczego nie zrobi".

Według Budki "nie będzie żadnego zabezpieczenia na granicy". "Najpierw PiS chciał stan nadzwyczajny. Dostali ten stan, przez miesiąc nie zrobili nic, wydłużyli ten stan, nie zrobili nic. Dzisiaj potrzebują specustawy, by bezkarnie wydać blisko dwa miliardy złotych. Przecież dokładnie to samo zrobili w Covidzie. Respiratory, których nie ma, lewe maseczki, ten Antonow, którego witali jak w PRL. Dzisiaj potrzebują ustawy, która daje im możliwość wydawania bez żadnej kontroli pieniędzy polskich podatników" - mówił Budka.

Projekt zgłoszony przez MSWiA był rozpatrywany w trybie pilnym. We wtorek wieczorem Rada Ministrów przyjęła go w trybie obiegowym i tego samego dnia trafił do Sejmu. Uchwalona w czwartek przez Sejm ustawa ma umożliwić pilną budowę zapory w związku z presją migracyjną na granicy z Białorusią.

Regulacja określa zasady przygotowania i realizacji zabezpieczenia - bariery - na polskiej granicy stanowiącej granicę zewnętrzną UE (z Białorusią, Rosją, Ukrainą). Inwestycja będzie celem publicznym. Ustawa zakłada m.in., że nie będą do niej stosowane przepisy odrębne, w tym prawa budowlanego, prawa wodnego czy prawa ochrony środowiska. Do zamówień związanych z budową bariery nie będzie też stosowane Prawo zamówień publicznych, a kontrolę zamówień sprawować będzie Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Szacowany koszt budowy planowanej bariery to 1 mld 615 mln zł, z czego 1 mld 500 mln zł to koszt budowy fizycznej bariery, a 115 mln zł urządzeń technicznych.(PAP)

Autor: Edyta Roś

dsk/