Służby: kolejna doba ŚDM bez zakłóceń i zagrożeń

2016-07-29 12:57 aktualizacja: 2018-09-27, 02:51
26.07.2016. Policjanci podczas mszy otwarcia, 26 bm. na krakowskich Błoniach. XXXI Światowe Dni Młodzieży połączone z pielgrzymką papieża Franciszka do Polski, odbędą się w dniach 26-31 lipca br. (mr/zuz)  PAP/Maciej Kulczyńsk
26.07.2016. Policjanci podczas mszy otwarcia, 26 bm. na krakowskich Błoniach. XXXI Światowe Dni Młodzieży połączone z pielgrzymką papieża Franciszka do Polski, odbędą się w dniach 26-31 lipca br. (mr/zuz) PAP/Maciej Kulczyńsk
Lot drona kilkadziesiąt kilometrów od Krakowa, pojedyncze zatrucia pokarmowe, omdlenia i skręcenia kostek - to jedyne zagrożenia i zakłócenia porządku, odnotowane przez służby zabezpieczające w ciągu ostatniej doby Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016.

O bardzo spokojnym przebiegu kolejnej doby ŚDM poinformowało w piątek podczas konferencji prasowej Centrum Medialne Administracji Rządowej.

"Kolejną dobę musimy uznać za bardzo spokojną. Nie odnotowano żadnych zdarzeń, które mogłyby w realny sposób zakłócić przebieg uroczystości na Błoniach, nie ma żadnych zagrożeń" – powiedział rzecznik centrum mł. insp. Mariusz Ciarka.

Jak poinformował, "przepływ i dostawa energii odbywa się w sposób zaplanowany, nie ma zakłóceń, jeżeli chodzi o łączność telefoniczną, nie występuje zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne – oprócz pojedynczych zatruć pokarmowych, związanych głównie z dostosowaniem się, u pielgrzymów z odległych krajów, do odmiennej flory jelitowej".

"Nie ma żadnych incydentów, jeżeli chodzi o zdarzenia mające charakter bezpieczeństwa papieża czy pielgrzymów, które nie byłyby przez nas przewidziane i na które byśmy nie zareagowali" – zapewnił Ciarka.

Jedyny incydent, jaki odnotowała policja, to lot drona w czwartek w odległości kilkudziesięciu kilometrów od Krakowa. "Zatrzymano osobę, która posiada zezwolenie do obsługi bezzałogowych statków powietrznych, ale nie dostosowała się do czasowego zakazu lotu statków bezzałogowych w obszarze 100 km od Krakowa" – powiedział rzecznik i zaapelował o przestrzeganie tego zakazu.

Kolejny apel dotyczy pielgrzymów - by przychodzili do swoich sektorów wcześniej, bo muszą poddać się kontroli przy wejściu; i by nie zabierali ze sobą dużo rzeczy. "To wszystko wydłuża czas kontroli" – podkreślił Mariusz Ciarka.

Czwartkowa wizyta papieża w Krakowie i Częstochowie była szczególnym wyzwaniem dla straży pożarnej. Nad bezpieczeństwem papieża na Jasnej Górze czuwało 800 strażaków i 75 samochodów ratowniczo-gaśniczych, późniejsze uroczystości na Błoniach w Krakowie zabezpieczało 1,5 tys. strażaków i 200 pojazdów. W działaniach pomagało ponad 500 strażaków z OSP. Nie odnotowano żadnych poważnych zdarzeń. "Główne nasze interwencje dotyczyły udzielenia pomocy medycznej w oparciu o specjalistyczny komponent medyczny na Błoniach. Łącznie od 26 lipca udzieliliśmy tam pomocy medycznej 108 pielgrzymom, z czego 62 minionej doby. Były to drobne interwencje związane ze złym samopoczuciem, urazami kończyn" – powiedział rzecznik małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak.

Omdlenia, zasłabnięcia, drobne urazy kończyn jako główne powody udzielania pomocy medycznej wskazał także rzecznik wojewody małopolskiego Krzysztof Marcinkiewicz. Jak poinformował, nie ma większych utrudnień komunikacyjnych, poza wyłączeniem dróg z powodu przejazdu kolumny papieskiej. "Koleje Małopolskie notują małe opóźnienia związane z przepustowością podróżnych, w związku z dużą ilością podróżnych wsiadanie i wysiadanie trwa dłużej niż zazwyczaj. Oprócz tego w godz. od 23.30 do 1.00 Koleje Małopolskie wydłużyły składy, aby przepustowość była większa i aby wszyscy pielgrzymi mogli wcześniej dotrzeć do miejsc noclegów. Nie ma problemu z zasięgiem sieci telekomunikacyjnej i przepustowością nr alarmowego 112, a połączenia obcojęzyczne najczęściej są w języku niemiecki, francuskim, hiszpańskim i włoskim" - informował Marcinkiewicz.

"Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego nie odnotowało żadnych sytuacji kryzysowych związanych z przebiegiem uroczystości, wszystko odbywa się zgodnie z harmonogramem" – podkreślił.

Spokojny przebieg czwartkowego wieczoru i nocy z czwartku na piątek podkreśliła także rzeczniczka prezydenta Krakowa Monika Chylaszek. Jak podkreśliła, pielgrzymi są obecni na ulicach miasta do późnych godzin, przez co służby miejskie mają bardzo krótki czas na oczyszczenie tych ulic czy sprawdzenie m.in. 30 tys. elementów oznakowania na ulicach. "Jak szacujemy, z komunikacji miejskiej korzysta w czasie ŚDM dwa razy więcej osób niż w zwykłym dniu podczas roku szkolnego, kiedy na godzinę komunikacja miejska przewozi 40 tys. osób" – powiedziała Monika Chylaszek.

Wyraziła przekonanie, że "sprawna organizacja komunikacji miejskiej po wieczornych uroczystościach na Błoniach pokazała, dlaczego komunikacja w Krakowie uważana jest za najlepszą w kraju". "W ciągu 4 godzin z komunikacji miejskiej skorzystało wtedy 600 tys. osób" – podkreśliła.

Pytany przez dziennikarzy, czy wydarzenia centralne ŚDM w sobotę i niedzielę w Brzegach pod Wieliczką mogą być zagrożone z powodu opadów deszczu i przeniesiona na Błonia, rzecznik Centrum Medialnego Administracji rządowej wyjaśnił, że organizatorem uroczystości jest archidiecezja krakowska i to organizator podejmuje ostateczną decyzję co do miejsca uroczystości. "Służby państwowe są przygotowane na zabezpieczenie uroczystości w Brzegach, nie przewidujemy żadnych zakłóceń, wszystko odbywa się zgodnie z harmonogramem i przyjętymi założeniami. Z naszej strony nie ma żadnych utrudnień ani rekomendacji w tym zakresie. Podkreślam, że to organizator podejmuje ostateczną decyzję" – powiedział Mariusz Ciarka. (PAP)

hp/ malk/

TEMATY: