Żaryn: zatrzymano 18 osób współpracujących ze służbami z Rosji lub Białorusi

2023-03-18 07:35 aktualizacja: 2023-03-18, 16:17
Stanisław Żaryn. Fot. PAP/Albert Zawada
Stanisław Żaryn. Fot. PAP/Albert Zawada
Od 24 lutego 2022 r. zatrzymano 18 osób, które współpracowały ze służbami z Rosji lub Białorusi - poinformował w rozmowie z PAP zastępca ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. W ostatnich dniach Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozbiła siatkę szpiegowską. Sprawa jest traktowana priorytetowo - zapewnił.

Szef MSWiA i minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński poinformował w czwartek o rozbiciu przez ABW siatki szpiegowskiej działającej na rzecz Rosji.

"W ostatnich dniach Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała 9 osób podejrzanych o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi. Podejrzani prowadzili działania wywiadowcze przeciwko Polsce oraz przygotowywali akty dywersji na zlecenie rosyjskiego wywiadu" - powiedział minister. Zaznaczył, że zatrzymani to cudzoziemcy zza wschodniej granicy.

Zastępca ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn odnosząc się do rozbicia grupy podkreślił, że do zatrzymania doszło na skutek bardzo mocnej współpracy między różnymi służbami.

"Z oczywistych względów nie mogę mówić o szczegółach, ale widzimy wyraźnie, że to nie tylko Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale również współpraca z innymi służbami specjalnymi, a także służbami mundurowymi pozwoliły na bardzo szybkie zneutralizowanie siatki, którą na naszym terenie prowadzili Rosjanie" - powiedział Żaryn.

Dodał, że konieczne są dalsze prace, aby poznać naturę zagrożeń, które - jak powiedział - są wielorakie.

"Z jednej strony to działania stricte wywiadowcze, czyli monitorowanie różnego rodzaju miejsc i transportów, które są w tej chwili kluczowe nie tylko dla Ukrainy, ale dla całej sieci pomocy krajów zachodu dla Ukrainy. To działanie, które jest związane ze zbieraniem i dokumentowaniem głównie transportów uzbrojenia, które przejeżdżają przez Polskę" - zaznaczył.

Drugim działaniem, które prowadzili zwerbowani przez Rosjan cudzoziemcy była propaganda. "Grupa otrzymywała konkretne zlecenia po to, żeby rozbudzać emocje wokół relacji polsko-ukraińskich i budzić negatywne emocje wobec Paktu Północnoatlantyckiego, a także żeby wzniecać niechęć wobec polityki rządu RP i stanowiska wobec Ukrainy" - zaznaczył Żaryn.

Dodał, że grupa miała przygotowywać się do prowadzenia czynności o charakterze dywersyjnym po to, żeby zakłócać szlaki transportowe do Ukrainy.

"Cały komponent zadań, które zlecano tej grupie, miał prowadzić jednoznacznie do tego, żeby Rosja osiągnęła swoje cele militarne w wojnie przeciwko Ukrainie, bowiem wiemy dobrze, że odcięcie Ukrainy od pomocy i dostaw z Zachodu byłoby z bardzo dużą korzyścią dla agresora" - podkreślił.

Pytany o narodowość zatrzymanych osób powiedział, że jest świadomy pojawiających się na ten temat głosów. "Na ten temat będą prowadzone różnego rodzaju dywagacje, ale z racji wciąż toczących się czynności nie możemy w tej chwili powiedzieć nic więcej. Mamy do czynienia z dziewięcioma osobami zatrzymanymi. To są cudzoziemcy zza wschodniej granicy Polski" - powiedział.

Wskazał, że sytuacja ta na pewno będzie wykorzystywana przez rosyjską i białoruską propagandę, która - jak mówił - bardzo często podchwytuje różne wydarzenia mające miejsce i próbuje interpretować na własny sposób.

"Można się spodziewać próby robienia różnego rodzaju 'wrzutek' po to, aby manipulować obrazem tych zdarzeń. Możemy mieć próbę pokazania, że Polacy prowadzą politykę agresywną, rusofobiczną i szukają jakiegoś problemu, aktywności rosyjskiej, która nie istnieje" - mówił.

Żaryn: różnego zagrożenia ze strony służb białoruskich i rosyjskich są w tej chwili dużo poważniejsze niż miało to miejsce rok lub dwa lata temu

"Trzeba mieć świadomość, że wojna w cyberprzestrzeni i wojna informacyjna to coś, co pozostaje codziennym zadaniem dla naszego państwa, które musi się mierzyć z takimi działaniami znacznie mocniej niż wcześniej" - mówił.

Od lutego 2022 roku zatrzymano w Polsce 18 osób, które współpracowały z rosyjskimi bądź białoruskimi służbami. "To również pokazuje, że wojna wywiadu rosyjskiego i białoruskiego przeciwko naszemu krajowi jest w tej chwili dużo silniejsza" - zaznaczył.

Jak informował w czwartek minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński, materiał dowodowy wskazuje, że grupa podejrzanych prowadziła monitoring tras kolejowych. "Do jej zadań należało m.in. rozpoznawanie, monitorowanie i dokumentowanie transportów z uzbrojeniem realizowanych na rzecz Ukrainy. Podejrzani przygotowywali się również do akcji dywersyjnych mających na celu sparaliżowanie dostaw sprzętu, broni oraz pomocy dla Ukrainy" - podkreślił. Funkcjonariusze ABW - jak dodał Kamiński - zabezpieczyli kamery, sprzęt elektroniczny, a także nadajniki GPS, które miały być montowane na transportach z pomocą dla Ukrainy.

Według Kamińskiego informacje zgromadzone przez ABW pokazują, że grupie zlecano także działania propagandowe w celu zdestabilizowania relacji polsko-ukraińskich, podsycania i rozbudzania w Polsce nastrojów wrogich wobec państw NATO oraz atakowania polityki polskiego rządu wobec Ukrainy.

Podejrzani w tej sprawie po zatrzymaniu zostali doprowadzeni do Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie, który nadzoruje śledztwo ABW. "Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz prowadzenia działalności na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej" - poinformował w czwartek Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.

W czwartek Prokuratura Krajowa poinformowała o tymczasowym aresztowaniu sześciu osób podejrzanych o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi. W piątek sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu pozostałych trzech osób. Wszystkim zatrzymanym grozi do 10 lat więzienia.(PAP)

Autor: Marcin Chomiuk

mmi/